Oblivion Remastered z patchem 1.2, Bethesda łata klasykę, ale cudów nie ma

TES IV: Oblivion Remastered z dużą aktualizacją. Nowy poziom trudności i nie tylko
Newsy PC PS5 Xbox Series

Nowa łatka do The Elder Scrolls IV: Oblivion Remastered jest już dostępna na wszystkich platformach. Poprawia stabilność, eliminuje błędy i wprowadza nowe ustawienia trudności. Ale czy to wystarczy, by naprawdę odczarować odświeżony klasyk?

Nowy patch do Oblivion Remastered

Bethesda udostępniła aktualizację 1.2 do Oblivion Remastered, która trafia na PC, Xboxa i PlayStation. Choć testowa wersja beta była dostępna od tygodnia, teraz łatka trafiła oficjalnie do wszystkich. I choć nie zmienia fundamentów rozgrywki, to przynosi solidny pakiet poprawek – a w świecie Obliviona, który potrafił zaciąć się w najmniej odpowiednim momencie, to już coś.

Jedną z najważniejszych nowości jest rozszerzenie opcji trudności, teraz można bardziej precyzyjnie dopasować, ile obrażeń zadaje i otrzymuje nasza postać. Od nowicjusza po mistrza, każdy znajdzie coś dla siebie, zwłaszcza ci, którzy czuli, że dotychczasowy balans nie do końca trafiał w ich styl gry. Bethesda zadbała też o poprawki techniczne: wyeliminowano częste crashe, usprawniono działanie zapisu, poprawiono wydajność w kilku lokacjach i ograniczono przycięcia podczas eksploracji otwartego świata.

Oblivion Remastered wciąż nie jest wolny od problemów z płynnością, a stuttery nadal potrafią dać się we znaki. Znikająca woda przy szybkiej podróży, migające cienie czy spadające klatki przy wejściu do większych miast – to błędy, które powoli znikają, ale magia „remasteru bez bolączek” jeszcze się nie ziściła. Aktualizacja poprawia także działanie animacji, kolizji, interfejsu i walki – m.in. eliminując sytuacje, w których NPC-e przestawali walczyć, a duchy… były zbyt duchowe, by je zobaczyć.

Zobacz też: Legendarny FPS, czyli DOOM. To od niego wszystko się zaczęło

Czy łatka 1.2 to przełom? Nie. Ale to krok w dobrą stronę. I choć remaster jednej z najważniejszych gier RPG XXI wieku wciąż nie jest tak dopracowany, jakbyśmy chcieli, to z każdą aktualizacją Cyrodiil odzyskuje nieco blasku. Szczególnie, gdy sięgniemy po mody i pozwolimy grze rozwinąć skrzydła tam, gdzie oficjalne patche nie sięgają.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  CD Projekt Red ujawnia Hadar – emocjonalne RPG z otwartym światem

Ah, no i patch nie psuje modów. Nadal można się nimi bawić.

Źródło: dsogaming.com

Dawid Szafraniak
O autorze

Dawid Szafraniak

Redaktor
Pierwsze growe szlify zbierał jeszcze w erze PS1, aby później zapoznawać się z kolejnymi wcieleniami japońskiej konsoli, skosztować Xboksa i Switcha. Ostatecznie najbardziej lubi PC, a ostatnio nawet i granie w chmurze. Królują u niego FPS-y, gry akcji nieczęsto górujące nad filmami i tytuły wyścigowe, które podobno #nikogo. Święta Trójca gamingu? Pierwsze Modern Warfare, seria Mass Effect i Uncharted. Bez tego nic nie miałoby sensu. Poza grami lubi planować kolejne podróże i chwytać za aparat fotograficzny podczas meczów piłki nożnej.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie