Prezent od graczy na szóste urodziny CS:GO

Prawie na szóste urodziny, bo brakuje do nich kilku miesięcy, jednak jest to mały szkopuł zważywszy na okoliczności. Pół roku wcześniej czy później, Valve i tak z pewnością ucieszy fakt, że właśnie przekroczyli magiczny pułap sprzedaży CS:GO – w Counter Strike’a gra już 40 milionów osób.

Counter Strike – 40 mln sprzedanych sztuk

Fenomen Counter Strike’a jest czymś wyjątkowym. Jednych potrafi od siebie uzależnić i sprawić, że posłusznie wyciągną ostatnie grosze z portfela by zakupić upragniony skin, drugich zaś za nic nie przekona. Wielu graczom wydaje się, że potęga tytułu wynika bezpośrednio z jego korzeni – Counter Strike zaczynał przecież jako modyfikacja do równie cenionego Half-Life’a. Z pewnością pomogło to w wybiciu się gry na samym jej początku, jednak popularność sięgająca 40. milionów sprzedanych kopii wynika z wielu innych przyczyn.

Według SteamSpy ilość kopii CS:GO sięgnęła 40 milionów już 8 lutego, jednak niebawem liczba ta spadła – zapewne na skutek zwrotów.

Dlaczego kochamy CSa?

To, co docenili gracze podczas długich lat rozgrywek w Counter Strike to nie tylko jakość grafiki oraz możliwość gry ze znajomymi. W produkcji Valve chwali się między innymi oryginalny system rang, na które naprawdę trzeba zapracować, ciekawy system kupowania osprzętu, wierne odwzorowanie mechaniki poszczególnych broni, a wszystko to i wiele innych napędzane jest przez e-turnieje. Podobnie jak dzieciaki kopiące piłkę na podwórku kochają oglądać mecze footballowe, tak gracze mają swoje miejsce na Ziemi (w CSie naturalnie), gdzie mogą poczuć się jak mistrzowie e-sportu. Przede wszystkim jednak jest to gra, która przynosi dużą satysfakcję i równie wiele oferuje.

Kto nie lubi CSa?

Okazuje się, że tacy gracze też się znajdą. I nie chodzi nawet o fakt, że grając w tytuł chcąc nie chcąc nauczymy się języka rosyjskiego zwłaszcza w łacińskiej jego odmianie. Gracze nie chcą grać przede wszystkim przez… innych graczy. Pełno tu dowartościowujących się Smurfów, cziterów, ludzi nieumiejących komunikować się na poziomie normalnych dla człowieka decybeli oraz osób obwieszonych skinami niczym polski wannabe-gangster złotymi łańcuchami. Fakt posiadania skinów nie jest oczywiście niczym złym, gorzej jeżeli jesteśmy (nausznymi) świadkami jak ktoś utraci skina, którego wartość przekracza dwukrotnie moje roczne dochody.

Jaki by Counter Strike nie był, liczby mówią same za siebie: jest to tytuł zbierający wokół siebie ogromną rzeszę wiernych graczy, często także tych, którzy nie zawsze mogą pobawić się na żywo w ASG.

 

Ewelina Stój

Ewelina Stój

Bardziej od konkretnych gatunków ceni sobie kiedy gra ma "duszę" i pouczający przekaz. Nieco osamotniona w męskim świecie ruchomych pikseli próbuje udowodnić światu, że gry to także sztuka.