Gracze zastanawiają się, czemu ten skin w Overwatch 2 jest taki “wilgotny”

Overwatch 2 z
Newsy PC PS4 PS5 Switch Xbox Series XOne

Gracze Overwatch 2 nie potrafią nadziwić się nowemu skinowi dla postaci Ashe w grze. Dość powiedzieć, że całość może i nie jest zła, ale jeden z elementów wyposażenia… matko.

OW2 bez przerwy cieszy się sporą popularnością, mimo tego, co niektórzy twierdzą w internecie. Blizzard, jak wcześniej obiecał, wciąż rozwija grę. Niedawno do gry trafiła nowa, niezwykle kontrowersyjna postać. Wraz z nią rozpoczął się kolejny już sezon rozgrywek z nowym karnetem bojowym. Ten, jak to zwykle bywa, pozwala na zdobycie wielu nowych elementów dla naszego konta. W tym także skinów dla postaci, również tych… “wilgotnych”.

Wilgotne Overwatch 2

Wiem, co myślicie, ale absolutnie nie o to chodzi i nie ma to żadnego związku z “trybem molestowania seksualnego“. Chodzi po prostu o skin do jednej z postaci w grze, Ashe. To jedna z najważniejszych bohaterek, która nie tylko ma wspaniałego ulta (ukochany Bob), ale również, o ile gracz umie celować, jest w stanie zestrzelić niemal wszystko w krótkich odstępach czasu. Wszystko super, a nowy skin wygląda naprawdę nieźle. Tematem tego sezonu jest estetyka science-fiction i Ashe wraz z Bobem wygląda jak postacie żywcem wyciągnięte ze Strażników Galaktyki czy czegoś w tym rodzaju.

Jeden z graczy zaważył jednak pewien szczegół, który nie daje mu spokoju. Wrzucił na Reddita krótki filmik, w którym wyjaśnia, że nowa skórka powoduje, że dynamit staje się zadziwiająco “wilgotny”. Nie mówcie, że nie ostrzegałem, ale aby w pełni docenić sens tego wideo, musicie obejrzeć je z dźwiękiem. Fuj.

Wielu graczy ma dwojakie uczucia. “Poważnie nie wiem czy mam dać upvote, czy downvote. Jestem przerażony” – pisze jeden z graczy. “Fleshbang” – śmieje się inny (zmiana “flashbang” na “flesh” z ang. “ciało”). “Próbuję znaleźć słowa, aby opisać tę bombę tak, żeby nie brzmieć, jakbym nie miał szacunku” – zauważa kolejny. Przyznam, że też lepiej na tym zakończę, choć chciałbym tylko napisać do inżynierów dźwięku z Blizzarda: “wstydźcie się!”.

Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie