Wiedźmin 4 rośnie do gigantycznej skali produkcji
Nad Wiedźminem 4 pracuje aktualnie 513 deweloperów w ramach wewnętrznego zespołu CD Projekt RED – to ponad dwukrotnie więcej niż 240-osobowy trzon, który tworzył Wiedźmina 3: Dziki Gon, i niemal tyle samo co przy Cyberpunku 2077, który powstawał w rękach 530 wewnętrznych deweloperów. Studio jest oficjalnie w „najbardziej intensywnej fazie produkcji” projektu Polaris, a liczba ta pochodzi bezpośrednio z najnowszego raportu finansowego spółki.
- NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE W SKRÓCIE:
- 513 deweloperów pracuje dziś nad Wiedźminem 4 (projekt Polaris)
- Wiedźmin 3 miał 240-osobowy rdzeń zespołu – wzrost ponad dwukrotny
- Cyberpunk 2077 powstawał przy 530 wewnętrznych deweloperach i łącznie 5200 osobach zaangażowanych na różnych etapach
- Zespoły Cyberpunk 2 (Orion) i Sirius urosły o kolejną „kilkanaście osób”
- Premiery Wiedźmina 4 nie należy spodziewać się przed 2027 rokiem
- Assassin’s Creed Shadows dla porównania angażował ponad 7000 osób w 15 studiach
513 deweloperów – co ta liczba oznacza w praktyce
Liczba 513 brzmi imponująco, ale wymaga kontekstu. Przy Wiedźminie 3 rdzeniowy zespół liczył 240 osób, choć przez całą produkcję przez projekt przewinęło się łącznie około 1500 osób – aktorzy głosowi, zewnętrzni podwykonawcy, freelancerzy. Przy Cyberpunku 2077 proporcje były jeszcze bardziej wyraźne: 530 wewnętrznych deweloperów i aż 5200 zaangażowanych łącznie. Widać, że liczba etatowych pracowników to tylko wierzchołek góry lodowej.
Wzorzec jest czytelny: CD Projekt RED systematycznie zwiększa etatowy trzon, jednocześnie utrzymując rozbudowaną sieć zewnętrznych współpracowników. Tegoroczne wzmocnienie zespołu Wiedźmina 4 to efekt zamknięcia prac nad Phantom Liberty i pełnego przestawienia mocy produkcyjnych na Polarisa – studio nie ukrywa, że to projekt, który ma definiować jego kolejną dekadę. CD Projekt RED aktywnie przyciąga też nowe talenty do projektu, co świadczy o ciągłym uzupełnianiu specjalistycznych kompetencji.
CD Projekt RED i skala branży – wzorzec jest czytelny
Dla branżowego porównania: Assassin’s Creed Shadows od Ubisoftu angażował według własnych napisów końcowych ponad 7000 osób rozsianych po 15 studiach na całym świecie. CD Projekt ma jeszcze spory dystans do nadrobienia w kategorii outsourcingu na takią skalę – ale 513-osobowy wewnętrzny zespół to już poziom absolutnego AAA.
Joint CEO Michał Nowakowski skomentował sytuację wprost w raporcie finansowym: „Jesteśmy teraz w najbardziej intensywnej fazie produkcji Wiedźmina 4, a zespół urósł do 513 deweloperów – to odzwierciedla stabilną strukturę organizacyjną z odpowiednimi kompetencjami na miejscu.” Jednocześnie VP ds. relacji inwestorskich Karolina Gnaś zaznaczyła, że studio może „nieznacznie dostosowywać rozmiar zespołu w zależności od potrzeb” – co sugeruje, że górna granica jeszcze nie została osiągnięta. Studio równolegle rozbudowuje projekty związane z Night City oraz inne inicjatywy, takie jak Project Golden Nekker, co pokazuje skalę całej ekspansji firmy.
Najbliższy punkt orientacyjny – raporty kwartalne i sygnały marketingowe w 2026 r.
Kolejne twarde dane o zespole pojawią się przy okazji następnych raportów kwartalnych CD Projekt – spółka regularnie aktualizuje podział deweloperów między projekty i nakłady inwestycyjne, a 2026 rok ma być według zarządu rekordowy pod względem wydatków na produkcję. Jeśli liczba deweloperów Wiedźmina 4 przekroczy 550 osób, będzie to sygnał, że Polaris wchodzi w ostatnią, najbardziej wymagającą prostą przed złożeniem gry.
Warto też obserwować aktywność marketingową – pierwsze materiały z rozgrywki lub oficjalne pokazy mogą pojawić się właśnie wtedy, gdy produkcja osiągnie odpowiedni stopień ukończenia. Premiera przed końcem 2026 r. jest wykluczona. Rok 2027 to najwcześniejszy scenariusz – i większość graczy traktuje go jako dolną granicę, nie obietnicę.
Źródło: Rock Paper Shotgun