Microsoft i Bethesda razem – co to oznacza dla graczy? Dwa scenariusze

1 komentarz

Co stanie się z popularnymi markami gier Bethesdy? Microsoft może wypowiedzieć otwartą wojnę Sony na gry ekskluzywne.

Wczorajsza wiadomość o wykupieniu Bethesdy przez Microsoft wystrzeliła niczym atomówka w grze Fallout 76. Mówimy przecież o zagarnięciu sporej grupy studiów i wielu seriach gier, które od teraz należą do Zielonego giganta. Tylko dlaczego w ogóle doszło do takiego transferu? Produkcja nowych gier pochłonęła oszczędności Bethesdy? A może to typowy ruch w celu poprawy swojego nadszarpniętego wizerunku? Możliwe, że wszystko jednocześnie.

Wynegocjowane 7,5 mld. dolarów z pewnością zrekompensuje Bethesdzie utratę niezależności. Jednak Microsoft zyskał na tej umowie znacznie więcej od swojego partnera. Mimo poniesienia ogromnych kosztów, dokonali najlepszej inwestycji w branży gier w ostatnich latach.

Od teraz to Microsoft zadecyduje o losie takich serii jak Doom, The Elder Scrolls, The Evil Within, Prey, Fallout, Dishonored, jak również innych projektach, o których nic nie wiemy. Właśnie, co to oznacza dla graczy? Osobiście wierzę w dwa scenariusze, które są całkiem dobrze uzasadnione pod kątem strategii biznesowej i poszerzania grupy klientów platformy Xbox.

Wojna Microsoft z Sony na gry ekskluzywne

Gigant z Redmond od lat stosuje prokonsumencki styl wydawania gier. Niemal wszystkie ich marki są dostępne na platformie Xbox, PS4 i PC. Jednak czy na pewno ma to tylko związek z prowadzoną przez nich polityką otwartości i chęcią dywersyfikowania przychodów? Tego bym nie powiedział. Gdyby spojrzeć na wykaz studiów, które podlegają Microsoftowi, to wcale nie dziwi fakt, że wcześniej nie zajmowali się tworzeniem gier na wyłączność.

  • 343 Industries – seria Halo
  • Compulsion Games – Contrast, We Happy Few
  • Double Fine Production – Psychonauts, Grim Fandango, Brutal Legend
  • inXile Entertainment – seria Wasteland, Bard’s Tale
  • Mojang Studios – Minecraft
  • Ninja Theory –  DMS: Devil May Cry, Hellblade
  • Obsidian Entertainment – Outer Worlds, Fallout: New Vegas
  • Playground Games – Fable IV, Forza Horizon
  • Rare – Killer Instinct, Sea of Thieves
  • The Coalition – od 2014 seria Gears of War, Microsoft Flight Simulator
  • The Initiative,
  • Turn 10 Studios – seria Forza Motorsport
  • Undead Labs – State of Decay
  • World’s Edge – seria Age of Empires
  • Xbox Game Studios Publishing

Po odjęciu z listy twórców Halo, Forza Horizon, Gears of War tak naprawdę zostaną studia, które w większości specjalizowały się w grach indie. Takimi grami raczej ciężko wypromować jedną platformę. 4 czy 5 własnych marek Xbox nie miało startu do ekskluzywnej oferty Sony (np. GoW, Spider-Man, Uncharted 4, WipeOut, Bloodborne, Gran Tourismo, UFC, Until Dawn). Aczkolwiek ta sytuacja może się zmienić wraz z pozyskaniem nowych deweloperów i kolejnych serii gier, świeżych oraz dość mocno zakorzenionych w świadomości graczy.

  • Bethesda Softworks
  • Bethesda Game Studios – seria Fallout, The Elder Scrolls, Starfield
  • id Software – Doom, Rage, Quake
  • ZeniMax Online Studios – TESO, Fallout 76
  • Arkane – Dishonored, Prey, Deathloop
  • MachineGames – Wolfenstein
  • Tango Gameworks The Evil Within, Ghostwire: Tokyo
  • Alpha Dog,
  • Roundhouse Studios

Z jednej strony mówimy tylko o kilkunastu dodatkowych markach gier, ale z drugiej jakże ważnych. Doom, TES, Quake, Wolfenstein to ikony, które w chwili premiery znajdują wielu odbiorców. Dołóżmy jeszcze do tego Dishonored, The Evil Within, Prey, Fallout, Rage i nagle dostrzeżemy, że Microsoft kupił bilet do świata ekskluzywności – o ile oczywiście zdecyduje się wydać te gry tylko na swojej platformie.

Teraz wszystko zależy od tego, czy będą chcieli z tego biletu skorzystać. Takimi grami można konkurować z Sony i zwiększyć sprzedaż Xbox Series X i S. Ba, Zieloni zamierzają wrzucić wszystkie gry Bethesdy w chwili premiery do ogromnej biblioteki Game Pass. Jeśli ograniczą ich dostęp tylko do Xbox oraz PC, to wówczas Sony dość mocno odczuje odpływ graczy. I zacznie się prawdziwa wojna konsol niczym Epic Games z platformą Steam. Ta opcja zakłada mniejsze przychody. Ale jeśli się Microsoft uda przekonać fanów PlayStation do zakupu drugiej konsoli, to wyrównają swoje straty. W tym przypadku ucierpi wyłącznie grupa graczy trzymająca z Sony – to oni będą zmuszeni kupić drugą konsolę lub zrezygnować z PS5 dla gier Bethesdy.

Microsoft postawi na dywersyfikację przychodów

A gdyby firma Microsoft nie była zainteresowana bezpośrednią rywalizacją z Sony, co wiąże się z agresywnym promowaniem swojej platformy? Wtedy chyba wszyscy bylibyśmy szczęśliwi… To oznaczałoby, że nie będzie gier na wyłączność (oprócz głównych marek Xbox). Tym samym Microsoft zarobi znacznie więcej udostępniając nam takie nowości jak Starfield, TES VI, Fallout 5 (?) na wszystkich platformach. Nawet jeśli podejmie decyzję o chwilowej ekskluzywności gier, to nie wpłynie aż tak bardzo na równowagę sił między platformami. Każdy dostanie swój kawałek tortu.

Sony będzie mogło promować się tak jak wcześniej, oferując nieco słabszy sprzęt i własne gry. Zaś Microsoft zadba o graczy z dwóch platform, dywersyfikując swoje działania – zajmie się tworzeniem multiplatformowych tytułów o różnej jakości oraz sprzedawaniem konsoli Xbox dzięki abonamentowi Game Pass, który na tę chwilę nie ma sobie równych. Dzięki temu każdy gracz będzie mógł bez ciśnienia zdecydować, która opcja będzie dlań korzystniejsza.

Czy wgląd do szerokiej biblioteki gier za kilkadziesiąt złotych miesięcznie z Xbox będzie lepszy od identycznego zbioru poszerzonego o kilkanaście ekskluzywnych produkcji za duże pieniądze? Odpowiedź pozostawiam Wam drodzy Czytelnicy.

Grzegorz Rosa

Rejestracja konta

Dołącz do grona użytkowników Planety Gracza

Chcesz brać udział w konkursach, wygrywać nagrody i wiedzieć o najnowszych premierach jako pierwszy? Zarejestruj się i dołącz do naszej społecznośći.
Rejestrując się, akceptujesz regulamin naszego serwisu

Masz już konto? Zaloguj się