Bierki z Chrisem Rockiem, czyli Will Smith w obronie honoru

Will Smith uderza Chrisa Rocka
Felieton PG Exclusive

Oscary przebiegły w 2022 roku w nietypowej atmosferze. Mało mówi się dziś ważnej nagrodzie dla CODY, obiektem zainteresowania jest raczej Will Smith i jego reakcja na słowa Chrisa Rocka. Reakcja, przyznam z pewnym bólem, całkowicie zasłużona.

Żeby nie było niedopowiedzeń – jako pacyfistka nie wierzę w rozwiązania siłowe i w moim idealnym świecie Will Smith w obronie swojej żony stanąłby najwyżej do pojedynku w bierki. Życie to jednak nie bajka, a bierki nie cieszą się już nawet taką popularnością. Rocka spotkały zatem nieco inne skutki żenującego żartu, a konkretniej i całkowicie potocznie: dostał w papę.

Konsekwencje kontrowersji

Całe zdarzenie pokazały kamery transmitujące doroczną galę rozdania Oscarów. Na taśmie utrwalono zatem zarówno sam tekst, jak i reakcję publiczności. Jada Pinkett Smith, której dotyczył wspomniany żart, przewraca tu oczami wyraźnie zniesmaczona. Osobiście jej się nie dziwię – Rock sugerując wystąpienie w drugiej części filmu G.I. Jane, nawiązywał do wyglądu aktorki, czyli kwestii, z której zażartować może co najwyżej ostatni prostak. Jeśli dołączymy do tego przyczynę, dla której Pinkett Smith już latem 2021 roku zdecydowała się ogolić głowę, wyjdzie, że tekst Rocka był najzwyczajniej w świecie okrutny i poniżej wszelkiej krytyki.

Choć wiele osób związanych ze środowiskiem filmowym wzięło Chrisa Rocka w obronę, ja zdecydowanie opowiadam się po stronie jego krytyków. Nie ma tu znaczenia, jak kontrowersyjnym komikiem był do tej pory; z pewnych rzeczy po prostu się nie żartuje. Spotkam się zapewne z zarzutem o brak dystansu; chcę to jednak podkreślić szczególnie wyraźnie: wygląd człowieka nie może być pretekstem do mało wybrednych żartów. W tym przypadku jest o tyle gorzej, że Pinkett Smith od paru lat nie ukrywa, z czym się zmaga. Aktorka cierpi na łysienie plackowate, chorobę, która może ogromnie wpływać na samopoczucie psychiczne i samoocenę. Już choćby z tego względu żartowanie z jej ogolonej głowy jest całkowicie nie na miejscu i – “stety” lub niestety – spotkało się z konsekwencjami.

Bierki czy szachy?

Nie chcę tu brać w obronę Willa Smitha; jego impulsywna i nie do końca chyba przemyślana reakcja może się niektórym wydawać nieco niewspółmierna do przewinienia. Wyobrażam sobie jednak, jak mógłby zareagować mój chłopak, gdyby to ze mnie drwiono w taki sposób. Zapewne nie rzuciłby się z pięściami na przeciwnika, szybciej pewnie rozłożyłby szachownicę (to znów w idealnym świecie), ale z pewnością nie pozostałby obojętny wobec całej sytuacji. Bo o to w sumie chodzi w reakcji Smitha. W tym momencie nie był aktorem, ale mężczyzną stającym w obronie żony. Czy słusznie, czy nie – takie kwestie trudno rozważać na chłodno w momencie, gdy buzują emocje. Wyobrażam sobie jednak, że Will Smith traktował tę sprawę bardzo honorowo – i w taki właśnie sposób próbował ją rozwiązać.

Po zakończeniu całej sytuacji wiadomo jedynie, że Chris Rock nie wniesie zarzutów przeciwko Smithowi. Nie zdecydował się jednak – przynajmniej jak do tej pory – na przeproszenie Jady Pinkett Smith. Mam mimo wszystko nadzieję, że komik wyciągnie odpowiednie wnioski ze zdarzenia; w przeciwnym razie będzie musiał intensywnie ćwiczyć grę w bierki.

Promocje

Zobacz wszystkie
Udostępnij:

Prawdziwy Gracz poleca się do polubienia

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie