Konsola Sony PS5

Jakub Stremler

Popkulturowy kombajn lubujący się w literaturze weird fiction, filmowych horrorach, dobrej muzyce i grach wszelkiego rodzaju. Po godzinach studiuje game design i pielęgnuje pasję do sportu.

0 komentarzy

Czas zmienić konsolę na PS5! Oto 5 argumentów

Nowa generacja konsol rozkręciła się na dobre. Jeśli jesteś fanem Sony, to właściwy moment, aby zmienić starszą konsolę na PS5.

Konsole przychodzą i odchodzą. Taka kolej rzeczy. Przy okazji premier najnowszych sprzętów, zawsze towarzyszą nam ogromne emocje i oczekiwania wobec szumnie zapowiadanych „rewolucji w gamingu”. Tym razem również zapowiadano wielki przeskok i o ile nowe konsole nie zmienią całkowicie Waszego postrzegania rozgrywki, z pewnością warto zainteresować się przesiadką na nowe urządzenia.

Jeśli jesteście graczami konsolowymi i korzystacie ze starszej generacji sprzętu, najwyższa pora rozważyć zmianę swojego PlayStation na piątkę. Oto dlaczego.

Zamów PlayStation 5 już teraz!

Era PS4 powoli mija

Raz na parę lat nadchodzi taki moment, kiedy na salony wkracza nowa generacja konsol. W przypadku przejścia z PS3 na PS4 mówiliśmy o przeskoku w kwestii oprawy wizualnej, choć nie był on z początku gigantyczny. PS4 cieszyło mocniejszymi podzespołami, choć nie było niczym rewolucyjnym. Na domiar złego, PlayStation 3 bardzo szybko utraciło wsparcie w postaci nowych gier.

O ile w przypadku PS4 Sony zaznacza, że zadba o dłuższe wspieranie swojego sprzętu nowymi produkcjami, trzeba powiedzieć jasno, że ósma generacja konsol dobiega końca. Najpewniej ostatnimi grami ekskluzywnymi PlayStation, które ukażą się na PS4 będą Horizon Forbidden West, Gran Turismo 7 i nowe God of War. Niby mówimy tu o trzech bardzo istotnych produkcjach, ale nadal to jedynie kilka gier. Rzecz jasna repertuar PS4 będą zasilać jeszcze indyki i (przez pewien czas) większe gry multiplatformowe, ale i one z czasem przestaną się pojawiać na starszym sprzęcie.

Co więcej, gry ukazujące się dziś na czwartym PlayStation muszą iść na pewne kompromisy. W przypadku Horizona będzie to nieco okrojona (choć rzekomo wciąż śliczna) oprawa, a takie ograniczenia z pewnością pojawią się też w pozostałych dwóch wymienionych przeze mnie produkcjach.

Bądźmy szczerzy – PS4 ma na karku już osiem lat. To nie jest już sprzęt pierwszej świeżości i nie odpali już najnowszych gier w najlepszej możliwej jakości. Nowa generacja konsol przyniosła wiele obietnic odnośnie mocy sprzętu i na ten moment większość z nich spełnia.

PS5 to next-gen pełną parą

Podzespoły PS5 prezentują wysoki poziom i – w przeciwieństwie do poprzedniej generacji – mogą stawać w szranki ze współczesnymi PeCetami.

Większość gier pojawiających się na PlayStation 5 wspiera jednocześnie 1080p i 60 FPS oraz 4K i 30 FPS, a niektóre trzymają nawet 60 klatek na sekundę w rozdzielczości 4K. To swoista kontynuacja tego, do czego zaczęło przyzwyczajać graczy PS4 Pro. Gracze konsolowi wreszcie mają szansę wybrać między wyższą rozdzielczością a płynniejszą rozgrywką. Do tego często dochodzą specjalne ustawienia graficzne, które pozwalają na wybranie preferowanych przez nas ulepszeń.

Spora wydajność oznacza też spore wydzielanie ciepła. Wielu posiadaczy PS4 niemiło wspomina tak zwane „starty odrzutowca” spowodowane przegrzewaniem się sprzętu przy graniu w bardziej wymagające tytuły. Sony dopilnowało, aby PS5 się nie nagrzewało i przy tym było bardzo ciche. Konsola działa praktycznie bezgłośnie i pozostaje chłodna przez znaczną większość rozgrywki.

Poza ulepszonym chłodzeniem, procesorem, kartą graficzną i większą ilością pamięci RAM, w PlayStation 5 znajdziemy też dysk SSD. Jego zastosowanie robi odczuwalną różnicę w trakcie rozgrywki. Ekrany wczytywania trwają po kilka sekund lub są skrzętnie ukryte i wówczas nie widać ich praktycznie wcale. Wiele wskazuje na to, że wreszcie żegnamy się z trzymającymi nas w napięciu, długimi loadingami.

Widać tutaj nie tyle rewolucję, co szeroko zakrojoną ewolucję znanego graczom sprzętu. PS5 jest mocniejsze, cichsze i – choć może zaskakiwać rozmiarem – oferuje wszystko to, czego potrzebujemy, aby cieszyć się grami w bardzo dobrej jakości i płynności.

Na PS5 po prostu jest w co grać

Z wielką mocą przychodzi spore poletko do jej zagospodarowania. Sony zadbało też o bardzo mocny startowy katalog gier na swojej nowej konsoli. Na PlayStation 5 zagramy już w gry dedykowane next-genowemu sprzętowi jak chociażby remake Demon’s Souls, Returnal i Ratchet & Clank: Rift Apart, ale nie tylko. Warto mieć na uwadze, że sprzęt ten wspiera znaczną większość produkcji, które ukazały się na PlayStation 4.

Wsteczna kompatybilność obejmuje tu zarówno wydania cyfrowe, jak i pudełkowe. Jeśli planujecie przesiąść się na PS5, możecie zachować wszystkie swoje gry z PS4. Nowa konsola uruchomi je bez większych problemów, a niektóre otrzymały nawet darmowe aktualizacje, które podbijają rozdzielczość i/lub zwiększają licznik klatek.

W efekcie nawet pomimo chwilowej posuchy w kwestii premier gier, każdy może zabrać się za nadrabianie gier z poprzedniej generacji konsol i to w niekiedy lepszej jakości. To spory komfort. Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto ograł wszystkie interesujące go produkcje w trakcie poprzedniej generacji. Mi się nie udało, więc chętnie sięgam po starsze gry na PS5.

Dodatkowo znajdzie się też growa niespodzianka dla subskrybentów PS Plus. Sony przygotowało PS Plus Collection, które zagwarantuje Wam nielimitowany dostęp do wielu dobrych gier. Warto tu wymienić chociażby God of War, Uncharted 4, Personę 5 i Days Gone. Pełną listę tytułów dostępnych w Collection znajdziecie w tym miejscu. Zdecydowanie jest w czym wybierać i każdy znajdzie coś ciekawego dla siebie.

DualSense to nie byle gadżet

Czym jednak byłaby nowa generacja konsol bez nietypowej nowości, która ma „odmienić wrażenia z gier”. Tak reklamowany był DualSense i przyznam, że póki co ma szansę stać się swoistym przełomem w dziedzinie kontrolerów. Poza tym, że pad jest piekielnie wygodny, dobrze wyważony, ładny i dość długo działa na jednym ładowaniu, cieszą też jego nowe funkcje.

Tą najbardziej zauważalną są adaptacyjne spusty. Szczególnie dobrze sprawdzają się w różnego rodzaju strzelankach. Mogą stawiać delikatny opór, ale posłużą też (dosłownie) jako spust w – dajmy na to – Call of Duty. Po jakimś czasie przestaje się zwracać uwagę na obecność nowego efektu, ale wciąż pomaga on w podtrzymaniu immersji.

Podobnie jest z efektami haptycznymi. Te da się wyczuć niezależnie od gry i określiłbym je jako coś na wzór „wibracji 2.0”. DualSense wciąż wibruje, ale poszczególne efekty zostały dostosowane tak, aby występować w konkretnych miejscach kontrolera i z odpowiednią częstotliwością. Pierwszy przykład z brzegu – kiedy na protagonistkę w Returnal pada deszcz, DualSense aktywuje regularne mini-wibracje. Ciężko to opisać słowami. To trzeba po prostu poczuć na własnych dłoniach.

Dodatkowo kontroler doczekał się paru innych usprawnień. Warto tu wspomnieć chociażby bardziej przyczepną powłokę i zmianę bryły całego urządzenia. Moim zdaniem to najlepszy kontroler PlayStation w historii i jak wcześniej bardziej odpowiadały mi pady Microsoftu, tak teraz nie jestem w stanie do nich wrócić. Wszystkie nowinki DualSense w połączeniu z jego wygodą po prostu bardziej mnie przekonują

Dostępność PS5 w Polsce znacznie się poprawiła

Okej, PS5 to super sprzęt, ale co z tego, skoro rzekomo trudno go kupić? Chyba wszyscy pamiętamy niefortunny okres premierowy nowych konsol. PlayStation 5 było dosłownie nie do dostania. Sprzęt znikał z magazynów sklepowych w ciągu kilku minut od rozpoczęcia sprzedaży. Nadal nie jest pod tym względem idealnie, ale konsolę da się kupić bez większego kłopotu.

O zgarnięciu „gołej” konsoli nadal nie ma mowy. Niemniej da się wyrwać sprzęt w zestawie z grami, abonamentem PS Plus czy kontrolerem. Właściwie cały czas do sprzedaży wchodzą nowe pakiety i raczej każdy znajdzie taki, który będzie najbardziej odpowiedni. Nadal trzeba trochę polować, ale PS5 da się kupić i nie trzeba już czaić się na nowy rzut konsol przez pół dnia. Oferty sklepów są aktualizowane prawie codziennie.

Jeśli więc chcecie szybko zgarnąć dla siebie PS5, raczej nie będzie to problemem. Dostępność konsoli nie jest zła i nie zapowiada się, aby w naszym kraju miało się to szybko zmienić. Dodatkowo Sony stale wzbogaca asortyment pakietów o kolejne, oficjalne zestawy ze swoimi nowymi grami. Jeśli więc czekacie chociażby na Ratchet & Clank: Rift Apart, istnieje spora szansa, że w sklepach pojawią konsole z grą w komplecie.


Wszystkie powyższe argumenty sprawiają, że warto poważnie przemyśleć przesiadkę na PS5, jeśli regularnie gramy na konsoli. To bardzo udany sprzęt, który oferuje na ten moment w pełni zadowalającą liczbę gier ekskluzywnych i całą masę tytułów we wstecznej kompatybilności. Przy okazji podejrzewam, że przez dłuższy czas Sony nie będzie rozważać wydania PS5 Pro, wszak teraz konsola prezentuje naprawdę przyzwoity poziom wydajności.

Nowa konsola PlayStation to tylko i aż sprzęt nowej generacji, który oferuje sporą różnicę w rozgrywce. Sony mocno zadbało o piątą generację swoich konsol stacjonarnych i jeśli nadal rozważacie przesiadkę na next-gena Japończyków, teraz jest dobry moment, aby to zrobić.


Tekst powstał we współpracy z Media Expert

Rejestracja konta

Dołącz do grona użytkowników Planety Gracza

Chcesz brać udział w konkursach, wygrywać nagrody i wiedzieć o najnowszych premierach jako pierwszy? Zarejestruj się i dołącz do naszej społecznośći.
Rejestrując się, akceptujesz regulamin naszego serwisu

Masz już konto? Zaloguj się