Powstaje remake “najgorszego filmu wszech czasów”. W głównej roli gwiazda Breaking Bad

The Room Remake oficjalnie.
Filmy Filmy i seriale Newsy Newsy Premiery/zapowiedzi

The Room Tommy’ego Wiseau to film znany lepiej jako “najgorszy film w dziejach”. Teraz zdecydowano się na jego remake z iście gwiazdorską obsadą.

Jeżeli nie jesteście zaznajomieni z twórczością Tommy’ego Wiseau to… być może nawet lepiej. Aby jednak w pełni docenić znaczenie jego ikonicznego obrazu i to, ile nadziei pokłada się w jego remake, powinniście zmarnować godzinę i niecałe 40 minut swojego życia. Zdecydowanie nie warto!

The Room Remake oficjalnie

Fenomen “dzieła” Wiseau (co ciekawe reżysera polskiego pochodzenia!) opisywaliśmy już wcześniej, więc serdecznie zapraszam do lektury. Tymczasem ostatnio w internecie zdarzyła się rzecz niesłychana – gruchnęła wieść, że The Room dostanie remake. Tak, ma to być pełnometrażowa produkcja i to nakręcona w pełni na green screenie, zgodnie z ideą oryginału (a właściwie kultowego już ujęcia na dachu). Kto jest zaangażowany w jej powstanie? Otóż w głównej roli zobaczymy Boba Odenkirka, aktora znanego m.in. z serialu Breaking Bad czy Better Call Saul. Wcieli się on w postać Johnny’ego, którego wcześniej zagrał sam Wiseau.

Nie będzie to więc “film o filmie” w stylu The Disaster Artist, a faktyczny remake. Odenkirk przekazał potencjalnie radosne (dla fanów takiej twórczości) wieści za pośrednictwem Twittera. Nie ukrywa, że w trakcie nagrań dał z siebie wszystko. Na Instagramie pojawiło się nawet pierwsze zdjęcie z produkcji.

To prawda. I powiem wam, że starałem się jak najlepiej sprzedaż każdą linię, tak uczciwie, jak tylko mogłem… i świetnie się bawiłem!

– czytamy w poście Boba Odenkirka

Warto zaznaczyć, że film powstał w szczytnym celu – za sprawą Acting For a Cause, czyli organizacji zbierającej fundusze na różne cele charytatywne m.in. dzięki transmitowanym na żywo czytaniom kultowych scenariuszy. Fundacja została założona przez Brando Crawforda, producenta, reżysera i aktora. Do tej pory w przedsięwzięciach Acting for a Cause mogliśmy zobaczyć m.in.  Zazie Beetz, Julię Fox, Alexa Wolffa czy Justice Smitha lub Margaret Qualley.

Warto jednak dodać, że produkcja nie powstała za zgodą Wiseau, więc twórcy nie pozyskali praw do niej. Istnieje więc szansa na to, że reżyser zablokuje film na mocy praw autorskich.

Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie