Ustawa Stop Killing Games robi postęp – Kalifornia chce chronić graczy
Kalifornijska ustawa AB 1921, popierana przez kampanię Stop Killing Games, przeszła głosowanie w stanowym Zgromadzeniu stosunkiem głosów 43 do 16 – i trafia teraz do Senatu stanu Kalifornia. Ustawa nakłada na wydawców obowiązek zaoferowania pełnego zwrotu kosztów lub grywalnej wersji offline w momencie wyłączenia serwerów gry. To pierwszy tak zaawansowany legislacyjnie krok w USA wymierzony bezpośrednio w praktykę „zabijania” opłaconych gier.
- NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE W SKRÓCIE:
- Wynik głosowania: 43 głosy za, 16 przeciw, 21 nieobecnych – AB 1921 przechodzi do Senatu Kalifornii
- Co nakazuje ustawa: wydawcy muszą dać 60 dni wyprzedzenia i zapewnić grę offline lub pełny zwrot pieniędzy przed wyłączeniem serwerów
- Zakres: dotyczy tylko płatnych gier cyfrowych wydanych od 1 stycznia 2027 roku – tytuły F2P i subskrypcyjne (np. Game Pass) są wyłączone
- Dalszy proces: po Senacie – gubernator Gavin Newsom ma 12 dni na podpisanie lub weto
- Kontekst europejski: analogiczna petycja SKG do Komisji Europejskiej czeka na formalną odpowiedź
Kampania Stop Killing Games powstała w 2024 roku z inicjatywy Rossa Scotta jako odpowiedź na rosnącą liczbę przypadków, w których wydawcy wyłączali serwery gier bez jakiejkolwiek rekompensaty dla kupujących. Ustawę AB 1921 – formalnie nazwaną Protect Our Games Act – złożył assemblyman Christopher M. Ward na początku 2026 roku. Bezpośrednim impulsem było wyłączenie serwerów The Crew przez Ubisoft w marcu 2024: gra, za którą gracze zapłacili pełną cenę, stała się dosłownie niedostępna z dnia na dzień – podobny scenariusz opisywaliśmy przy okazji delistingu LEGO 2K Drive.
AB 1921 – co dokładnie nakazuje ustawa wydawcom
Mechanizm AB 1921 jest konkretny: jeśli wydawca planuje zakończyć działanie serwerów niezbędnych do „regularnego użytkowania” gry, musi ogłosić to co najmniej 60 dni wcześniej. W tym czasie zobowiązany jest do dostarczenia aktualizacji umożliwiającej dalsze granie bez połączenia z serwerem – lub do wypłaty pełnego zwrotu kosztów wszystkim kupującym.
Tryb offline może być ograniczony – na przykład tylko single-player – o ile gracze zachowują możliwość uruchomienia gry w jakiejkolwiek formie. Ustawa obejmuje wyłącznie płatne gry cyfrowe wymagające połączenia z serwerem do normalnego działania, wydane od 1 stycznia 2027 roku. Gry free-to-play, tytuły subskrypcyjne i oprogramowanie edukacyjne są z zakresu wyłączone.
Przeciwko ustawie lobbuje Entertainment Software Association (ESA), argumentując, że gry są licencjonowane, a nie sprzedawane, a nałożenie obowiązku trybu offline stanowi „niemożliwe zobowiązanie techniczne i prawne” – zwłaszcza przy produkcjach z komponentami IP osób trzecich i rozbudowaną infrastrukturą online. ESA ostrzega też przed kolizją z federalnym prawem autorskim i umownym.
Gry-usługi i prawa graczy – dlaczego to ważne właśnie teraz
The Crew to kanoniczny przykład: Ubisoft wyłączył serwery w marcu 2024, czyniąc grę bezużyteczną dla wszystkich, którzy ją kupili – bez zwrotu, bez trybu offline, bez żadnej alternatywy. To nie jest odosobniony przypadek; branża live-service generuje podobne ryzyka przy każdym tytule zależnym od serwerów, co widać choćby na przykładzie anulowanych projektów live-service Sony.
AB 1921 nie działa retroaktywnie – gry wydane przed 2027 rokiem, w tym The Crew, nie są objęte ochroną. Dla wydawców oznacza to czas na dostosowanie pipeline’u produkcyjnego. Dla graczy – sygnał, że każdy przyszły zakup gry wymagającej internetu będzie objęty przynajmniej minimalną gwarancją dostępu lub zwrotu środków.
Na forach pojawiają się obawy o luki prawne: wydawcy mogą próbować reklasyfikować tytuły jako usługi subskrypcyjne, by uniknąć obowiązków z ustawy. Presja legislacyjna może też – paradoksalnie – zniechęcić do inwestowania w duże projekty online dla mniejszych rynków.
Jeśli AB 1921 przejdzie przez komitety Senatu i trafią na biurko Gavina Newsoma, gubernator będzie miał 12 dni na decyzję. Weto wymagałoby publicznego uzasadnienia i dwóch trzecich głosów w każdej izbie do jego obalenia – poprzeczka wysoka, ale nie nieosiągalna dla ESA przy odpowiednim nacisku. Stop Killing Games traktuje Kalifornię jako precedens: sukces tu otwiera drogę do podobnych ustaw w innych stanach USA i może wzmocnić pozycję kampanii przed formalną odpowiedzią Komisji Europejskiej.
Źródło: Rock Paper Shotgun