Już dzisiaj możesz się spłukać w jednej z największych promocji tego roku

Na jakie gry zapolujecie?

Przypominamy, że letnia wyprzedaż Steam 2017 rozpoczyna się 22 czerwca, dokładnie o godz. 19:00 czasu polskiego. Jak pisaliśmy wczoraj, lista gier i dodatków objętych promocjami nie zostanie ujawniona przed startem całej akcji, zatem po prostu wbijajcie wieczorem na platformę Valve i przebierajcie w ofercie.

Jak w zeszłych latach, taki teraz należy spodziewać się setek przecenionych pozycji, więc będzie na co wydawać drobniaki ze świnki skarbonki.

Jeśli zamierzacie zajrzeć na Summer Sale 2017, na jakie gry będziecie polować? Czekamy na wasze typy!

Letnia wyprzedaż na Steam 2017 – data rozpoczęcia: 22 czerwca

Letnia wyprzedaż Steam 2017 potrwa przez niemal dwa tygodnie. Oferta będzie ważna do 5 lipca.

Kiedy początek? Pod tym linkiem trwa odliczanie do startu wyprzedaży

Steam zdradza, jakim komputerem najczęściej dysponują gracze

Na początku czerwca Steam opublikował wyniki majowej ankiety dotyczącej sprzętu, którym dysponują użytkownicy korzystający z wymienionego serwisu. Okazuje się, że najpopularniejszym systemem jest Windows 10 64 bit. Użytkownicy Steam najczęściej mają 8 GB RAM na pokładzie i czterordzeniowy procesor z zegarem od 3.3 do 3.69 GHz. Jeśli chodzi o pamięć karty graficznej, to tutaj dominuje 1 GB. Najczęściej gracze korzystający ze Steam mają z kolei ustawioną rozdzielczość na 1920×1080 pikseli.

A Wy wpisujecie się w ten schemat? Jakim sprzętem do grania dysponujecie? Dajcie konieczne znać w komentarzach pod tekstem. Niżej z kolei pełne zestawienie danych.

Ankieta Steam maj 2017 r. Użytkownicy Steam – najpopularniejszy sprzęt i oprogramowanie:

  • System: Windows 10 64 bit
  • Pamięć RAM: 8 GB
  • Procesor: Intel od 3.3 do 3.69 GHz
  • Rdzenie procesora: 4
  • Pamięć VRAM: 1 GB
  • Najczęściej wykorzystywana rozdzielczość: 1920×1080
  • Mikrofon: tak
  • Język: angielski
  • Wolna przestrzeń na dysku: 250 GB do 499 GB
  • Całkowita powierzchnia dyskowa: powyżej 1 TB

Steam zmienia zasady, gracze pozbawieni prawa głosu. Komu to wyjdzie na dobre?

Już w lutym dowiedzieliśmy się, że tej wiosny program Steam Greenlight zostanie zamknięty i zamiast niego pojawi się Steam Direct. Owe zmiany miały miejsce na początku czerwca i choć dotyczyły deweloperów, wszystko odbije się na grach, które zobaczymy na sprzedażowej platformie firmy Valve.

Valve miało świadomość, że działanie Steam Greenlight nie było idealne. Deweloperzy zgłaszający gry do programu płacili wpisowe w wysokości 100 dolarów, dzięki czemu mogli wrzucić doń nieograniczoną liczbę swoich gier. Te, dzięki lajkom użytkowników, miały szansę na wskoczenie do sklepu Steam.

Problem polegał na tym, że często nowe gry na Steam Greenlight to niewypały, a nieraz bywało i tak, że im lepsza kampania marketingowa tytułu i większa liczba znajomych dewelopera, tym więcej polubień i otwarta droga na Steam. Kończyło się to zalewem platformy produkcjami niskich lotów, wśród których dobre tytuły po prostu ginęły w tłumie i ciężko było je dostrzec.

Valve zapowiedziało więc zmiany, których celem jest odciążenie Steama z gier słabszej jakości. W tym celu Steam Greenlight zostało zastąpione programem Steam Direct. Tutaj nie można już tak łatwo publikować gier.

Po pierwsze, deweloperzy zapłacą 100 dolarów za każdą grę, którą zgłoszą do Steam Direct, a nie jak było wcześniej – płacimy stówkę i ładujemy gry do woli. Te pieniądze będzie można odzyskać po osiągnięciu przez grę łącznej wartości 1000$ ze sprzedaży. To jednak nie wszystko. Oto komunikat wystosowany przez firmę Valve:

Celem Steam Direct jest określenie przewidywalnej i łatwo zrozumiałej ścieżki, jaką twórcy gier muszą przejść, by wydać swoje tytuły na Steam. Nowi producenci będą zobowiązani do wypełnienia cyfrowej dokumentacji, wliczając w to informacje bankowe i podatkowe oraz przejście przez szybki proces weryfikacji tożsamości. Po zakończeniu tego kroku poprosimy o wpłacenie 100$ za każdą grę, jaka ma być wydana na Steam. Te pieniądze będzie można odzyskać i zostaną wypłacone w okresie rozliczeniowym następującym po osiągnięciu przez grę łącznej wartości 1000$ ze sprzedaży.

Tak jak w ciągu ostatniego roku, będzie miał miejsce krótki proces przed wydaniem, w którym nasz zespół oceniający zainstaluje każdą grę, by sprawdzić poprawność konfiguracji, zgodność z opisem podanym na stronie w sklepie oraz czy nie zawiera szkodliwego oprogramowania.

Dodatkowo twórcy, z którymi jeszcze nie podejmowaliśmy do tej pory współpracy, będą musieli poczekać 30 dni od momentu pokrycia opłaty wydawniczej, aż będą mogli wydać swoją pierwszą grę na Steam. Da to nam czas na bliższe przyjrzenie się danemu producentowi i przekonanie się z kim prowadzimy biznes. Będziemy także wymagali od twórców przygotowania strony produktu na kilka tygodni przed wydaniem, która powiadomi naszych klientów o przyszłej dostępności i umożliwi im wskazanie nieprawidłowości, które mogą prześlizgnąć się przez nasze ręce.

Steam Direct zostanie uruchomiony za tydzień, 13 czerwca.

Sądzicie, że odebranie graczom głosu w sprawie tego, która gra wskoczy na Steam, wyjdzie nam na dobre? Teraz o jakości tytułów będą decydowali przecież ludzie z Valve…

Darek Madejski

Darek Madejski

Wychowany na Amidze i pierwszej odsłonie PlayStation. Do dziś często sięga po hity z lat 90.