Premiera Far Cry 4. TOP 5 rzeczy, które musisz wiedzieć

Choć wycieczka do Kyratu zapowiada się kusząco i będzie pełna nowości, z gry wycięto ciekawą opcję, a ostatnie posunięcie Ubisoftu może budzić obawy.

Premiera Far Cry 4 dosłownie za rogiem – tytuł wyląduje na rynku już 18 listopada na PC oraz konsolach PS3, PS4, X360 oraz Xbox One. Pora zatem przyjrzeć się najciekawszym elementom gry, które świadczą o jej świeżości. Przy okazji dowiecie się, co tracimy względem poprzedniej odsłony oraz dlaczego nie każda wersja tytułu może być taka ekstra, jak przedstawiają to pierwsze recenzje.

Niewątpliwie Far Cry 4 jest jedną z większych gier tego roku, na którą czekacie z niecierpliwością. Liczne zwiastuny pokazały już niezłą grafikę, która powstaje na ulepszonym silniku Dunia Engine. Jego możliwości mogliśmy zobaczyć już w drugiej, a następnie trzeciej części Far Cry. Teraz silnik został dodatkowo rozwinięty, więc ma zapewnić jeszcze lepsze doznania wizualne.

Hasając po Kyracie dostaniemy oczywiście sporo broni, jak to w FPS-ach. Co nowego? Pierwszy raz w historii serii pojawi się możliwość korzystania z kuszy, która pozwoli co prawda na mniej spektakularne likwidowanie wrogów, lecz jeśli chcemy załatwić ich po cichu, okaże się wielce przydatna. Oprócz karabinów, miotaczy ognia i ostrzy warto mieć przy sobie również mięcho. To niezła przynęta, którą możemy rzucić pod nogi przeciwnika. Jeśli w pobliżu znajduje się tygrys, pożre nie tylko podrzuconego steka, lecz przy okazji nasyci się krwią nieszczęśnika.

Nowe bronie czy lepsza grafika to jednak standard w kolejnych odsłonach tytułów tego formatu. Co jeszcze powinniśmy wiedzieć w związku z nadchodzącą premierą Far Cry 4? Nie wspominając już o tym, że grę można skończyć w 15 minut, co wcale nie jest wynikiem błędu w kodzie. Nie chcemy jednak spoilerować i psuć Wam zabawy, więc tematu nie rozwijamy. Po przydługim wstępie lecimy z obiecanym TOP 5…

Ten wielki świat wcale się nie rozrósł

Jedną z pierwszych wiadomości na temat Far Cry 4, jaką podali twórcy po zapowiedzi tytułu, była informacja o wielkości świata. I tutaj niespodzianka – jeśli liczycie, że dostaniemy np. dwa razy więcej terenu do zwiedzania, musimy sprowadzić Was na ziemię.

Panowie z Ubisoftu już dawno ogłosili, że rozmiar mapy w Far Cry 4 będzie porównywalny z wielkością terenu z Far Cry 3. W czwórce mapa będzie jednak naszpikowana górami, co uczyni teren bardziej gęstym. W nowej odsłonie serii natkniemy się ponadto na więcej atrakcji oraz postaci NPC, urozmaicających rozgrywkę. Więc chyba nie ma nad czym płakać?

Mapa z Far Cry 4 pojawiła się zresztą w sieci. Sami zerknijcie, jak wygląda.

Far-Cry-4-mapa

Żywe czołgi oraz inne mobilne ciekawostki

Nowa część Far Cry będzie jeszcze bardziej naszpikowana mobilnością od poprzedniczki. Szczegóły? Podróże po rozległym świecie ułatwią nam różnego rodzaju środki transportu. Niektóre będą dość oryginalne. Co powiecie bowiem na dosiadanie indyjskich słoni?

Jeśli wgramolimy się na zwierzaka, będziemy mogli wykorzystać go do naszych niecnych celów. Siedząc na jego grzbiecie można strzelać, więc mamy swego rodzaju żywy czołg. Ponadto słonie to doskonałe narzędzie do pokonywania wszelkiego rodzaju przeszkód – prawdziwy taran!

Słoń jako machina wojenna

Na tym nasza mobilność się nie kończy. Poszybujemy dzięki specjalnemu kombinezonowi wingsuit, siądziemy za sterami małego i zwrotnego żyrokoptera, dostaniemy zestaw do wspinaczki oraz autorikszę Tuk-Tuk. W wyższych partiach gór posłużą nam z kolei skutery śnieżne, które sprawdzą się tutaj o wiele lepiej niż np. samochody terenowe. Jedno jest pewne – Ajay Ghale, czyli bohater Far Cry 4, za bardzo nie zmęczy swoich nóg wędrując po Kyracie.

Zmiany dotknęły również model jazdy samochodami. Wskoczymy teraz do jadącego auta i przejmiemy nad nim kontrolę. Zza kierownicy będziemy strzelać oraz rzucać granatami. Jeśli zobaczymy z kolei przejeżdżający obok samochód wroga, nic nie stanie na przeszkodzie, by przez otwarte okno pojazdu wrzucić do wnętrza jakąś wybuchową niespodziankę.

Fantasy w Far Cry 4? Jak najbardziej!

Może nie wszystkim przypadnie takie rozwiązanie do gustu, lecz w nowej odsłonie Far Cry będzie trochę magii oraz tajemniczych mocy. Element nie z tego świata zostanie wprowadzony do gry poprzez szereg dodatkowych misji, które przeniosą nas do czasów, które rozegrały się 1000 lat przed główną fabułą czwórki.

