Recenzja Hades. Po włączeniu przepadniesz na długo

0 komentarzy

Włączając po raz pierwszy grę Hades nie spodziewałem się, że przyjdzie mi zetknąć z produkcją wybitną. To co zaoferowało Studio Supergiant, przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

Nie pytaj o konsekwencje, gdy chcesz coś zrobić, bo nigdy tego nie dostaniesz

Hades to roguelike’owy dungeon crawler, który osadzony został w realiach greckiej mitologii. Wcielamy się w Zagreusa, będącego synem Hadesa, a naszym zadaniem jest ucieczka z podziemnego świata. Zanim uda się nam dotrzeć do celu, wiele razy poniesiemy porażkę. Bitwy bardzo często kończą się fiaskiem, a śmierć jest nierozerwalnym elementem mechaniki. Ginąc powracamy do bazy wypadowej, by bogatsi o zgromadzone zasoby kontynuować misję. Środki możemy przeznaczyć na ulepszenia, nowe rodzaje broni (świetnie zbalansowanej), czy elementy dekoracyjne pałacu taty.

Każdy powrót do naszego ojca zapewnia progres kierowanej postaci, więc częste klęski nie działają demotywująco. Dostając za każdym razem po rzyci, z uporem maniaka ponawiałem próby wydostania się z krainy umarłych. Kiedy pracowałem czy jadłem nie opuszczała mnie myśl, że następnym razem kiedy podejmę nierówną walkę, być może będę miał szansę zwyciężyć.

Sporo czasu spędzicie w pałacu Hadesa.

Gdy człowiek usypia, bogowie otwierają mu uszy i przemawiają do niego

Wysoki poziom trudności nie stanowi problemu, w końcu każdy zgon przybliża nas w kierunku realizacji wyznaczonego zadania. Niemniej jeżeli lubicie w grach wspomagacze, to do Waszej dyspozycji oddano tryb god mode. Skorzystanie z niego sprawia, że wraz z każdym zejściem zwiększa się wskaźnik odporności na ciosy. Dzięki temu nawet osoby, które nie lubią gier zręcznościowych w końcu dobrną do finału. Mamy więc do czynienia z pozycją dla nieomal każdego.

Mitologia to tylko bajki ludów, które wygrały, bo miały większe miecze

Przemierzając korytarze najeżone pułapkami, natrafimy na dary od bogów Olimpu, którzy postanowili nas wesprzeć w wyprawie. Część z nich zwiększy zasięg ataku albo sprawi, że Zagreus żwawiej posługiwać się będzie narzędziem mordu. Natrafimy więc na Posejdona, Afrodytę, Zeusa czy Dionizosa. Każda z nadprzyrodzonych istot została interesująco zaprojektowana. Najbardziej spodobał mi się Cerber, który może budzi strach ze względu na swój rozmiar, ale dla głównego bohatera to po prostu przymilny, domowy zwierzak. Gdy bóstwo wręcza nam swój dar, możemy posłuchać co ma do powiedzenia i tym samym lepiej poznać każdego z przedstawicieli wymarłej religii. Jak widać zadbano o otoczkę budującą unikatową atmosferę. Przy czym trzeba wspomnieć, że gra nie traktuje się śmiertelnie poważnie i nie brakuje w niej najróżniejszych gagów, ci z Was którzy zobaczą kuchnię w pałacu Hadesa, będą wiedzieli o czym mówię. Łatwo jest wsiąknąć w świat stworzony przez pracowników Studio Supergiant i stać się jego częścią.

Co z fabułą? Ta nie jest wyłącznie pretekstem, by plądrować kolejne komnaty i anihilować oponentów. Scenariusz napisany jest bardzo sprawnie i co najważniejsze potrafi wciągnąć. Prowadzenie dialogów z postaciami niezależnymi nie jest smutnym obowiązkiem, a niektóre z rozmów potrafią autentycznie rozbawić. Moją faworytką jest mała meduza sprzątająca pałac Hadesa, będąca doprawdy uroczym stworzeniem. Poznawanie mrocznych zaświatów i ich mieszkańców, stanowi świetną odskocznię od likwidowania wszelkiej maści plugastw.

Celem każdej gry jest wygrana. Jeśli nie zależy ci na wygranej, bez sensu jest walczyć

Walka stanowi oś rozgrywki. Całe szczęście nie pokpiono mechaniki potyczek i stawanie w szranki z przeciwnikami daje ogromną radość. Batalie są płynne, dynamiczne i efektowne, rozczłonkowywanie niemilców dostarcza nielichej satysfakcji – czuć moc jaką dysponuje młodzieniec. Bohater błyskawicznie reaguje na nasze komendy. Oglądanie na ekranie spektaklu, który nazwać możemy poetycko tańcem śmierci, przywodzi na myśl efekciarskie boje toczone w serii Devil May Cry.

Zabawa nie kończy się po ubiciu ostatniego bossa. Wątek fabularny jest w dalszym ciągu kontynuowany i ujawnione zostają kolejne aspekty historii. Produkcja dostarcza więc z powodzeniem kilkadziesiąt godzin intensywnej rozgrywki.

Endgame znacząco modyfikuje mechanikę. Pojawiają się dodatkowe utrudnienia, oraz tzw. wskaźnik ciepła, który zwiększa poziom wyzwania i jednocześnie maksymalizuje szansę uzyskania wartościowych nagród. Regrywalność to mocna strona tytułu. Do gry Hades chętnie się powraca, by po raz kolejny udowodnić wirtualnemu rodzicowi, że nie damy się podporządkować

Esencję zabawy stanowią zmagania z adwersarzami.

Wiatr zmian

Mimo odgrywania tego samego scenariusza, nie uświadczymy w grze monotonii. Boskie podarunki porozmieszczane są w komnatach losowo, w rezultacie zawsze stajemy przed wyborem innych umiejętności. Wymaga to od nas wypracowania optymalnej taktyki łączenia poszczególnych zdolności tak, by zapewniły nam przewagę w trakcie konfrontacji. Co ważne, zmienia się także układ lokacji i rodzaje wrogów jakich napotkamy podczas przygody. Dotyczy to również bossów, którzy mogą się między sobą nieznacznie różnić (np. używają innych ataków). Podobnie ma się sprawa z postaciami niezależnymi zamieszkującymi fantastyczną krainę, czasem spotkamy Syzyfa innym razem Eurydykę. W rezultacie podejmując się wyzwania po raz kolejny, możemy natrafić na nieodkrytą wcześniej zawartość.

Walutą trzeba zarządzać w sposób bardzo przemyślany. Przedmioty, które nabędziemy mogą ocalić nas od śmierci. Należy jednak pamiętać, że wraz z zakończeniem naszego żywota, cała nasz gotówka przepada. Rozpoczynając misję kolejny raz, od nowa będziemy napełniać sakwę.

Bo piękno na to jest, by zachwycało

Graficznie tytuł przypomina poprzednie produkcje studia, takie jak Bastion czy Transistor. Oprawa jest stylowa, oponenci zaprojektowani pomysłowo a lokacje stworzone z dbałością o najdrobniejsze detale. Wykorzystanie izometrycznej perspektywy sprawia, że nigdy nie mamy problemu z czytelnością na placu boju. Barwny i komiksowy styl artystyczny nadaje zaś Hadesowi wyjątkowego charakteru. Żałuje tylko, że odwiedzimy raptem kilka krain, przez co widoki jakkolwiek piękne by nie były, po pewnym czasie mogą się opatrzeć.

Grając na PC ani razu nie uświadczyłem za to spadków animacji, roguelike’owy dungeon crawler działał bezbłędnie przez cały czas. Nie przypominam sobie również jakichkolwiek bugów czy glitchy. Widać, że deweloperzy wykorzystali czas gdy tytuł znajdował się w early acces, by wyszlifować każdy z aspektów.

Zarówno muzyka, jak i magia potrzebują nieco chaosu w porządku

Muzyka nie zawodzi. Dźwiękowcy zaserwowali nam mieszankę gitarowych riffów zabarwioną elektronicznym brzmieniem. Darren Korb odpowiedzialny za oprawę dźwiękową stanął na wysokości zadania. Da się zaobserwować pewne inspiracje kompozycjami bliskiego wschodu. Co ciekawe w grze pojawia się również wokal. Piosenki śpiewa Ashley Barrett a efekt jej starań jest olśniewający. Być może słyszeliście ją już w grze Transitor, kiedy wykonywała znakomity utwór We All Become. Gdy napotkałem w trakcie przemierzenia na Eurydykę, której wokalistka podkłada głos, to zatrzymałem się na dłuższą chwilę by posłuchać jak pięknie brzmi. Was namawiam do tego samego.

Miód dla uszu.

Jeśli szukasz przemyślanej, spójnej i ślicznej gry akcji z silnie zarysowanymi elementami RPG, to śmiało mogę Ci zarekomendować Hades. To produkcja, która uderzyła niczym grom (Zeusa?) z jasnego nieba, wciągając mnie na wiele godzin. Chociaż zabawa przypomina trochę poczynania Syzyfa starającego się wtoczyć głaz na szczyt ogromnej góry, to zapewniam Was, że ujrzenie happy endu leży w zasięgu Waszych możliwości.

Póki co Hades dostępny jest wyłącznie na PC i konsoli Switch (na obu platformach w polskiej wersji językowej), niemniej w niedalekiej przyszłości zarówno użytkownicy konsol Sony i Microsoftu będą mogli przekonać się na własnej skórze, że moje zachwyty nie są bezpodstawne. Grając na komputerze nie zapomnijcie jednak podłączyć pada (gra zresztą to sugeruje), gdyż sterownie zostało należycie skrojone pod kontroler.

Hades

Bezkonkurencyjny w swojej klasie dungeon crawler

Jeśli szukasz przemyślanej, spójnej i ślicznej gry akcji z silnie zarysowanymi elementami RPG, to śmiało mogę Ci zarekomendować Hades

4.5

Plusy

  • wciągający gameplay
  • oprawa audiowizualna
  • interesująco zaprojektowane postacie
  • co rusz zaskakuje czymś nowym

Minusy

  • zaledwie kilka krain

Bartłomiej Balcerzak

Miłośnik staroszkolnych gier RPG takich jak Baldur's Gate czy Planscape Torment a jednocześnie nowszych przedstawicieli tego gatunku z Mass Effectem na czele.
Rejestracja konta

Dołącz do grona użytkowników Planety Gracza

Chcesz brać udział w konkursach, wygrywać nagrody i wiedzieć o najnowszych premierach jako pierwszy? Zarejestruj się i dołącz do naszej społecznośći.
Rejestrując się, akceptujesz regulamin naszego serwisu

Masz już konto? Zaloguj się