Dying Light - zarażony

Jakub Stremler

Popkulturowy kombajn lubujący się w literaturze weird fiction, filmowych horrorach, dobrej muzyce i grach wszelkiego rodzaju. Po godzinach studiuje game design i pielęgnuje pasję do sportu.

0 komentarzy

W Dying Light wciąż gra gigantyczna liczba osób. Dorzucacie swoją cegiełkę?

Deweloper pracujący nad Dying Light 2 zdradził, że poprzednia gra wciąż jest piekielnie popularna. Sześcioletni tytuł starzeje się z klasą.

W produkcję wciąż angażuje się ponad 500 000 graczy miesięcznie. Oczywiście nie wszyscy z nich grają regularnie, a niektórzy odpalają grę tylko na chwilę, ale wciąż liczba ta robi ogromne wrażenie. Pamiętajmy, że produkcja ta nie należy już do najnowszych.

Nawet teraz, gdy rozmawiamy, DL1 zbiera ponad pół miliona unikalnych graczy miesięcznie. Naprawdę wierzymy, że wsparcie (gry po premierze – red. ) ma znaczenie. Naszym celem i ambicją jest zawsze słuchać naszej społeczności, poznawać jej preferencje i wspólnie z nią wprowadzać je do gry.

– powiedział jeden z twórców gry, Bartosz Kulon, w rozmowie z DualShockers

Przyczyn długotrwałego sukcesu pierwszego Dying Light jest sporo. Zacznijmy od tego, że gra do dziś otrzymuje nowe (czasem dość niestandardowe) DLC. Dodatkowo Techland organizuje specjalne eventy społecznościowe, dzięki którym można zgarnąć wirtualne nagrody. Swoje trzy grosze dokłada też fakt, że na kontynuację czekamy bardzo długo. Niecierpliwi gracze mimowolnie powracają do poprzedniej gry, aby przypomnieć sobie formułę zabawy. A Techland może się tylko z tego cieszyć.

Rejestracja konta

Dołącz do grona użytkowników Planety Gracza

Chcesz brać udział w konkursach, wygrywać nagrody i wiedzieć o najnowszych premierach jako pierwszy? Zarejestruj się i dołącz do naszej społecznośći.
Rejestrując się, akceptujesz regulamin naszego serwisu

Masz już konto? Zaloguj się