Streamerka dokonała cudu w Elden Ring, a teraz pora na jej psa. Zwierzę lepsze niż niejeden gracz

Elden Ring - pies streamerki gra lepiej niż niejeden z nas
Newsy PC PS4 PS5 Xbox Series XOne

Gdyby psy mogły mówić, ten byłby tym streamerem, który ma zbyt mało umiejętności i za dużo farta. Mimo to w Elden Ring grać chyba i tak potrafi.

Kto by pomyślał, że umiejętności streamerki mogą również spłynąć na jej psa? W końcu ten poradził sobie naprawdę nieźle, choć w zasadzie wiele nie zrobił. Domagam się osobnego kanału z nim w roli głównej.

Pies uratował postać w Elden Ring

Jeżeli kojarzycie streamerkę o pseudonimie MissMikka, to zapewne dlatego, że bardzo lubuje się w Elden Ring. Ba, nie chodzi tu jedynie o zwykłe transmitowanie rozgrywki, ale stawianie przed sobą kolejnych wyzwań. Na samym początku przechodziła grę za pomocą… maty do tańczenia. Później zrobiła coś jeszcze bardziej niepowtarzalnego. Streamerka walczyła z dwiema Maleniami, Ostrzami Miquelli na dwóch różnych platformach, sterując padem i za pomocą maty do tańczenia… w tym samym momencie.

Samo to zasługuje na podziw, ale okazuje się, że jej pies, chyba dzięki oglądaniu jak jego pani gra, też trochę się nauczył. Otóż Yoshi, jak wabi się urocze zwierzę, postanowił poszukać sobie przekąsek, gdy streamerki nie było w pobliżu. Zawędrował więc do jej pokoju gamingowego, ale na komputerze wciąż odpalony był Elden Ring i to z matą do tańczenia. Piesek wszedł na matę akurat w momencie, gdy pozostawiona bez nadzoru postać gracza została zaatakowana przez smoka. MissMikkaa mogła spłonąć w jego ogniu, ale pies akurat tak stanął na macie, że postać odskoczyła i została uratowana.

Mój pies jest lepszy w Elden Ring niż ty? Yoshi był na misji w poszukiwaniu smakołyków, kiedy dzielnie stawił czoła smokowi i postawił moją postać w miejscu, w którym nie zginęłam od jego ognia! Bohater!

– chwali się na Twitterze streamerka

Oczywiście nie trwało to długo, bo kolejny płomień już ją dosięgnął. Niemniej postać i tak nie zginęła. Nie wiemy, jak potoczyło się to dalej, ale komentujący twierdzą, że „bezcenne” było zobaczenie tego na żywo.

Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie