Burza wokół Kingdom Come: Deliverance. Deweloper zadrwił z graczy?

Nowe nieprzyjemności dosięgnęły studio Warhorse. Najpierw na językach był temat ogromnego Day-One-Patch, teraz wygląda na to, że obiecane nagrody dla wspierających tytuł Kingdom Come: Deliverance na Kickstarterze zostaną przekreślone. 

Kingdom Come: Deliverance zaliczyło… pudło

Warhouse Studio obiecało wspierającym projekt takie gadżety jak podręcznik w formie papierowej, koszulkę, wideo making-of oraz naturalnie samą grę, a wszystko to w eleganckim steelbooku. Wspierającym powinien dać do myślenia fakt, że taki pakiet miał dostać każdy wspierający, niezależnie od sumy jaką podarował producentom. Na oficjalnym forum gry znalazły się wypowiedzi świadczące o tym, że większość z fanów nie dostała jeszcze takiej przesyłki, a z kolei ci, którym kurier dostarczył już paczkę, narzekają na niepełną zawartość. Wielu graczy jest zdegustowanych taką polityką firmy. Warhorse zabrało w tej sprawie głos tłumacząc, że w przeciągu kilku ostatnich tygodni dokonali morderczego wysiłku wysyłając 10 tysięcy paczek do 70 różnych państw. Dalej wyjaśniają, że w trakcie przygotowywania nagród musieli nieco… zmienić politykę:

  • film making-of nie został jeszcze wyprodukowany, stąd nie został wysłany
  • pominięto produkcję drukowanej instrukcji na rzecz cyfrowej, bo tak… jest lepiej
  • dodatkowe elementy w grze muszą poczekać na implementację do gry, bo.. jeszcze nie zostały zaprojektowane
  • metalowe pudełka cyt. choć wydawały się świetnym pomysłem, to nie okazały się praktyczne. Duża waga i cena produkcji jak i wysyłki zmusiła producenta do zastąpienia ich papierowymi
  • wyprodukowanie koszulek w obiecywanych, różnych rozmiarach okazało się zbyt trudne, podjęto więc decyzję o ujednoliceniu rozmiaru
  • w wielu pudełkach gracze nie odnaleźli… kodu Steam do gry, dlatego powinni zgłosić się do wydawcy poprzez e-mail
  • obiecane repliki mieczy i tarcz także nie zostały dosłane, co ma nastąpić później po… wyprodukowaniu
A miało być tak pięknie…

Wszystko w edycji dla Wspierających poszło nie tak, jak powinno

Polityka Kickstartera mówi, że założyciel projektu nie wywiązawszy się z umowy danej wspierającym, powinien liczyć się z krokami prawnymi poczynionymi właśnie przez wspierających.

Na dzień dzisiejszy manager do spraw PRu studia Warhorse utrzymuje powyższe wyjaśnienia i nie mówi nic o przekreśleniu planów związanych z dalszymi wysyłkami. Jak uważacie? Czy deweloper faktycznie nie poradził sobie z produkcją i wysyłką tak wielkiej ilości paczek? Czy zbagatelizował sprawę, co teraz zdaje się na nim mścić? Czy wierzycie, że firma, która podkreśla jak ważne było dla niej zminimalizowanie kosztów przesyłki jak i produkcji podejmie się dosłania elementów, których teraz fani nie dostali? Przeczucie podpowiada, że niekoniecznie. Jak jednak będzie i czy Warhorse Studios zachowa twarz okaże się (miejmy nadzieję) niebawem.

Ewelina Stój

Ewelina Stój

Bardziej od konkretnych gatunków ceni sobie kiedy gra ma "duszę" i pouczający przekaz. Nieco osamotniona w męskim świecie ruchomych pikseli próbuje udowodnić światu, że gry to także sztuka.