HBO Max wycofuje się z zasady 45 dni. Premiera streamingowa ustalana indywidualnie przy każdym filmie

HBO Max raz jeszcze zmienia zasady w kwestii nowych filmów w serwisie
Filmy Filmy i seriale Newsy Newsy Platformy

HBO Max zmienia zasady, na jakich udostępnia w streamingu filmy kinowe. Do tej pory produkcje trafiały do serwisu po 45 dniach od debiutu w kinach.

Nowe reguły zakładają indywidualne podejście do każdego tytułu. Nie da się więc ogólnie stwierdzić, po jakim czasie dany film trafi do streamingu. Zasadę wprowadzono od razu, dotknęła już biograficznego filmu Elvis. Dramat Baza Luhrmanna z Austinem Butlerem w doskonałej roli Króla Popu miał znaleźć się w serwisie HBO po przepisowych 45 dniach. Ten okres upływa dzisiaj, a mimo to produkcji nie zobaczymy jeszcze na domowych ekranach. Dokładnej daty nie podano – w tym przypadku najwyraźniej Warner Bros. zadecydowało o wydłużeniu okna pomiędzy premierą kinową a debiutem w streamingu. Niewykluczone, że film znajdzie się na platformie, gdy już przestaną wyświetlać go wszystkie kina; do dziś można go zobaczyć w wybranych miejscach również w Polsce.

To już kolejna zmiana reguł w kwestii streamingowych premier. Pierwotnie filmy trafiały do kin i na HBO Max w tym samym terminie. Metoda sprawdzała się z czasie zaostrzeń pandemii COVID-19 – wówczas widzowie mogli bezpiecznie obejrzeć najnowsze tytuły w zaciszu własnego mieszkania. Jako że traciła na tym spółka Warner Bros., przy okazji marcowej premiery Batmana zdecydowano wprowadzić przerwę pomiędzy premierą kinową a umieszczeniem filmu w serwisie streamingowym. Od tamtej pory filmy rzeczywiście były dostępne w sieci dopiero po upływie ok. 1,5 miesiąca, czyli 45 dni.

Udostępnij:

Prawdziwy Gracz poleca się do polubienia

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie