Gra na Steam za ponad 9 tys. zł. „Najgorszy tytuł, jaki kiedykolwiek powstał”

Gra na Steam za ponad 9 tys. zł.
Newsy PC

The Hidden and Unknown to nowa gra na Steam, o której nagle ludzie zaczęli sporo mówić. Nie dlatego, że jest dobra. Dlatego, że jest droga.

Jak zdobyć publikę? Można wydać dobry produkt, który „sam z siebie” będzie zachęcał graczy. Można też stworzyć kaszanę, która kosztuje niebotyczną kwotę i w ten sposób wywołuje kontrowersje. Ja wiem, że gry drożeją, ale żeby aż tak?!

Oczywiście doskonale rozumiem, że nowy tytuł określony z miejsca „najdroższą grą na Steam” mógł powstać dla żartu. Z drugiej strony, jeżeli zagłębimy się w to, kto go stworzył i po co, zaczynam mieć pewne wątpliwości. Co nie zmienia faktu, że jest to dość interesująca ciekawostka. W końcu nierzadko możemy kupić na platformie Valve pozycję, która kosztuje aż 9 199,90 zł.

Gra na Steam za parę wypłat

The Hidden and Unknown, bo tak nazywa się pozycja, jest bardziej „doświadczeniem”, a nie grą wideo stricte. Zależy oczywiście od podejścia, ale twórca opisują ją jako raczej eksperyment społeczny, a nawet trochę… biografię. Sama gra jest tekstową przygodówką „która ma na celu poszerzenie percepcji swoich odbiorców w zakresie psychologii i filozofii”. Brzmi godnie, prawda? W rozmowie z The Gamer, deweloper znany jako ThePro przyznaje, że „nie chciałby po prostu sprzedać własnego życia za grosze”, bo to „historia”, a nie „zwykła gra”.

Rozumiem, jeśli są ludzie, którzy nie wierzą, że ta metka cenowa jest rozsądna, i nie oceniam ich, właściwie, wręcz przeciwnie, uważam, że nikt nie powinien tego kupować, jeżeli nie może sobie na to pozwolić. Nawet wtedy, upewniłem się, że na jej przejście potrzeba nie więcej niż dwóch godzin, więc można zakończyć całą historię, a następnie zwrócić grę, żeby nikt nie czuł się oszukany.

– informuje ThePro

Gra, która wyleczy depresję?

Co ciekawe, twórca rozdaje ją za darmo na swoim Discordzie. Ba, można wejść głębiej do tej króliczej nory. Jego „studio” ProX ma kanał na YouTubie. W jednym ze swoich filmów przyznaje, że kieruje się zasadą „L.U.A.G.” i jego gry mają krzewić ją u innych. To skrót od „Learn. Understand. Adapt. Grow.” (Ucz się. Zrozum. Dostosuj się. Rozwijaj się.). W filmie jest strasznie dużo lania wody, ale całość kieruje myśl w jedną stronę – ProX wraz ze swoją zasadą i za pomocą swoich produktów, chcą w zasadzie uczynić świat lepszym i… wyleczyć depresję?

O ile niektóre z ich postulatów brzmią sensownie („pieniądze i sława szczęścia nie dają”), o tyle całość wydaje się potencjalnie szkodliwą ideą, która może przekonać do siebie osoby chcące się doskonalić. W końcu ProX nie wygląda na żadnego rodzaju „firmę”, a ich działalność pozostaje raczej w sferze domysłów. No i The Hidden and Unknown… no cóż, oddajmy głos jedynej obecnie recenzji produkcji, która nie została wystawiona dla żartów.

Jest to najgorsza gra, jaka kiedykolwiek powstała. Tak, gorsza niż Big Rigs czy cokolwiek innego, co sobie wyobrażasz. Jest niekompetentna, napisana w sposób obrzydliwy, ohydnie zilustrowana i oferuje godny pogardy światopogląd. Jej twórca jest cienkim, seksistowskim bufonem, któremu współczułbym tego, jak bardzo jest żałosny, gdyby jego puste teksty nie były tak bezduszne i nie byłoby tak oczywiste, że napisał je rodzący się seryjny morderca. To właśnie otrzymujemy od pisarza, który nigdy z nikim nie rozmawia i nienawidzi wszystkiego, co piękne na tym świecie. Bezsensowne, mizantropijne śmieci, w których nikt nie mówi jak człowiek, ponieważ pisarz nigdy nim nie był.

– czytamy w opinii na Steam

„Tylko” gra na Steam czy „doświadczenie”?

No to macie – brzmi to trochę tak, jakby incel (albo ktoś w tym rodzaju) postanowił szerzyć swój rzekomo szkodliwy światopogląd za pomocą abstrakcyjnie drogiej gry. Fakt, że można ją skończyć i zwrócić, wiele tu nie pomaga. Oczywiście sam w to nie grałem, a w powyższym tekście kierowałem się domysłami i opiniami graczy oraz internautów ze Steam i Reddita. Nie mogę więc jednoznacznie stwierdzić, że koszmarnie drogi tytuł jest czymś aż tak złym bądź szkodliwym, ale raczej nie wygląda na to, aby miało to faktycznie otworzyć naszą percepcję.

Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie