Valve robi porządki z manipulatorami. Wydawcę zgubiła jego własna pazerność

Zastanawialiście się jak to jest, że kupujecie grę na Steamie, która ma przytłaczająco dobre opinie, dostajecie zwykłego średniaka? Nie stoi za tym żadna teoria spiskowa, a realny problem, z którym Valve zaczyna nareszcie walczyć. Pierwszą ofiarą zostało Insel Games.

Oceny gier na Steam. Tak kończy się sztuczne podbijanie

Gra z gatunku hack’and’slash Wild Buster: Heroes of Titan ma pojawić się w tym roku. W połowie grudnia ubiegłego roku jest jednak jeszcze w fazie wczesnego dostępu. Wydaje się, że wydawca gry, jakim jest Insel Games, opracowało nową, choć nie do końca moralną strategię marketingową: nakłaniał on swoich pracowników do zamawiania nadchodzącego MMO i pisania o Wild Buster jedynie pochlebnych recenzji. Steam wydał w tej sprawie oficjalne oświadczenie:

Ban na Steam – Valve się nie patyczkuje

Insel Games prawdopodobnie myślało, że ich niecodzienne działania to plan doskonały. Plan jednak zemścił się na wydawcy bardziej niż ten mógłby się spodziewać. W efekcie przeprowadzonego śledztwa Valve usunęło z platformy Steam tytuły Wild Buster: Heroes of Titan oraz The Onion Knights. Teraz nie dość, że gry nie mają dobrych recenzji, to nie mają ich… wcale.

Wszystko zaczęło się w poniedziałek, w momencie gdy w ramach serwisu Reddit udostępniono zawartość e-maila jednego z CEO spółki. Pisał on do pracowników, że jest zaskoczony faktem, iż Wild Buster ma na tę chwilę jedynie sześć recenzji na Steamie, a z jego wyliczeń wynika, że Insel Games ma więcej niż sześciu pracowników. Między wierszami pisze też, że nie może naturalnie zmusić podwładnych do wystawiania nadchodzącej grze pozytywnych opinii, ale… pracownicy sami powinni wiedzieć co należy zrobić. Reddit szybko przyciągnął uwagę Valve, które zbadawszy sprawę przedsięwzięło stosowne środki i zaprzestało współpracy z Insel Games.

Najśmieszniejsze jest jednak to, że wydawcę zgubiła jego własna pazerność. Dotychczasowe głosy fanów testujących wczesny dostęp gry były pełne zachwytu zarówno na zagranicznych jak i polskich forach gamingowych. Kto wie, być może gdyby nie ta wpadka, nadchodzący hack’and’slash mógłby wiele osiągnąć. Akcja gry ma przenieść nas do ogarniętej wojną galaktyki, gdzie walczyć będziemy z agresywną rasą robotów, a klimaty science fiction zwłaszcza w odsłonie MMO nie mają trudności z pozyskaniem fanów.

Ewelina Stój

Ewelina Stój

Bardziej od konkretnych gatunków ceni sobie kiedy gra ma "duszę" i pouczający przekaz. Nieco osamotniona w męskim świecie ruchomych pikseli próbuje udowodnić światu, że gry to także sztuka.