PlayStation zabrania odsprzedaży gier w pudełkach? Gracze znów denerwują się regulaminem

PlayStation też chce skończyć z ekskluzywnością | Newsy - PlanetaGracza
Newsy PS4 PS5

Na ustach graczy PlayStation i Xbox wracają kontrowersje, które tak naprawdę wypływają regularnie, co jakiś czas. Nie, Sony tak naprawdę nie zabrania odsprzedaży gier na fizycznych nośnikach.

Oto jak nabić sobie nowe wyświetlenia na swoim kanale na YouTube w bardzo prosty sposób. Uwaga – to także świetny pomysł na to, jak zdobyć karmę na Reddicie i lajki w innych serwisach społecznościowych. Otóż gracze znów denerwują się zapisami w regulaminach sprzed wielu lat, które dziś nie funkcjonują. Z jednej strony ma to sens, ale o tym za chwilę.

PlayStation zabrania odsprzedaży gier? Nie, nie i jeszcze raz nie

W sieci znów pojawiły się doniesienia o tym, jakoby nie można było odsprzedawać kupionych wcześniej gier na PS4 i PS5. Informacje o tym krążą znów po internecie, w tym na różnych filmach na YouTube. Po części nie ma się co dziwić, bo dla wielu może to być dość palący problem, choć nie ma mowy o niczym nowym. Niektórzy donoszą o odkryciu zapisu w regulaminie, wedle którego nie można sprzedawać swoich kopii gier na fizycznych nośnikach.

7.1. Nie wolno odsprzedawać gier na dyskach ani gier w postaci cyfrowej, chyba że w tym celu uzyskano od nas wyraźne upoważnienie, a w przypadku publikowania tego Oprogramowania przez inną firmę, wymagane jest dodatkowo upoważnienie tej firmy.

– czytamy w warunkach korzystania z usług

Jak przypomina jednak TweakTown, sytuacja ta powraca na usta graczy regularnie, co jakiś czas. Do tej jednak pory Sony nigdy nie zabroniło odsprzedawać fizycznych gier na PlayStation. Powyższy zapis trafił do zasad jeszcze w 2013 roku, przed premierą PlayStation 4. Co ciekawe, nawet Shuhei Yoshida z PlayStation pisał wtedy, że nie ma co się obawiać, bo zapis ten nie funkcjonuje.

Czemu więc nadal ten punkt w regulaminie widnieje? No i właśnie tu pojawia się całkiem słuszna obawa niektórych graczy, choć niepoparta absolutnie niczym sensownym. Niektórzy obawiają się, że w ten sposób Sony robi sobie „furtkę” do wykorzystania zapisu w przyszłości. Na ten moment jednak nie ma co się bać. Temat jednak warto przypomnieć, skoro kolejni gracze odkrywają go tak często, jak fakt, iż w cyfrowej dystrybucji nic nie jest nasze.

Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie