Wiedźmin 3 – który quest był najtrudniejszy w produkcji? Twórcy odpowiadają na pytania

Co przysporzyło CD Projekt RED najwięcej trudności przy tworzeniu misji do Dzikiego Gonu?

Na początek przestrzegamy, że poniższy tekst zawiera SPOILERY dotyczące fabuły. Jeśli zatem jesteście dopiero przed ogrywaniem Wiedźmina 3, lepiej odpuśćcie sobie czytanie tego newsa. Tych, co jeszcze z nami zostali, zapraszamy do lektury!

Na oficjalnym wiedźmińskim forum zorganizowano sesję pytań i odpowiedzi, dzięki czemu dowiedzieliśmy się kilku ciekawych szczegółów dotyczących procesu produkcji Wiedźmina 3. Na wszystkie pytania odpowiedzieli Paweł Sasko i Mateusz Tomaszkiewicz, ujawniając m.in., jaka misja dla Geralta szczególnie zalazła im za skórę.

Według mnie od strony technicznej była to Bitwa o Kaer Morhen, a jeśli chodzi o scenariusz, wskazałbym wątek Krwawego Barona, nad którym spędziliśmy mnóstwo czasu – wyznaje Mateusz Tomaszkiewicz.

W ciągu 11 lat mojej kariery quest designera nigdy nie implementowałem czegoś tak wymagającego technicznie jak „Bitwa o Kaer Morhen”. Już od wczesnej fazy projektu na papierze wiedzieliśmy, że będzie to ogromny i skomplikowany quest – i okazało się, że jest gorzej, niż oczekiwaliśmy. Gracze mogli mieć wsparcie od 9 do 16 postaci, w zależności od wszystkich innych swoich działań – i te postaci mogły pojawić się w dowolnej możliwej kombinacji. Dodatkowo niektóre z nich musiały mieć własne, oddzielne sceny (na przykład: dialog z Rochem i Ves w konfrontacji z Letho). Musiałem upewnić się, że przeżycia każdego gracza, który przyprowadził unikalny zestaw postaci zostaną z nim na długo – potwierdza Paweł Sasko.

Dodaje, że kolejnym poziomem skomplikowania w “Bitwie o Kaer Morhen” była mechanika rozgrywki – każda postać ma coś unikalnego do zaoferowania, co z kolei musiałem zaprojektować i zaimplementować, podczas gdy niektóre z mechanizmów musiały dawać synergię. Na przykład: jeśli Zoltan jest w Kaer Morhen, ma ze sobą swoje wybuchowe beczki; jeśli są tam Roche i Ves, strzelają płonącymi strzałami – ale jeśli oni wszyscy są w Kaer Morhen, Roche i Ves strzelają najpierw w wybuchowe beczki by je podpalić i wysadzić Dziki Gon. Wszystkie sceny i sytuacje zostały zaprojektowane tak, by nagrodzić gracza za wszystko, co zrobili we wcześniejszych questach.

Deweloper przyznaje jednak, że patrząc na końcowy efekt był dumny z tego, co udało się osiągnąć.

Nie tylko Bitwa o Kaer Morhen wymagała jednak wyjątkowego poświęcenia. – Jeśli chodzi o scenariusz, sporo czasu zajęło dopracowanie linii fabularnej „Krwawego Barona”. Temat, który zdecydowaliśmy się poruszyć był trudny, ambitny i wymagał wyjątkowej uwagi. Karolina Stachyra, która napisała scenariusz, spędziła ze mną dużo czasu na niuansach. Mateusz Tomaszkiewicz i Marcin Blacha zaoferowali mnóstwo informacji zwrotnych i pomysłów, by usprawnić to jak quest jest napisany – chcieliśmy zaprezentować nastrój Velen poprzez postać Barona i zarysować podobieństwa pomiędzy dwoma ojcami, którzy stracili córki (Geralt i Baron). Cały ten wysiłek okazał się wart zachodu, ponieważ właśnie ten quest zdobył nagrodę „Golden Joystick Award 2015 for Best Gaming Moment” – zaznacza Paweł Sasko.

Jeśli chcecie przejrzeć odpowiedzi na pozostałe, równie ciekawe pytania, zachęcamy zajrzeć na oficjalne wiedźmińskie forum.

Darek Madejski

Darek Madejski

Wychowany na Amidze i pierwszej odsłonie PlayStation. Do dziś często sięga po hity z lat 90.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chronimy się przed spamem, dlatego prosimy, rozwiąż captcha zanim klikniesz WYŚLIJ:

94 Shares
Share94
+1
Tweet