Recenzje Immortals: Fenyx Rising – nieidealny klon Zeldy

0 komentarzy

W sieci ukazują się już pierwsze recenzje Immortals: Fenyx Rising. Nowa marka Ubisoftu zbiera skrajnie odmienne oceny od przedstawicieli prasy.

Ubisoft w końcu uraczył graczy zupełnie nową marką. Choć Immortals z pozoru wygląda na klona The Legend of Zelda: Breath of the Wild, to ma w sobie też coś z Assassin’s Creed Odyssey i paru innych produkcji. Wiele osób gdybało czy taki miszmasz ma w ogóle rację bytu.

Okazuje się, że ma. Nie jest to jednak tytuł idealny lub bardzo dobry. W sieci pojawiają się pierwsze recenzje gry:

  • ScreenRant – 4/5
  • TheGamer – 4/5
  • ShackNews – 8/10
  • WCCFTech – 8/10
  • DualShockers – 7.5/10
  • PCGamer – 7.2/10
  • PCGamesN – 7/10
  • GameSpot – 7/10
  • CGMagOnline – 3/10

Skąd ta rozbieżność? Ano chcąc kopiować założenia Breath of the Wild, Immortals: Fenyx Rising zaliczyło kilka sporych potknięć. Najczęściej wymienianymi wadami są kłopoty z fizyką, problemy z optymalizacją, nudny świat i rażące wręcz zapożyczenia z Breath of the Wild.

Przy okazji recenzenci zaznaczają, że jeśli wspomniana wcześniej Zelda nie przypadła Wam do gustu, to i od Immortals raczej się odbijecie. To mimo wszystko dość specyficzny rodzaj gier.

Z drugiej jednak strony, testerzy chwalą przyjemny system walki, ładną grafikę, niezłą historię i ciekawie zrealizowane zagadki. Pomimo podobieństw – to nie jest kolejny Assassin’s Creed z innym stylem oprawy.

Wychodzi więc na to, że Immortals: Fenyx Rising to całkiem ciekawy i udany eksperyment, który nieco za bardzo stara się być jak Breath of the Wild. Jeśli Ubisoft nie porzuci marki po jednej odsłonie, to może kolejne części poprawią błędy Fenyx Rising.

Jakub Stremler

Miłośnik kultury bardziej i mniej popularnej. Fan Hideo Kojimy, literatury weird fiction (Lovecraft, Poe, Ligotti!) oraz dobrej muzyki. Gra właściwie we wszystko. Od sandboxów, przez RPG, aż po tytuły indie z najgłębszych zakamarków Steam. Ceni sobie oryginalne pomysły, dobre, odważne historie i stronę artystyczną produkcji. Przygodę z grami rozpoczął od drugiego Turoka, przeszedł fazę zatwardziałego pecetowca, a następnie konsolowca, tylko po to, żeby skończyć jako gracz multiplatformowy.
Rejestracja konta

Dołącz do grona użytkowników Planety Gracza

Chcesz brać udział w konkursach, wygrywać nagrody i wiedzieć o najnowszych premierach jako pierwszy? Zarejestruj się i dołącz do naszej społecznośći.
Rejestrując się, akceptujesz regulamin naszego serwisu

Masz już konto? Zaloguj się