Znamy plany na Call of Duty do 2027 roku. Powrót uwielbianego studia?

Call of Duty - znamy plany serii do 2027 roku | Newsy - PlanetaGracza
Newsy PC PS4 PS5 Xbox Series XOne

W sieci pojawiły się kolejne ciekawe doniesienia o Call of Duty. Seria zaoferuje nam więcej tego samego, ale być może Activision planuje czymś zaskoczyć.

Wiemy, że tegoroczne Call of Duty będzie powrotem do podcyklu Black Ops i najpewniej zaoferuje realia I wojny w Zatoce Perskiej. Z kolei kolejna odsłona w 2025 roku najpewniej okaże się kolejnym Black Ops. Potem zaś znów Modern Warfare i… Sledgehammer Games.

Call of Duty do 2027 roku

Wygląda więc na to, że seria jednak nie zrobi sobie przerwy i będzie wychodzić co rok. Wcześniejsze doniesienia o rzekomej przerwie okazały się już nieaktualne, gdy świetnie sprzedające się (ale miażdżone przez krytyków) Modern Warfare III nie zostało DLC, a pełnoprawną odsłoną serii. Ta powraca i w tym roku, tym razem od Treyarch. Twórcy Black Ops wracają do tego cyklu, o czym zresztą napisałem wyżej.

Ciekawie robi się potem, bo w 2025 roku dostać mamy rzekomo bezpośrednią kontynuację tegorocznego Black Ops. Projekt powstaje więc w duchu Modern Warfare III, ale nie wiemy, czy okaże się równie pozbawioną sensu produkcją. Nowe doniesienia sugerują, że być może to Raven Software zajmie się wyprodukowaniem tej gry. Uwielbiany deweloper, niegdyś słynący z ciekawego Singularity, kultowego Hexen, Heretic oraz Quake’a 4 i Call of Duty: Ghosts miał długą przerwę, dłubiąc głównie nad Warzone. Studio pomagało innym (np. Treyarch z kampanią Black Ops – Cold War), ale ich ostatnia pełna gra z serii, nie licząc remake’u “czwórki”, to właśnie Ghosts. Biorąc pod uwagę szalenie krótki czas między Black Ops 2024 a Black Ops 2025, istnieje spora szansa, że za grę odpowiadać będzie właśnie Raven.

Z kolei Tom Henderson na łamach Insider-Gaming przypomina, że za CoD’a z 2026 roku znów odpowiada Infinity Ward, powracając (znowu!) do Modern Warfare. W 2027 roku pałeczkę przejmie Sledgehammer Games. To twórcy wielu najmniej lubianych części Call of Duty. Ich Vanguard, MWIII czy WWII nie okazały się aż tak wielkimi sukcesami, ale wygląda na to, że deweloperzy w końcu dostaną tyle czasu, ile potrzebują. Jeśli nie będą pospieszani, mogą w końcu nas zaskoczyć.

Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie