Spider-Man – o mikrotransakcjach, płynności i szansie na wersję dla Xbox One

Zaledwie wczoraj spieszyliśmy z podaniem daty premiery tegorocznego Spider-Mana, a dziś serwujemy kolejną porcję wiadomości dotyczących przygód Człowieka-Pająka. Są to głównie dobre wieści, chociaż posiadacze konsoli Xbox One mogą nieco kręcić nosem.

Spider-Man 2018 data premiery

Wczorajszy dzień przyniósł nam oficjalną datę premiery nowej produkcji z uniwersum Spider-Mana. Gra ma ukazać się na PlayStation 4 już 7 września 2018 roku. Wygląda więc na to, że tym razem powitamy nowy rok szkolny z nieco większym entuzjazmem niż zazwyczaj. Cieszyć mogą się jednak tylko posiadacze konsol PS4, bo jak mówią ostatnie doniesienia, Spider-Man pozostanie eksklusiwem dla Sony.

Spider-Man nie dla Xboxa One

Fani Człowieka-Pająka to nie tylko posiadacze PlayStation, jednak to oni będą mieli jako jedyni okazję zagrać w tytuł. Gracze łudząc się, że Spider-Man podzieli los takich eksklusiwów jak No Man’s Sky, czy też Hellblade: Senua’s Sacrifice i w pewnym momencie trafi również na Xbox One, postanowili zapytać o to wprost deweloperów z Insomniac Games. Jako odpowiedź na pytanie, kiedy ujrzymy wersję gry na konsolę od Microsoftu, padło krótkie Nigdy. Sprawa więc wydaje się nie tylko jasna, ale i zamknięta.

Mikrotransakcje w nowym Spider-Manie

Choć poprzednia wiadomość nie należała do najlepszych, a powyższy śródtytuł również nie zapowiada niczego dobrego, to muszę Was pozytywnie rozczarować: Insomniac Games obiecuje fanom, że w grze nie zaznamy mikropłatności. Swoją drogą smutne to czasy, że deweloperzy muszą jeszcze przed premierą zapewniać fanów, że takie urozmaicenie nie zostanie wprowadzone. Dobrze jednak, że stawiają sprawę jasno, bo pole do popisu w tego typu grach byłoby całkiem spore: w dobrze zaplanowanej strategii, mikrotransakcje odpowiednio wzbogaciły by deweloperów. Wystarczyłoby chociażby zaoferować graczom do wykupienia kostium Venom, a dźwięk monet rozpostarłby się z natychmiastowym skutkiem. A tak (na szczęście), alternatywne stroje dla superbohatera mają być darmowe.

Ile FPSów w Spider-Manie?

Trzecia, ostatnia informacja może być dla jednych dobra, dla innych niekoniecznie. Wszystko w zależności od tego, czy zadowala was stałe 30 FPSów w grze. Jeśli tak, to właściwie nie macie się czym przejmować, jeśli jednak jesteście wyznawcami świętych sześćdziesięciu klatek na sekundę, to za chwilę możecie się nieco zbulwersować. Dyrektor kreatywny Insomniac Games – Brian Intihar zdradza, że bez znaczenia czy będziemy grać na PlayStation 4 cz na PlayStation 4 Pro, tytuł zaoferuje rozgrywkę w stałej liczbie 30 klatek na sekundę.

Co jeszcze przyniesie nowy Spider-Man?

Dla fotograficznych zapaleńców jest kolejna dobra wiadomość: w grze udostępniony zostanie tryb fotograficzny, pozwalający na uwiecznianie szalonych akrobacji, a sam Człowiek-Pająk będzie mógł między misjami robić sobie selfie z przechodniami. Po przemierze możemy spodziewać się już DLC pt. The City That Never Sleeps, który doda misje fabularne oraz kolejne stroje. Dla największych fanów, studio przygotowało także edycję kolekcjonerską, w której prócz popremierowej zawartości znajdziemy także figurkę z Pajęczakiem, steelbook, artbook oraz specjalne opakowanie tegoż zestawu.

Tak prezentuje się zawartośc z edycji kolekcjonerskiej.

Zanim zaczniecie rozważać, czy chcecie taką edycję zakupić, rzućcie jeszcze okiem na nowy trailer gry, który przybył do nas wczoraj, wraz z zapowiedzią daty premiery. Na koniec dajcie znać, czy powyższe wieści są dla Was raczej dobre, czy jednak w którymś momencie Was zezłościły. Napiszcie przede wszystkim, co myślicie o spornej kwestii trzydziestu FPSów.

Ewelina Stoj

Ewelina Stoj

Bardziej od konkretnych gatunków ceni sobie kiedy gra ma "duszę" i pouczający przekaz. Nieco osamotniona w męskim świecie ruchomych pikseli próbuje udowodnić światu, że gry to także sztuka.