Miyazaki odpowiada na propozycje akcjonariuszy KADOKAWA i zapowiada nowe gry
Hidetaka Miyazaki zabrał głos w sprawie presji akcjonariuszy KADOKAWA i przy okazji rzucił kilka konkretów o tym, co FromSoftware szykuje na przyszłość. Krótko: studio pracuje nad wieloma tytułami jednocześnie, a Miyazaki aktywnie oddaje stery innym reżyserom.
Pamiętacie całą dyskusję wokół potencjalnego przejęcia FromSoftware przez Sony i propozycji akcjonariuszy KADOKAWA? Miyazaki najwyraźniej postanowił nie zostawiać tego tematu bez komentarza. I dobrze, bo było o czym mówić.
Miyazaki: nowe IP, nowi reżyserzy, nie tylko Elden Ring
Miyazaki wprost przyznał, że Elden Ring stanowi punkt zwrotny dla studia – „przed i po Elden Ring będzie wyraźna różnica” w tym, jak FromSoftware projektuje gry. Ale uspokajam tych, którzy boją się, że studio zamieni się w fabrykę sequeli: Miyazaki jasno deklaruje zainteresowanie nowymi światami i nowymi IP, a open-world traktuje jako narzędzie do selektywnego stosowania, nie obowiązkowy szablon.
Co więcej, prezydent FromSoftware mówi wprost o chęci ograniczenia własnej roli jako wąskiego gardła produkcji – więcej projektów prowadzonych przez innych reżyserów, więcej równoległych tytułów w pipeline’ie. Armored Core VI był tu pierwszym sygnałem: stare IP, nowe podejście designerskie, inny rytm niż Soulsborne. Kadokawa ze swojej strony regularnie potwierdza w prezentacjach dla inwestorów, że FromSoftware ma „wiele nowych tytułów” w produkcji, nie pojedynczy projekt-namiot.
Jeśli zastanawiacie się, co konkretnie jest w drodze – Elden Ring Nightreign to jeden z już ogłoszonych projektów, ale Miyazaki sugeruje, że za kulisami dzieje się znacznie więcej. Wspomniał też o The Duskbloods jako przykładzie tego, że studio otwarte jest na projekty wykraczające poza schemat action-RPG w klasycznym sensie.
Co z presją finansową KADOKAWA?
Miyazaki konsekwentnie utrzymuje narrację o autonomii twórczej jako fundamencie studia, nawet gdy pytania o monetyzację i tempo wydawnicze padają z sali akcjonariuszy. Prasa branżowa odczytuje to jako miękką granicę – sygnał, że finansjalizacja procesu twórczego nie wejdzie tu tylnymi drzwiami, nawet przy rosnącej wartości studia dla grupy Kadokawa. No cóż… na razie Miyazaki trzyma linię. Kolejne briefingi finansowe KADOKAWA pokażą, czy inwestorzy zaakceptują to podejście na dłużej.
Źródło: Reddit