Test monitora AOC AGON AG275QZ – elitarny sprzęt 270 Hz, który daje przewagę

AOC AGON AG275QZ - test genialnego monitora 270 Hz
Testy

Jeżeli gamingowy sprzęt może faktycznie dać przewagę w grach online, monitor AOC AGON AG275QZ mógłby zostać pewnego rodzaju dopingiem. Na szczęście takim, który nie przekłada się negatywnie na nasze zdrowie, a przynosi same korzyści.

Zaczniemy trochę nietypowo, bo od ceny testowanego monitora AOC AGON AG275QZ. Ten kosztuje nieco ponad 2 580 zł, więc przy jego rozmiarach – 27 cali, może wydawać się sporą kwotą. Patrząc jednak na wszystko to, co oferuje i potrafi ten model, mogę śmiało stwierdzić, że wart jest każdej złotówki. Poza tym, co swego rodzaju jest ewenementem – mamy tu wyjątkowo dobrą matrycę IPS o odświeżaniu rzędu 270 Hz i do tego przebogatą gamę możliwości dopasowania wszystkich ustawień tak, aby sprawdził się w każdej roli.

AOC AGON AG275QZ – specyfikacja

AOC AGON AG275QZ
Typ matrycyIPS
Przekątna ekranu27 cali
Rozdzielczość ekranu2560 x 1440 pikseli
Proporcje obrazu16:9
Kąty widzenia178°/178°
Częstotliwość odświeżania ekranu270 Hz
Rodzaj synchronizacjiAdaptive Sync
Czas reakcji matrycy1 ms GTG; 0,5 ms MPRT
Kontrast statyczny1000:1
Maksymalna jasność400 nitów
Kolory ekranu1,07 mld
HDRVesa Certified DisplayHDR 400
Pokrycie przestrzeni barw sRGB100%
Pokrycie przestrzeni barw DCI-P398%
Złącza3 x USB 3.2, 2 x HDMI 2.1, 2 x DisplayPort, Wyjście słuchawkowe (3,5 mm)
HUB USBUSB 3.2 (3 porty do podłączenie urządzeń)
Zgodność z konsolamiXbox Series X/S: 2560×1440, 120Hz
PS5: 1920×1080, 120Hz
Wymiary (bez podstawy)613.4 cm x 365.7 cm x 50.3 cm
(szerokość x wysokość x głębokość)
Waga (z podstawą)5,81 kg
Cena2 580,75 zł

Z ładnie zaprojektowanego i wygodnego pudełka wyjmujemy wszystkie elementy zestawu: krótką instrukcję, kartę gwarancyjną, podstawkę w dwóch częściach, a przede wszystkim główny obiekt naszego zainteresowania, czyli ekran. Znalazło się też parę kabli: USB, DP, HDMI i kabel zasilania. Złożenie całości to banał, więc każdy sobie z tym poradzi. Po paru chwilach można więc cieszyć się 27-calowym, zaskakująco stylowym i eleganckim monitorem.

Piękno gamingowej prostoty

Tył wygląda naprawdę atrakcyjnie (nawet na tyle, że i moja druga połówka na chwilę się zatrzymała, aby go skomplementować); mamy matowe czarne wykończenie i czerwone elementy, które są zarazem oszczędne w słowach, nie waląc po oczach jak wiele „gamingowych” sprzętów, a jednocześnie prezentują się po prostu elegancko. Z przodu absolutny majstersztyk, bo trzy ramki otaczające ekran są niemal niezauważalne. Z dołu nieco grubszy panel z logo „AGON” i malutką diodą informującą o stanie urządzenia. Jakby tego było mało, monitor jest wąski i lekki, przez co jego ustawienie nie nastręcza żadnych trudności.

Tylny panel to całkiem sporo złącz do wyboru: 3 x USB 3.2 Gen 1, 2 x HDMI 2.0, 2 x DP oraz zasilanie i złącze słuchawkowe. Dodatkową funkcją jest zawsze mile widziany wysuwany z boku „chwytak” na słuchawki. Ergonomia ekranu jest na tyle wysoka, że można go bardzo swobodnie regulować. Podniesiemy go o 150 mm w pionie, a także przechylimy o 90 stopni w poziomie. Nie korzystam z tej opcji, ale takie ustawienie zdecydowanie pomaga w podłączaniu kabli do tylnego panelu. Do tego śmiało dostosujemy odpowiedni do naszego położenia kąt od -5 do +23 stopni w pozycji góra – dół i o maksymalnie 20 stopni na boki. Pozornie brzmi to wszystko jak niepotrzebne silenie się na szczegółową specyfikację. Jako osoba, która ma bardzo ścisłe wymogi co do położenia monitora, bardzo ułatwiło mi to pracę, z czego jestem szalenie zadowolony. Nie musiałem co chwilę przestawiać go tak, aby idealnie stał na biurku.

AOC AGON AG275QZ, czyli dynamiczny majstersztyk

Monitor ten reklamowany jest jako sprzęt przede wszystkim do gier online i jest w tym sporo racji. Zanim jednak uruchomiłem CS-a, postanowiłem nieco pogrzebać w opcjach. Tych jest sporo, bo dostajemy wszystko, co niezbędne, aby ustawić każdy parametr do naszych preferencji. Co więcej – menu wspiera także polski język! Wszystkim sterujemy za pomocą tylnego drążka, który jest bardzo intuicyjny w obsłudze.

Z presetów AOC dorzuciło tryby do FPS-ów, RTS-ów, wyścigów, a także trzy w pełni customizowalne opcje. AGON AG275QZ wspiera AMD FreeSync, G-Sync i Adaptive-Sync, o ile oczywiście dysponujemy sprzętem, który również obsługuje te technologie. Do grania w ciemności przewidziano również możliwość redukcji niebieskiego światła, co dla graczy wydaje się dziś niemal niezbędne, szczególnie jeżeli zależy Wam na dbaniu o oczy i komfort pracy/gamingu.

Jeżeli chodzi o jakość obrazu, nie będę owijał w bawełnę – jest wybitnie dobrze! Sam nie posiadam wcale najgorszego monitora, ale testowany egzemplarz zasadniczo spowodował, że mój codzienny ekran wydaje się prawie czarno-biały na tle eksplozji barw, jakie docierają do nas z AGON-a. Odwzorowanie kolorów wydaje się niemal perfekcyjne, choć początkowo musiałem przejść przez mały szok – strasznie tu wszystko jest jasne! Być może to kwestia przyzwyczajenia, ale bez problemu można sobie z tym poradzić za pomocą stosownych opcji. Znalazło się nawet miejsce na tryb HDR, który podbija nam wyświetlacz do ponad 400 nitów.

Jakość “wali” po oczach

Głównym „selling point” tego modelu jest jednak matryca IPS wspierająca nawet 270 Hz (za pomocą złącza DisplayPort). Tego typu matryce nie są idealne, jeżeli chodzi o kontrast i głębię czerni. Specom z AOC jakoś udało się ominąć ten problem, bo czerń jest… no, czarna. I to bardzo. Jako wielki fan growych horrorów bardzo to doceniam. Dobra, słowa słowami, ale jak działa to wszystko w praktyce?

Osiągi na papierze wskazują nam na elitarny sprzęt – pomyślany o e-sportowcach, którzy potrzebują jak najniższego czasu reakcji i jak największej płynności ruchu. Wiemy, że znajdziemy tu aż 270 Hz częstotliwości odświeżania, więc to drugie już załatwione. Czas reakcji ruchomego obrazu to 0,5 ms, więc chyba nie da się lepiej trafić. Czym prędzej włączyłem starego dobrego CS-a i chciałem sprawdzić, czy stanę się takim pro-graczem, o byciu którym zawsze marzyłem.

Nie można zapomnieć, że nawet najlepszy topór nie uczyni z Was Conanów Barbarzyńców, tak jak najlepszy monitor nie spowoduje, że staniecie się gamingową legendą. Temperując więc moje oczekiwania i tak muszę stwierdzić, że AGON AG275QZ to wyraźne wsparcie w grach multiplayer. Jeżeli tylko PeCet pozwala na tego typu płynność, odświeżanie 270 Hz nie jest wcale niczym przesadzonym. Nawet mimo tego że mój codzienny ekran jest zakrzywiony, to jednak tutaj też miałem wrażenie, że jestem świadom wszystkiego, co dzieje się dookoła na mapie. Teraz na chwilę zwolnię i wyjaśnię, że nie – 270 Hz to nie byle slogan reklamowy.

Jak jest z tymi fpsami?

Przez lata mówiło się, że „ludzkie oko nie widzi więcej niż 60 fpsów”. Nie zamierzam teraz wdawać się w zbytnie szczegóły, nękać Was zbędnymi dywagacjami i nikczemnie schodząc z tematu monitora. Temat tego, ile nasz mózg i oczy są w stanie zarejestrować, jeżeli chodzi o płynność ruchu, spędza sen z powiek nawet naukowcom. Najbezpieczniej jest ustalić, że w przypadku częstotliwości odświeżania ekranu naszego monitora panuje prosta zasada – im więcej, tym lepiej. Badań na ten temat jest wiele, ale jedna grupa badaczy udowodniła, że w skrajnie odpowiednich warunkach człowiek zarejestruje nawet „artefakty migotania” rzędu 500 Hz. Z kolei piloci Air Force są w stanie zidentyfikować myśliwiec na migającym obrazie, który „mignął” im jedynie przez 1/220 sekundy. Nie wiem, jak bardzo e-sportowcy mają wyczulone swoje zmysły. Monitor 270 Hz z pewnością nie zaszkodzi w tym, aby po prostu czuć się pewniej, strzelać celniej i reagować bardziej dynamicznie.

Sprzęt do zadań specjalnych i nie tylko

Jeżeli więc ktokolwiek chce poczuć się jak e-sportowy zawodowiec, AOC stworzyło sprzęt idealnie dla niego. Komfort grania z tak cudną matrycą i wysoką częstotliwością wyświetlania obrazu to nie tylko duży atut przy FPS-ach. League of Legends, Hunt: Showdown, a nawet i Diablo IV drastycznie zyskują na tym ekranie. W ostatnim czasie gram przede wszystkim w hit Blizzarda, który na AG275QZ prezentuje się nie tylko pięknie, ale i o wiele mroczniej niż sądziłem. Tu jednak pojawia się drobny zarzut (a może raczej „niespełnione marzenie”) – szkoda, że nie dostajemy sprzętu do grania w 4K, ale w praktyce wcale to nie przeszkadza. Szczególnie że sporo PeCetów niekoniecznie da radę z komfortowym gamingiem w takich rozdzielczościach w najnowszych tytułach AAA.

No dobrze – a co, jeżeli akurat planujemy nie tylko na tym monitorze grać, ale i pracować? W moich testach wysłużyłem się dziewczyną, która jako grafik bezsprzecznie stwierdziła, że jest świetnie, wystawiając testowanemu sprzętowi certyfikat aprobaty. Pracując więc na grafice komputerowej, nie musicie martwić się o nic, choć malutkim zgrzytem może być miejscami aż „zbyt żywe” oddanie kolorów.

Wspomniałem jednak już wcześniej, że da się wszystko ustawić pod aktualne potrzeby i preferencje, więc wystarczyło jedynie zjechać o parę punktów, aby wszystko dostosować. Sam przez krótki czas montowałem wideo w Adobe Premiere i również nie mogę się niczego czepiać. 27 cali nie jest dziś kolosem, ale z tak udaną matrycą ciężko odczuć, jakby czegoś miało brakować.

(Nie)zależnie od potrzeb

Jeżeli więc przeczesujecie sklepy w poszukiwaniu monitora w podobnym przedziale cenowym, tu macie spełnienie swoich oczekiwań. AOC AGON AG275QZ wyniesie komfort gry na poziom e-sportu, stanowiąc krok w przód ku gamingowej perfekcji, a wszyscy nie-gracze czy też osoby, które poszukują modelu z szeroką gamą zastosowań, również mogą liczyć na udany i wart uwagi sprzęt. Nawet siląc się na poszukiwanie jakiś wad, nie mogę za bardzo znaleźć niczego. No bo jak miałbym przyczepić się do tak doskonałej jakości obrazu, świetnych kątów widzenia, bezbłędnej czerni, niskiego czasu reakcji czy odświeżania aż 270 Hz wraz z prostotą i komfortem użytkowania? No właśnie, czułbym się z tym po prostu głupio.

AOC AGON AG275QZ

Monitor dla elitarnych graczy

Mając taki monitor, możecie liczyć na przewagę w grach online i komfort przy codziennych zajęciach przy komputerze

4.5

Plusy:

  • 270 Hz na matrycy IPS!
  • Głęboka czerń
  • Świetna jakość obrazu
  • Elegancki, ale gamingowy design
  • Łatwy do ustawienia i dostosowania

Minusy:

  • Szkoda, że nie 4K...
Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie