Cyberpunk 2077 – twórcy uprościli mechanizm hakowania?
Zgodnie z informacjami wyjawionymi przez serwis GameStar, ostateczna wersja CP 2077 będzie miała nieco mniej skomplikowany system hakowania, niż było to pierwotnie planowane.
Według pierwotnych założeń, włamywanie się do systemów w Cyberpunku miało składać się z dwóch etapów: najpierw gracz musiał przejąć kontrolę nad punktem dostępu, łamiąc jego zabezpieczenia; następnie pojawiała się opcja korzystania z daemonów, czyli programów, dzięki którym można w określony sposób kontrolować dany system lub wroga. Natomiast teraz, jak informuje magazyn GameStar, ten pierwszy etap nie jest już wymagany – uzyskanie dostępu do daemonów jest możliwe dzięki zeskanowaniu przeciwnika lub obiektu. Oprócz tego poświęcamy pasek pamięci, który zjada korzystanie z programów hakujących.
CD Projekt RED jest już na finalnym etapie tworzenia nowego RPG-a, ale ostatnio do graczy dochodzą kolejne niepokojące wieści dotyczące produkcji. Ta powyższa nie jest pierwszą; swego czasu pisaliśmy o wyrzuceniu z tytułu mechaniki biegania po ścianie, która była obecna na materiałach z 2018, a niedługo później do tej informacji dołączyła kolejna – okazało się, że w CP 2077 nie pojeździmy podziemną komunikacją miejską.
Data premiery nowej produkcji RED-ów została wyznaczona na 19 listopada 2020.