Take-Two ujawnia: rok pracy i 50 mln dolarów za zmianę stylu Borderlands

Comparison of realistic vs cel-shaded comic art styles showing Borderlands' visual transformation
Newsy

CEO Take-Two Interactive ujawnił, że zmiana stylu graficznego oryginalnego Borderlands kosztowała 50 milionów dolarów i pochłonęła rok czasu deweloperskiego. Bez tej decyzji gra, według jego słów, nie odniosłaby sukcesu. To jedna z droższych korekt artystycznych w historii branży AAA.

  • NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE W SKRÓCIE:
  • Zmiana stylu graficznego Borderlands kosztowała 50 milionów dolarów i rok pracy zespołu.
  • CEO Take-Two stwierdził wprost: „Had we not done that, Borderlands wouldn’t have been a hit”.
  • Oryginalny styl był realistycznym, przyciemnionym sci-fi – testerzy mylili go z Rage i Fallout 3.
  • Pivot na cel-shadowany, komiksowy wygląd nastąpił, gdy gra była w 70–75% ukończona.
  • Nowy kierunek artystyczny powstał na bazie szkiców konceptowych artysty Gearbox, Briana Cozzensa.

Borderlands powstawało od około 2005 roku jako „Halo spotyka Diablo” – z realistyczną, stonowaną oprawą wizualną, która w tamtym czasie nie wyróżniała się niczym szczególnym na tle konkurencji. Zewnętrzne grupy testowe konsekwentnie porównywały grę do Rage i Fallout 3, a część graczy zakładała, że to po prostu inny tytuł id Software. To właśnie ta diagnoza uruchomiła lawinę.

Pięciu ludzi, dwa tygodnie i decyzja, która zmieniła franczyzę

CEO Gearbox Randy Pitchford opisywał wcześniej, jak doszło do przełomu: mała, pięcioosobowa grupa dostała dwa tygodnie na eksperyment z nowym kierunkiem artystycznym opartym na bardziej stylizowanych szkicach konceptowych – w tym pracach Briana Cozzensa. Pitchford spodziewał się, że projekt trafi do kosza. Zamiast tego zespół zmienił zdanie i postanowił przepisać wizualny język całej gry, gdy ta była już w zaawansowanej fazie produkcji.

Efekt? Cel-shadowany, komiksowy styl, który dziś jest znakiem rozpoznawczym serii. Koszt tej decyzji – 50 milionów dolarów i rok opóźnienia – CEO Take-Two przywołał jako przykład inwestycji, która się zwróciła. Trudno się nie zgodzić: Borderlands stało się wielomilionową franczyzą, a PC Gamer argumentuje, że komiksowy styl gry odcisnął piętno na estetyce strzelanek sci-fi na kolejne lata.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Cła Trumpa, wyższe ceny i podwójny zarobek – gracze skarżą Nintendo do sądu

Ryzykowna korekta jako studium przypadku – i precedens dla branży

Decyzja Gearbox i Take-Two to rzadki przykład udokumentowanego, kosztownego pivotu artystycznego w fazie bliskiej ukończeniu produkcji. Branża zna wiele przypadków, gdy wielcy wydawcy anulowali projekty z powodów komercyjnych – jak kosztowne decyzje produkcyjne Sony związane z Bluepoint – ale decyzja o zachowaniu projektu i wydaniu 50 milionów na zmianę jego twarzy jest czymś rzadszym.

Take-Two nadal opiera się na IP Borderlands: seria obejmuje Borderlands 3, Tiny Tina’s Wonderlands i zapewne kolejne tytuły. Nawet nieudany film kinowy, według CEO firmy, przełożył się na wzrost sprzedaży gier. Komiksowy styl – ten za 50 milionów – pozostaje dziś niepodważalnym filarem marki.

Źródło: PC Gamer

Agnieszka Florek
O autorze

Agnieszka Florek

Redaktor
Już od czasów Pegasusa niezmiennie udowadnia, że „jeszcze jedna gra” potrafi zamienić się w cały wieczór. Najwięcej satysfakcji czerpie z gier RPG, przygodowych oraz produkcji stawiających na eksplorację i rozwój postaci. Poza światem gier interesuje się nowymi technologiami oraz tym, jak systemy nagród, osiągnięć i progresji wpływają na doświadczenia graczy. Do dziś wierzy, że „jeszcze jeden quest” to całkowicie rozsądny plan na zakończenie dnia. Rzeczywistość zwykle ma na ten temat inne zdanie.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie