Polska jest ważna? Analityk: “Premiera PS5 i Xbox Series X może być opóźniona na małych rynkach”

Wciąż czekamy w niepewności, jak będzie wyglądała premiera PS5 i Xbox Series X. Wszystko oczywiście przez koronawirusa, który pokrzyżował szyki branży growej. Czy next-geny przyjdą na czas? Jaka będzie cena konsol?

Tak jak “nikt nie spodziewał się hiszpańskiej inkwizycji”, tak nikt nie spodziewał się, że koronawirus tak bardzo namiesza w branży zajmującej się grami. A jednak – główne imprezy są odwołane, z E3 2020 na czele, deweloperzy delegują swoich pracowników do domu, by we własnych czterech kątach kończyli nadchodzące hity (np. Cyberpunk 2077), a wielkie korporacje (jak Netflix, Sony czy Facebook) podejmują działania mające na celu odciążenie internetu. I jak tu się nie martwić o premierę PS5 i Xbox Series X?

PS5 i Xbox Series X – “premiera bez opóźnień ale…”

Na szczęście do okresu świątecznego 2020, kiedy to mamy zobaczyć na sklepowych półkach nowe konsole, jeszcze dużo czasu zostało, lecz należy pamiętać, że może to nie rozwiązać problemu z ograniczonym dostępem do podzespołów, które produkuje się głównie w Chinach, siedlisku koronawirusa. Dlatego eksperci/analitycy przewidują, że choć premiera raczej nie jest zagrożona, to sprzęt będzie dostępny początkowo w bardzo ograniczonych nakładach, albo pojawi się w pierwszej kolejności na najważniejszych z punktu biznesowego rynkach.

Steven Bailey, starszy analityk firmy Omdia, który zajmuje się w szeregach przedsiębiorstwa “działką gier”, uważa, że zarówno PlayStation, jak i Xbox będą chciały uniknąć opóźnień ze względu na znaczne koszty finansowe związane z wydaniem nowej konsoli.

Wprowadzenie konsoli do sprzedaży/premiera kosztuje miliardy, a planowanie może trwać latami – zaznacza analityk w rozmowie z redaktorem serwisu TrueAchievements. Dodaje, że logistyka jest oszałamiająca i ciężko nagle zatrzymać machinę bez ponoszenia strat. – Wybrali 2020 rok zamiast 2021 z jednego powodu: Ponieważ wiedzą, że należy już teraz rozpocząć nową generację – mówi Bailey.

Według niego, chociaż obie firmy będą starały się unikać opóźnień i nadal celem jest “okres świąteczny 2020”, możemy spodziewać się mniejszej liczby konsol na premierę i opóźnienia na mniejszych rynkach. – Będą chcieli utrzymać zaplanowaną premierę dla kluczowych terytoriów, ale oczekujemy ograniczeń podaży. Może to oznaczać opóźnienie na 2021 rok dla mniejszych rynków – twierdzi Bailey.

Gdyby doszło do takiej sytuacji, to mamy nadzieję, że Polska nie okaże się tym mało znaczącym rynkiem. Oby! Ekspert uważa, że ogólna zmiana premiery byłaby bardzo niekorzystna dla obu firm.

Cena PS5 i Xbox Series X “do 500 USD”

Analityk odniósł się również do ceny next-genów. Tutaj Steven Bailey stawia na widełki 400-500 USD. Według niego, 500 dolarów to poważna bariera psychologiczna i zarówno Sony, jak i Microsoft, raczej zdecydują się dokładać do każdego egzemplarza sprzętu wypuszczonego na rynek, niż przekroczyć wspomniany pułap.

Darek Madejski

Darek Madejski

Wychowany na Amidze i pierwszej odsłonie PlayStation. Do dziś często sięga po hity z lat 90.