The Last of Us Part I na PC ma najzabawniejsze błędy, jakie widzieliście. Co tu się w ogóle dzieje?

The Last of Us Part I na PC ma przekomiczne błędy [KOMPILACJA]
Newsy PC

The Last of Us Part I na PC to porażka i nie da się tego ubrać w ładniejsze słowa. Mimo wszystko pocieszenie znajdziemy w kuriozalnych błędach gry.

Co tu dużo mówić? No, nie udało się. Wygląda na to, że powierzenie portu tak wspaniałej i kultowej gry studiu, które wcześniej dopuściło się zbrodni pokroju wersji Batman: Arkham Knight na PC nie należało do najwybitniejszych marketingowych pomysłów. Sony być może tego nie odczuje w swoim portfelu, ale w postrzeganiu wizerunku – owszem. Naughty Dog obiecało wydać łatki, ale zapewne trochę to zajmie.

Jednocześnie gracze próbują mimo wszystko grać w ten świetny tytuł. Port na PC niestety w tym nie pomaga. Pisałem już dzisiaj o tym, jak tragicznie wygląda Joel, gdy zejdziemy na najniższe ustawienia na Steam Deck’u. Teraz pora na kompilację innych idiotycznych i kuriozalnych bugów, błędów i glitchy. Jest przynajmniej zabawnie.

The Last of Us Part I na PC, czyli Joel-menel, Ellie-koczkodan i rave u Billa

Jeden z graczy donosi o braku higieny 20 lat po apokalipsie morderczego grzyba. No cóż, ma to sens, ale z drugiej strony wygląda to po prostu bardzo “lore-friendly”. Wiecie, ludzkość po prostu zdziczała i wygląda jak neandertalczyki. Kwestia higieny może też jest dotkliwa, ale z pewnością nie aż tak, jak tępy wyraz twarzy każdej z postaci.

Inni śmieją się, że The Last of Us wyszło na Nintendo Switch i… w sumie ciężko odmówić im racji. Gra faktycznie wygląda na tak skrajnie pozbawioną szczegółów, że odpowiednia optymalizacja i zejście z rozdzielczości mogłyby w zasadzie umożliwić granie w nią na przenośnej konsolce Nintendo. Ależ zmarnowany potencjał!

Inni z kolei podkreślają, że nie tylko grafika cierpi. Problemy sprawiają też animacje, choć z drugiej strony istnieje spora szansa na to, że tak po prostu ma być. Być może Joel nie chce powtarzać błędów z wcześniejszych edycji gry i serialu, więc tym razem w wyjątkowy sposób chroni swoją córkę.

Inni z kolei podkreślają, że w wersji PC zabójczy grzyb musiał zmutować. Tym razem nie tyle powoduje “zombifikację”, ale należy do kategorii “halucynków”, co jednoznacznie odbija się na postrzeganiu przez bohaterów otaczającego ich świata. Jest przynajmniej nieco radośniej.

Błędów choćby w wątku na Reddicie gry jest mnóstwo. Gracze co chwilę dzielą się nowymi i coraz zabawniejszymi problemami, które stanowią tylko chwilową poprawę nastroju. Jeżeli tragedia będzie ciągnęła się dalej, zapewne nawet najwytrwalsi gracze po prostu zaczną hejtować Sony za wydanie takiego portu.

Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.
Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie