Kojima krytykuje tytuł własnej gry. „Nie lubię nazywać tego Director’s Cut”

Death Stranding - grafika
PS5

Hideo Kojima twierdzi, że tytuł Death Stranding Director’s Cut jest całkowicie nietrafiony. Reżyser podzielił się swoimi spostrzeżeniami.

Niedawno otrzymaliśmy masę informacji o rozszerzonym wydaniu Death Stranding. Director’s Cut zapowiada się bardzo dobrze, a od premiery dzieli nas już tylko parę miesięcy.

Wygląda jednak na to, że słynny Hideo Kojima nie jest do końca zadowolony z tytułu swojej gry. Reżyser jest kinomaniakiem i ma spore zastrzeżenia co do nazywania rozszerzenia „Director’s Cut”. Jego zdaniem pojęcie to jest zarezerwowane dla filmów i sprawdza się kiepsko w przypadku gier wideo.

Director’s Cut w filmie to dodatkowy montaż do skróconej wersji, który wydano niechętnie, ponieważ reżyser nie miał prawa go zmontować, albo dlatego, że czas trwania filmu musiał zostać skrócony.
W grze nie chodzi o to, co wycięto, ale o to, dodatkowo wyprodukowano, co dodano. (…).Dlatego nie lubię nazywać tego „Director’s Cut”.

– napisał Hideo Kojima na Twitterze

O ile nie wiemy, czy Death Stranding Director’s Cut namiesza w fabule gry, tak przykład nie do końca poprawnego nazewnictwa widzimy już w Ghost of Tsushima Director’s Cut. Zapowiedzi wskazują, że rozszerzenie jest w praktyce zwykłym dodatkiem do gry. To praktycznie pewne, że obecna w nim wyspa Ikishima nie miała znaleźć się pierwotnie w produkcji. Nie ma więc mowy o ewentualnym jej wycięciu i wprowadzeniu po premierze.

Spostrzeżenie Kojimy jest w moim mniemaniu jak najbardziej trafne. Ulepszone Death Stranding i Ghost of Tsushima zdecydowanie bardziej pasowałyby miana „Definitive Edition” lub po prostu „Complete Edition”.

Promocje

Zobacz wszystkie
Udostępnij:

Prawdziwy Gracz poleca się do polubienia

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie