Cyberpunk 2077 do trzech razy sztuka – CDPR celowo opóźnia premierę?

0 komentarzy

Dlaczego CDPR po raz kolejny przesunęło premierę Cyberpunk 2077? Może chodzić o coś więcej niż dopracowywanie szczegółów gry.

Patrząc wstecz na poczynania CD Projekt Red można odnieść wrażenie, że deweloperzy sami nie wiedzą, kiedy zadebiutuje Cyberpunk 2077. Jeszcze nie tak dawno na oficjalnym fanpage’u zapytani o kolejną obsuwę premiery, dali jasno do zrozumienia, że nic takiego się nie wydarzy. 11 listopada miał być swoistym pewniakiem.

Do 27 października, godzin popołudniowych, nie braliśmy nawet i my pod uwagę zmian w grafiku. W końcu były informacje o ozłoceniu gry, były zapewnienia Adama Kicińskiego, który nie widzi(ał) szans na zmianę terminu. Niektórzy już zaczęli rezerwować sobie urlop, odcinając się od wszelkich obowiązków, aby mieć czas na rozkoszowanie się grą w dniu premiery. A tu nagle bęc! Otrzymaliśmy nową notkę od szefów studia o kolejnym opóźnieniu – jakby to była jakaś niepisana tradycja.

Aktualnie Cyberpunk 2077 jest zaplanowany na 10 grudnia. Nie jest to data odległa od poprzedniej, ale jednak świadczy to o tym, że CDPR ma małe problemy ze zrealizowaniem celów w konkretnym czasie. Tylko czy aby na pewno te zmiany wynikają wyłącznie z chęci podniesienia jakości gry? No właśnie nie do końca.

Cyberpunk 2077 opóźniany z chęci wykręcania dobrej sprzedaży

Już sam list od CDPR jest niepodważalnym dowodem na to, że moglibyśmy wcześniej zagrać w ich RPG-a, gdyby nie ich wielka ambicja o równoczesnym wydaniu gry na aktualnej i nowej generacji konsol. Dlaczego tak bardzo zależy im na tym, by wbić się w rynek i portfel graczy z różnych generacji? Bo to, co podnieca akcjonariuszy, to się nazywa kasa i ładnie wyglądające słupki sprzedaży. Wszystko rozgrywa się o zadowolenie inwestorów i tym samym odpowiednią reakcję na giełdzie. Premiera gry ma podnieść wartość firmy, a przy okazji pomóc spełnić marzenia studia o zbliżeniu się do rekordu sprzedaży niedoścignionego GTA V – to nie są tylko moje wywody, ale też A. Kicińskiego.

Wątpię, że Cyberpunk 2077 wykręciłby rekord tylko na starej generacji. Większa część osób, które przesiadają się na PS5 i XSS, po prostu czekałaby na swoją kolej. Toteż ilość sztuk sprzedanych w dzień premiery byłaby mocno ograniczona. Równoczesna sprzedaż, uwzględniająca next-geny, ma tej sytuacji zapobiec.

źródło: FANDOM

Wychodząc z tego założenia, CDPR umyślnie mogło przesuwać premierę gry, aby zobaczyć jak dobrze sprzedadzą się konsole PS5 i XSS. I z tym również mogą wiązać się wszystkie przesunięcia w czasie.

Cyberpunk 2077 czeka na rozchulanie PS5 i XSS

Przed rozprzestrzenieniem się koronawirusa studia deweloperskie prawdopodobnie otrzymały informację o zbliżonej dacie premiery nowych konsol. Zgaduje więc, że pierwotnie miały się pojawić w okolicach pierwszej daty premiery CP 2077, czyli w kwietniu. Stan wyjątkowy mógł zmusić Sony i Microsoft do wybrania innego terminu, co z pewnością wpłynęło na to, że i Redzi zmienili swoje plany aż trzykrotnie, czekając na decyzje obu producentów.

Ostatnia obsuwa również jest biznesowo uzasadniona. CPDR poinformowało wcześniej o przeciętnej liczbie zamówień przedpremierowych – gracze z coraz większą rezerwą podchodzą do tego typu zakupów i wolą kupić grę jakkolwiek wydaną oficjalnie. A ponieważ PS5 i XSS nie od razu pojawi się u zainteresowanych 10 i 17 listopada (celowe zaniżanie podaży), te 21 dodatkowych dni to pretekst, aby gracze zdążyli zaopatrzyć się w platformę i kupili grę w dzień jej premiery.

„Źle zaplanowana” premiera Cyberpunk 2077 to wina akcjonariuszy

Z drugiej jednak strony CDPR miał też inny powód, aby premierę Cyberpunka przekładać więcej niż raz. Tym najbardziej oczywistym jest stan techniczny gry. Już za czasów Wiedźmina 3 mogliśmy zaobserwować, że gra nie była rewelacyjna na premierę. Raziła skala błędów i glitchy. Z czasem naprawiono co poważniejsze rzeczy, ale nie trwało to kilku dni. Sytuacja może być identyczna z CP 2077.

Dlaczego więc składano nam optymistyczne obietnice, z których nie byli w stanie wywiązać się deweloperzy? Należy kolejny raz odnieść się do relacji studia i akcjonariuszy. Między nimi panuje pewna symbioza – im bardziej zadowoleni są inwestorzy tym większe bezpieczeństwo firmy. Dlatego oficjalna informacja o dacie premiery miała charakter fundamentalny dla utrzymania dobrych stosunków. Zawsze lepsza jest jakaś data premiery niż żadna, choćby korygowano ją kilka razy.

Mam nadzieję, że 10 grudnia to już ostateczna data premiery Cyberpunk 2077. Ale wiecie jak jest, czasem trudno dotrzymać słowa. Nie zdziwię się, jeśli pod koniec listopada Redzi opublikują pięknie sformułowany liścik na żółtym papierze…

Grzegorz Rosa

Rejestracja konta

Dołącz do grona użytkowników Planety Gracza

Chcesz brać udział w konkursach, wygrywać nagrody i wiedzieć o najnowszych premierach jako pierwszy? Zarejestruj się i dołącz do naszej społecznośći.
Rejestrując się, akceptujesz regulamin naszego serwisu

Masz już konto? Zaloguj się