Insomniac Games w ogniu krytyki. Główna scenarzystka czuje się pominięta

Insomniac Games - Ratchet & Clank: Rift Apart - zrzut ekranu z gry na PS5
PS5

Branża gier wideo nie jest branżą idealną. Jak wiele jej innych gałęzi, ta również boryka się z problemami, m.in. z często nieuzasadnionym wycinaniu ról współtwórców gier w napisach końcowych. Niestety, Insomniac Games nie uznało z jakiegoś powodu wkładu, jaki włożyła ważna pracowniczka w nowego Ratcheta.

Cofnijmy się lekko w czasie, kiedy to podczas GDC główny projektant Rift Apart, Mark Stuart, wygłosił wykład na temat wymienionej gry. W części przemówienia znalazł się fragment poświęcony nazwaniu jednej z bohaterek Rivet. Okazało się m.in., że wcale jedna z dwóch grywalnych postaci nie miała się tak nazywać. Niedługo po zakończeniu się wykładu zagraniczny serwis IGN opublikował o nim stosowny artykuł.

Publikacja tekstu okazała się zapalnikiem, który wywołał u Sam Maggs, głównej scenarzystki Ratchet & Clank: Rift Apart, potrzebę podzielenia się problemem panującym w Insomniac Games. Na Twitterze wylała kilka wpisów, w których otwarcie skrytykowała to, gdzie się znalazła w napisach końcowych – w sekcji specjalnych podziękowań.

To fajny artykuł, w którym szczegółowo opisano, jak rozwijaliśmy Rivet, ale dość denerwujące i szczerze mówiąc obraźliwe jest to, że ani razu nie wspomnieli o mnie, biorąc pod uwagę, że byłam główną scenarzystką i odpowiadałam za CAŁY rozwój gry.

– pisze Sam Maggs w jednym ze swoich tweetów

W kolejnym wpisie Maggs punktuje to, co dokładnie zrobiła dla Insomniac Games. Szczerze mówiąc, na jej miejscu też czułbym się zdenerwowany. Jej wkład ewidentnie nie zasługuje na po prostu wpisanie do sekcji specjalnych podziękowań.

Wygląda na to, że przemowa Marka na GDC sprawia wrażenie, jakby te wszystkie rzeczy pojawiły się znikąd? Byłam jedną z około 4 osób w pokoju przez większość czasu rozwoju Rivet. To ja powiedziałam: „Nie możemy jej nazwać RACHETTE”. Gadżet i Rivet to ja. Do bani, że moja praca została wymazana.

– kontynuuje Maggs

Do krytyki Insomniaców dołączył Xavier Coelho-Kostolny, któremu również nie spodobało się to, jak postąpiło studio. Rzucił też nowe światło na to, jak wyglądała praca nad najnowszą odsłoną Ratcheta.

Fakt, że osoby takie jak Sam miały wymazane całe swoje zaangażowanie na rzecz utrzymania narracji, że Insomniac jest przyjaznym i wspierającym studiem, sprawia, że krew mi się gotuje. (…) Ratchet & Clank: Rift Apart od samego początku było produkcją z poważnymi problemami, w końcu wystartowało prawie rok później niż miało, a kierownictwo i zasoby przydzielone do projektu to absolutny bałagan i jestem zdumiony, że w ogóle udało im się uruchomić to cholerstwo.

– napisał Xavier Coelho-Kostolny, 3D Character Artist

A Wy jak uważacie? Sam Maggs ma dostateczny powód, by czuć się poszkodowaną w tej całej sytuacji?

Promocje

Zobacz wszystkie
Udostępnij:

Prawdziwy Gracz poleca się do polubienia

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie