Głos Geralta obawia się SI “Sztuczna inteligencja staje się niebezpieczna.”

Wiedźmin a sztuczna inteligencja
Newsy PC PS5 Xbox Series Xbox Series S

Doug Cockle to aktor, który użyczył głosu głównemu bohaterowi w serii gier Wiedźmin. Mężczyzna w niedawnym wywiadzie przyznał, że ma spore obawy dotyczące sztucznej inteligencji. O ile technologia ma ogrom zalet, to wraz z jej rozwojem pojawia się sporo pytań i wątpliwości natury etycznej. Mogą one spowodować sporo problemów w przyszłości.

Wiedźmin zaniepokojony SI

Sztuczna inteligencja w ostatnich latach zanotowała ogromny rozwój. Z jednej strony mamy do dyspozycji coraz lepsze chatboty, z drugiej pojawiają się zaawansowane narzędzia do tworzenia grafik, dźwięków i nie tylko. Coraz więcej firm i twórców decyduje się na skorzystanie z tej mocy w swoich dziełach. Może to być wspieranie tworzenia treści, a nawet zastępowanie prawdziwych ludzi i ich pracy.

Nie tak dawno mieliśmy przecież do czynienia z sytuacją, gdzie twórcy The Finals postanowili użyć SI do wygenerowania niektórych głosów, np. speakerów w grze. Dość powiedzieć, że gracze nie byli z tego faktu zbyt zadowoleni. Teraz swoją opinię w sprawie sztucznej inteligencji i gier wideo wyraził Doug Cockle. To aktor, który wcielił się w Geralta w anglojęzycznych odsłonach gry. Mężczyzna wyjawił, że ma wobec SI spore obawy.

Twórcy biorą czyiś głos, wrzucają go do bazy danych, przetwarzają i używają do generowania rzeczy, których ty byś nie powiedział. To coś nieetycznego i jest na ten temat sporo dyskusji.

Doug Cockle

Głosowy Wiedźmin zauważa, że rozwój tej technologii jest nieunikniony i niesie ona wiele dobrego. Z drugiej strony faktycznie, po drodze mogą pojawić się duże problemy. Fakt generowania wypowiedzi nienagranych przez danego aktora budzi wiele wątpliwości. Można to przyrównać do deep fake’ów, które niejednokrotnie wywoływały ogromny szum w mediach. Od tego do ośmieszania i szykanowania danej osoby jest już bardzo krótka droga.

Dawid Szafraniak
O autorze

Dawid Szafraniak

Redaktor
Pierwsze growe szlify zbierał jeszcze w erze PS1, aby później zapoznawać się z kolejnymi wcieleniami japońskiej konsoli, skosztować Xboksa i Switcha. Ostatecznie najbardziej lubi PC, a ostatnio nawet i granie w chmurze. Królują u niego FPS-y, gry akcji nieczęsto górujące nad filmami i tytuły wyścigowe, które podobno #nikogo. Święta Trójca gamingu? Pierwsze Modern Warfare, seria Mass Effect i Uncharted. Bez tego nic nie miałoby sensu. Poza grami lubi planować kolejne podróże i chwytać za aparat fotograficzny podczas meczów piłki nożnej.
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie