Pozwolił synowi zagrać na Xboksie. Po chwili tego pożałował
Co może wydarzyć się źle, gdy pozwoli się zagrać 6-letniemu synowi na konsoli Xbox? Niby nic, ale lepiej upewnić się, że nie pozostanie on bez opieki.
Gaming to jedno z tych zajęć, które ma wielką siłę łączenia ze sobą ludzi, bez względu na wiek, płeć czy cokolwiek. Często to świetne zajęcie dla całej rodziny i to niezależnie od tego, na czym gramy. W końcu mnóstwo radości może wywołać wspólne ściganie się w Mario Kart czy nawet parę chwil spędzonych we wspólnym odkrywaniu sekretów krainy Skyrim. No właśnie – “wspólnym”. W komentarzach pod dość “rozpaczliwym” postem na Reddicie dominują sugestie, że lepiej nie zostawiać dziecka samego z naszym kontem w grze, w którą aktualnie gramy.
Użytkownik o pseudonimie notangeblehuman wrzucił post, w którym opisuje niedawny przypadek, w którym postanowił podzielić się konsolą Xbox i Skyrimem ze swoim 6-letnim synem.
Cóż, pozwoliłem 6-latkowi grać na moim Xboksie i jakoś udało mu się nie tylko usunąć całe moje dane zapisu Skyrima, ale także 3 inne gry…
– czytamy
Dziecko nie tylko zdołało pozbyć się wszystkich zapisów ze Skyrima, ale również usunęło 3 inne, nienazwane gry z dysku. Nie wiem, ile czasu syn spędził przy konsoli, ale jeżeli dokonał tego w trakcie krótkiego posiedzenia to na swój sposób taki “speedrun” usuwania gier jest godny podziwu. Szkoda tylko, że ojciec niekoniecznie jest dumny.
W komentarzach pojawiło się zaskakująco wiele podobnych przykładów z życia. Internauci opisują podobne przypadki ze Skyrimem, ale również i z usunięciem wszystkiego z GameCube czy zrestartowaniem postępów w różnych grach mobilnych. Jeden komentujący nawet opisuje przypadek, w którym spotkał się ze swoim bratem i jego dzieckiem. Chłopiec chciał “przytulić” Xboksa 360, przechylając konsolę z płytą Oblivion w środku, przez co ta została zepsuta. Dlatego też wiele osób podkreśla, że lepiej nie zostawiać dzieci bez opieki, szczególnie przy naszym koncie.