Podczas takich misji wcielamy się w wojownika o imieniu Kalinag, a terenem wydarzeń stanie się nowa lokacja – legendarna kraina Shangri-La. Przenosząc się tam, zostaniemy pozbawieni technologicznych zabawek. Zamiast karabinów, miotacza ognia czy nowoczesnej kuszy, dostaniemy najprostszy łuk, nóż oraz białego tygrysa do pomocy, który wspomoże nas w walce.

Shangri-La spływa krwią…

Nasz czworonożny towarzysz nie będzie jednak nieśmiertelny. Jeśli tygrys zginie, przez jakiś czas będziemy musieli radzić sobie samodzielnie z nietypowymi wrogami, którzy w tym świecie potrafią posługiwać się magią (np. przywołują wybuchające bestie oraz wiedzą, co to teleportacja). To tak zwany klan Rakshasa (Rakszasowie), mający swoje źródło w mitologii indyjskiej.

Oprócz zwykłego likwidowania przeciwników będzie oczywiście fabuła, którą poznamy wraz z kolejnymi misjami. Co powiecie na taką mini-fantasy kampanię w Far Cry 4?

Zabawa w multi z nowościami oraz… ograniczeniami

Wspomnianych Rakszasów spotkamy również w zabawie wieloosobowej. To jedna z frakcji, w którą się wcielimy. Poniżej zwiastun przedstawiający zawiłości sieciowej rywalizacji, a jeśli chcecie o tym poczytać oraz zobaczyć screeny z trybu multi, klik do wcześniejszej wiadomości na ten temat.

Na czym polega rywalizacja w Far Cry 4?

Ubisoft obiecuje, że tryb multiplayer Far Cry 4 będzie znacznie lepszy niż w poprzedniej części. W meczach wieloosobowych po raz pierwszy wykorzystamy pojazdy oraz powalczymy na zamkniętych arenach.

Arena Mode to nie tylko walka z ludźmi

Dochodzi do tego ciekawa kooperacja na mapie fabularnej. Nie chodzi o grę na podzielonym ekranie, lecz zabawę w sieci, do której w każdym momencie będziemy mogli zaprosić znajomego.

Tutaj ciekawostka dla posiadaczy konsol PlayStation. Jeśli kupicie Far Cry 4, dostaniecie 10 kluczy do darmowej kooperacji. Takie cyfrowe zaproszenia można rozesłać znajomym, którzy nie posiadają swojej wersji gry. Warunek, by mieli wykupiony abonament PS Plus.

Znajomy będzie musiał przed dołączeniem do zabawy pobrać określone pliki, a na mapie wyłączone zostaną wszystkie misje związane z kampanią fabularną. Oznacza to, że w takim teamie rozwiążemy misje poboczne lub po prostu swobodnie poszalejemy po wielkim świecie Kyrat. Pomysł świetny, lecz jest haczyk. Ubisoft ograniczy czas darmowej kooperacji do dwóch godzin. Ot, taka przynęta, by zasmakować w rozgrywce i sięgnąć po pełny produkt. Niemniej jednak taki rodzaj wersji demo zapowiada się bardzo ciekawie. Też tak sądzicie?

Granie za darmo w Far Cry 4, only on PlayStation

Niestety, jednego w trybie multiplayer Far Cry 4 zabraknie. Na oficjalnym forum tytułu pojawiły się niedawno informacje, z których wynika, że w grze nie będzie można rywalizować z innymi graczami na mapach stworzonych przez użytkowników. Jak już pisaliśmy – takiej sytuacji w serii jeszcze nie było! Czy taka opcja zostanie dodana do gry w późniejszym czasie? Ubisoft niczego nie wyklucza, lecz również niczego nie obiecuje.

Zatem mapy zrobione w edytorze, będą dostępne na razie jedynie w trybach z wyzwaniami, czyli Assault, Hunt, Outpost i Extraction.

Czego się spodziewać po wersji na PC?

Trudno odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie. Na pewno posiadacze kart Nvidia mogą liczyć na dodatkowe efekty graficzne (zobaczcie minimalne i zalecane wymagania sprzętowe). Posiadając na pokładzie swojego blaszaka np. kartę GeForce GTX 680, zobaczymy bardziej realistyczne cieniowanie, lepiej odwzorowaną sierść zwierząt czy ładniejsze efekty oświetlenia.

Far Cry 4 i efekty kart Nvidia

Co może niepokoić? To, że dotychczas w sieci pojawiły się recenzje tytułu jedynie w wersji konsolowej, głównie na PS4. Serwis PC Gamer zauważa, że pecetowa edycja tytułu nie została wysłana do żadnego serwisu branżowego. Ubisoft udostępni ją dopiero na premierę Far Cry 4.

Podobnie było w przypadku Assassin’s Creed: Unity. Kiedy w końcu recenzenci dopadli ten tytuł w swoje ręce, okazało się, że jest pełen naprawdę kosmicznych błędów. Ponoć najgorzej sprawa wygląda na blaszakach z procesorami AMD. Teraz Ubisoft pracuje nad odpowiednim patchem.

Jak będzie w przypadku Far Cry 4? Czy optymalizacja na PC również pozostawi wiele do życzenia? Niestety, nie wiadomo. Najlepiej będzie zatem wstrzymać się z zakupem tej wersji do czasu, aż zostanie gruntownie przetestowana. Inaczej może się okazać, że zamiast szaleć z dynamitem po państewku Kyrat, sami wpadniemy na niespodziewaną minę.

Darek Madejski

Darek Madejski

Wychowany na Amidze i pierwszej odsłonie PlayStation. Do dziś często sięga po hity z lat 90.

Komentarze (1)

  • 16 listopada 2014 at 22:01
    Permalink

    Szkoda, że jednak nie będzie mutantów :(.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chronimy się przed spamem, dlatego prosimy, rozwiąż captcha zanim klikniesz WYŚLIJ:

120 Shares
Share120
+1
Tweet