Zmiany w Rainbow Six: Siege przekreślają drugą część gry na długie lata

Wygląda na to, że Tom Clancy’s Rainbow Six: Siege na tyle dobrze przyjął się wśród graczy, że Ubisoft nie planuje zastąpienia jej kolejną odsłoną sieciowych strzelanek. Siege wciąż będzie dostawało nowe aktualizacje i poprawki. W najbliższym czasie możemy spodziewać się kilku sporych zmian.

Następnej części Rainbow Six póki co nie będzie

Wczoraj podczas panelu dotyczącego Rainbow Six: Siege na Invitational Finals mieliśmy szansę dowiedzieć się wielu interesujących faktów dotyczących przyszłości gry. Jak się okazuje, twórcy nie przewidują kolejnej części taktycznej sieciówki spod szyldu Toma Clancy’ego, za to planują długą i barwną przyszłość Siege – tytułu z końca 2015 roku. W strzelankę gra już niemal 30 milionów graczy, co z pewnością przekonuje deweloperów do poświęcenia grze dużej uwagi. Czyżby Ubisoft chciał pobić wkrótce dotychczasowy rekord Counter Strike’a w liczbie 40 milionów nabywców? Jeśli tak, to czeka ich długa droga usiana pracą nad ulepszeniami i dopieszczaniem tytułu. Poniżej największe, zapowiedziane przez twórców zmiany, które czekają Rainbow Six: Siege jeszcze w tym roku.

Dodatki do broni dla wszystkich

Wraz z rozszerzeniem Year Three Season One, którego spodziewamy się z dniem 6 marca, wszelkie dodatki do broni takie jak optyka czy tłumiki zostaną odblokowane dla wszystkich graczy, łącznie z posiadaczami edycji Starter. Ma to pomóc nowym graczom w szybszym zapoznaniu się z grą i ułatwić im rozgrywkę tak, aby nie musieli zastanawiać się nad wyborem zakupu między operatorami, dodatkami do broni czy skinami.

Banowanie operatorów

Przed meczem obie drużyny wybierać będą z puli Operatorów 4 klasy, które nie będą dostępne w aktualnej rozgrywce. Takie rozwiązanie ma sprawić, że gra będzie wymagała jeszcze większego pomyślunku, gdyż taktyka gry na niektórych mapach, pozbawionych mocy konkretnych Operatorów zupełnie się zmieni. Banowanie zostało zaprojektowane głównie dla graczy profesjonalnych.

Ulepszone Hereford i Clubhouse

Cieszy także decyzja twórców o zajęciu się stroną graficzną tytułu. Baza Herefors ma przejść konkretny facelift. Będzie to wizualny powrót do przeszłości, a dokładniej do czasów lat osiemdziesiątych, gdzie miejsce helikopterów zajmą myśliwce Spitfire. Baza ma być mniej kwadratowa i bardziej rozbudowana co zapewni możliwość wykorzystywania nowych taktyk w trakcie flankowania wrogów.

Tom Clancy’s Rainbow Six: Siege to doskonały taktyczny shooter wieloosobowy, którego twórcy nie zamierzają jeszcze przez długi czas porzucać. I bardzo dobrze, bo nie wydaje się, żeby gra mogła się w najbliższych latach mocno zestarzeć tak, aby fani przestali w nią grać. Zmiany planowane przez Ubisoft z pewnością nie zaszkodzą jej także w dalszym rozwoju. Jak myślicie, czy dobrze przeprowadzona strategia ulepszeń pozwoli konkurować z gigantem jakim jest CS:GO?

Ewelina Stój

Ewelina Stój

Bardziej od konkretnych gatunków ceni sobie kiedy gra ma "duszę" i pouczający przekaz. Nieco osamotniona w męskim świecie ruchomych pikseli próbuje udowodnić światu, że gry to także sztuka.