elden ring smok
0 komentarzy

Rozgrywka Elden Ring w nowych szczegółach. Jeden element nie spodoba się każdemu

Poznaliśmy nowe szczegóły na temat nadchodzącego Elden Ring. Jeden z twórców podzielił się informacjami dotyczącymi otwartego świata gry, systemu jazdy wierzchem i stopnia trudności.

Fani From Software długo musieli czekać na jakiekolwiek informacje na temat najnowszej produkcji japońskich deweloperów. Choć wydaje się, że ci wciąż w wielu kwestiach milczą, jeden z twórców uchylił rąbka tajemnicy na temat systemów w grze.

Elden Ring będzie wymagające, ale to dobrze

Yasuhiro Kitao z From Software, wziął udział w panelu poświęconym Elden Ring, który odbył się w trakcie Tokyo Games Show. Dzięki niemu dowiedzieliśmy się, że Elden Ring będzie wymagające, jak poprzednie pozycje od Japończyków, ale pojawi się wiele możliwości, aby grę ułatwić. Tak jak w Dark Souls poziom trudności będzie wyśrubowany, ale tylko po to, aby osiągnąć pozytywne efekty. Dzięki temu gracz ma bardziej cieszyć się z osiągnięcia czegoś istotnego. Widać, że wiele w tej kwestii się nie zmieniło.

Teraz gracz będzie mógł ułatwić sobie rozgrywkę. Jeżeli dany rejon okaże się za trudny, pojawi się możliwość wybrania innego, łatwiejszego lochu w celu wbicia paru poziomów doświadczenia. Tym razem do naszej dyspozycji oddano też możliwych do wezwania w dowolnym momencie towarzyszy. Ponadto powróci znany z Sekiro system skradania się. Dzięki temu niebezpieczny frontalny atak będzie można zastąpić powolnym przemykaniem obok przeciwników. Ciche zabójstwa również mają znacznie ułatwić czyszczenie danego obszaru z wrogów.

Otwarty świat i jazda na koniu

A jeżeli chodzi o samą konstrukcję świata – jedna, wielka mapa gry naszpikowana jest różnego rodzaju lochami, rozsianymi jak sieć podziemnych tuneli. Oprócz nich pojawią się „lochy dziedzictwa”, czyli miejsca kojarzone designowo i gameplayowo z Dark Souls, jak choćby wielkie zamki. Gracz nie dostanie konkretnej wytycznej. Kitao podkreśla, że rozgrywka skupia się bardziej na eksploracji i stopniowym odkrywaniu sekretów całej krainy. Dla niektórych może to wydawać się niezbyt atrakcyjnym pomysłem.

Część graczy odbiła się od serii Dark Souls właśnie ze względu na to, że jest mało przejrzysta w kwestii kolejnych celów i oferowania nam jasnego sposobu na ich osiągnięcie. Oczywiście „o to tu w ogóle chodzi”. Wydaje mi się jednak, że twórcy mogliby sporo zyskać na dodaniu do gry opcji swoistego „dziennika” z gier RPG. Mogłyby zawierać się w nim wszelkie informacje dotyczące tego, co powinniśmy zrobić najpierw. Oczywiście odbiłoby się to kosztem możliwości, jakie oferuje open world. Z drugiej strony znacznie pomogłoby graczom, którzy po prostu nie chcą się zgubić. W pewien sposób taka możliwość w grze może faktycznie się pojawić, ale nie do końca wiemy jeszcze, jak bardzo okaże się pomocna. Gracz będzie miał możliwość zbierania rozsianych po otwartym świecie fragmentów mapy, która pomoże w nawigacji.

Oczywiście w samej eksploracji pomoże nam koń (znany jako Reima, „koń-duch”). Tego wezwiemy w dowolnym momencie, ale wyłącznie poza lochami. Co ciekawe, niektórzy bossowie, z którymi będziemy rozprawiać się w otwartym świecie, będą wręcz wymagać od nas używania wierzchowca. Wyłącznie od nas zależeć będzie to, w jaki sposób dostosujemy taktykę do sytuacji.

Rejestracja konta

Dołącz do grona użytkowników Planety Gracza

Chcesz brać udział w konkursach, wygrywać nagrody i wiedzieć o najnowszych premierach jako pierwszy? Zarejestruj się i dołącz do naszej społecznośći.
Rejestrując się, akceptujesz regulamin naszego serwisu

Masz już konto? Zaloguj się