PlayStation 4 dostanie gry z konsoli Xbox? Szalony plan Microsoftu

Branża gier jest nieprzewidywalna i każdy scenariusz jest teraz możliwy. Nawet ten najbardziej nieprawdopodobny. Oto co się stanie, kiedy wygra Microsoft.

Xbox Game Pass ma wylądować na konsoli PlayStation 4 – tak przynajmniej twierdzi redakcja serwisu Windows Central. Według dziennikarzy, Microsoft chce wprowadzić swój abonament nie tylko na Nintendo Switch, ale również dla konkurencyjnej platformy. W taki przeciek trudno uwierzyć, jednak z drugiej strony, Windows Central wielokrotnie udowadniało, że ma naprawdę dobrych i sprawdzonych informatorów.

Przypomnijmy o co chodzi z Xbox Game Pass. Otóż po opłaceniu abonamentu, gracz otrzymuje dostęp do całkiem sporej biblioteki gier od Microsoftu, w które może grać zarówno na konsoli Xbox One jak i PC. Subskrypcja kosztuje 40 zł miesięcznie i w tej chwili dostępnych jest ponad 100 tytułów. Jeśli chodzi o wersje na PC, gracz może korzystać z gier za pośrednictwem streamingu. Niedawno sieć obiegła informacja, jakoby Xbox Game Pass miał pojawić się na Nintendo Switch, co oznacza, że za pośrednictwem chmury xCloud, posiadacze konsoli Nintendo mogliby grać w produkcje będące w bibliotece Xbox Game Pass.

PlayStation 4 z grami z Xbox One

Serwis Windows Central donosi, że podobna opcja jak dla Switcha, miałaby trafić także na PlayStation 4. Byłaby to spora rewolucja i wręcz nie wydaje się prawdopodobna do dokonania. W końcu Sony mocno broni swojego podwórka. Do tej pory na PlayStation 4 nie ma przecież EA Access, wiemy też jaki stosunek do chociażby cross-play ma Sony, skutecznie blokując inicjatywę grania na wspólnych serwerach wszystkim posiadaczom danej gry, niezależnie od konsoli.

Z drugiej strony, Microsoft jest mocno zdeterminowany. – Stworzyliśmy Xbox Game Pass, które zaczynało na konsoli, ale trafi też na PC i na wszystkie urządzenia. Wykorzystamy naszych klientów na platformie Xbox, by rozwinąć abonament – twierdzi Phil Spencer z Microsoftu, który odpowiada za dział Xbox.

Same chęci jednak nie wystarczą. Sony bardzo dobrze radzi sobie na rynku, mając pod względem liczby sprzedanych sztuk pozycję lidera jeśli chodzi o obecną generację konsol. Ciężko wyobrazić sobie to, aby Microsoft w tym momencie dyktował warunki i byłby w stanie skusić swojego największego rywala do udostępnienia swojej platformy na Xbox Game Pass.

VR kontra streaming. Wygrany tej generacji wyznaczy trendy w branży

Z perspektywy graczy, byłaby to oczywiście świetna wiadomość. Mając na przykład tylko PlayStation 4, bez problemu można by było grać w gry z konsoli Xbox One. Pytanie tylko, czy Microsoft nie zabije sobie takim ruchem sprzedaży własnego sprzętu? Gracze nie będą już zmuszeni do tego, aby posiadać kilka konsol. Wybiorą tylko tę, która ma więcej gier na wyłączność.

W tej chwili jest sporo niewiadomych w tym temacie i póki co przecieki Windows Central należy traktować z dystansem. Z drugiej strony, nawet jeśli informacje te nie są sprawdzone, to warto mieć na uwadze, że w każdym przecieku może być ziarenko prawdy. Skoro Microsoft tylko miał taki plan, niezależnie od tego czy uda mu się go zrealizować czy nie, to świetnie pokazuje, w którą stronę chce iść amerykański producent. Będzie to na pewno streaming i próba forsowania swojej usługi na jak największej liczbie sprzętów. Sony stawia z kolei na rozwój VR. Jedna z tych dwóch technologii, jeśli skradnie serca graczy, wyznaczy zapewne trendy dla kolejnych generacji i całej branży.

Robert Ocetkiewicz

Robert Ocetkiewicz

Fan wszelkiego rodzaju FPS-ów oraz wyścigów. Nie stroni również od gier sportowych i dobrych bijatyk w stylu Tekkena.