OtherSide ma mniej niż 10 osób i żegna się z Thick as Thieves

Abandoned medieval vault with thief tools and moonlight streaming through gothic window
Newsy PC

OtherSide Entertainment ogłosiło koniec wszelkich aktualizacji treści do Thick as Thieves – Jeff Hickman, dyrektor gry, napisał, że po premierze w maju tego roku po dwóch rundach zwolnień, które pozostawiły studio z mniej niż dziesięcioma pracownikami.

  • NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE W SKRÓCIE:
  • Koniec rozwoju: brak nowych trybów, map, systemów ani dalszych aktualizacji treści
  • Zespół: po dwóch rundach zwolnień OtherSide ma mniej niż 10 osób
  • Cena premiery: gra ukazała się w cenie 5 dolarów
  • Co-op: tryb przechodzi z serwerów dedykowanych na architekturę peer-to-peer
  • Opiekun gry: po migracji technicznej całość przejmuje wydawca Megabit
  • Tryb solo: będzie całkowicie niezmienione

Jeff Hickman, dyrektor gry, napisał, że w studiu pozostał jedynie bardzo mały zespół , ale kontynuowanie prac nad nowymi treściami, trybami i systemami nie jest realną ścieżką. Przyznał wprost, że to nie jest wynik, którego ktokolwiek chciał. Inne przedsięwzięcie OtherSide, nad którym pracowało równolegle z Thick as Thieves, zostało anulowane, .

Thick as Thieves trafiło na rynek z zaledwie dwiema mapami i kampanią, która wahadłowo przenosiła gracza między nimi w trybie co-op lub solo. Brak możliwości rebindowania klawiszy przy premierze, czasowy limit, którego szczegóły rozczarowały przy premierze i ogólne wrażenie, że gra powinna trafić do Early Access – wszystko to nie pomogło w zbudowaniu bazy graczy. Pierwsza po-premierowa aktualizacja naprawiła sprawę z klawiaturą, ale nie zdołała odwrócić losu produkcji. Wzorzec jest czytelny: gra za 5 dolarów w połączeniu z minimalną zawartością wysyła sygnał desperacji, nie okazji.

Gameplay screenshot from Thick as Thieves showing a dimly lit room and characters stealing items.

Thick as Thieves – co pozostaje graczom

OtherSide i Megabit pracują nad migracją trybu co-op z serwerów dedykowanych na peer-to-peer, co pozwoli zachować rozgrywkę wieloosobową bez infrastruktury chmurowej. Hickman potwierdził, że przepływ rozgrywki pozostanie praktycznie identyczny, W tekście cytującym Hickmana stwierdzono, że solo play będzie całkowicie unaffected. Po zakończeniu migracji to Megabit przejmie obsługę błędów i bieżące problemy techniczne. i jej prawodawcze konsekwencje.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Studio obala słowa twórcy: Xbox nie pokrył kosztów STALKER 2

Nie będzie dalszych aktualizacji treści Będzie zapewnione, że gra pozostanie grywalna, – ale nie doczeka się rozbudowy, nowych mechanik ani dodatkowych map. Podobny schemat technicznego podtrzymania życia bez faktycznego rozwoju widzieliśmy ostatnio Megabit ma przejąć opiekę nad grą i reagować na błędy oraz inne problemy w razie potrzeby.

Najbliższy punkt orientacyjny

Najważniejszym momentem do obserwowania będzie zakończenie migracji do architektury peer-to-peer – to wtedy Megabit formalnie przejmie opiekę nad grą.

Radosław Klimek
O autorze

Radosław Klimek

Redaktor
Radosław Klimek gry wideo traktuje jako medium narracyjne z prawdziwego zdarzenia. Od lat śledzi rozwój gatunku RPG, zarówno w wydaniu zachodnich deweloperów, jak i japońskich twórców, i nie wyobraża sobie tygodnia bez zanurzenia się w kolejnym rozbudowanym świecie fantasy lub science fiction. Szczególnie bliskie są mu produkcje, w których fabuła i mechaniki idą ze sobą w parze, a decyzje gracza naprawdę coś znaczą. Poza RPG-ami interesuje się szeroko pojętą kulturą gier, historią branży i tym, jak zmieniają się oczekiwania kolejnych pokoleń graczy. Regularnie wraca do klasycznych tytułów, żeby sprawdzić, czy zestarzały się z godnością. Uważa, że najlepszy tekst o grze powstaje dopiero wtedy, gdy autor naprawdę ją ukończył. Na łamach Planetagracza pisze recenzje, felietony i materiały poradnikowe. Stara się pisać tak, żeby były przydatne zarówno dla kogoś, kto dopiero rozważa zakup, jak i dla weterana szukającego świeżego spojrzenia na dobrze znany tytuł.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie