Po tych słowach trudno wierzyć w szybkie ogłoszenie i premierę GTA VI

Chyba jeszcze trochę poczekamy.

Szybkie ogłoszenie GTA VI byłoby zabiciem kury znoszącej złote jajka, jaką jest GTA V ze swoim trybem sieciowym GTA Online. O tym, że kurnik pęka w szwach od świecących skorupek, świadczy wypowiedź dyrektora generalnego firmy Take-Two.

Korporacja pochwaliła się wynikami finansowymi za pierwszy kwartał obecnego roku fiskalnego (od początku kwietnia do końca czerwca), a Strauss Zelnick powiedział przy okazji spotkania z inwestorami, że zainteresowanie GTA Online wcale nie słabnie i co najważniejsze, zanotowało najlepszy kwartał w swojej historii. Sieciowy tryb do piątej części GTA wciąż przebija wszelkie prognozy finansowe firmy, a ostatni dodatek Dozbrojenie cieszył się ogromnym zainteresowaniem.

Take-Two spodziewa się, że zainteresowanie graczy siedzących przy GTA Online utrzyma się i obecny rok pod względem finansowym będzie dla trybu najlepszy.

Niestety nie znamy dokładnego wyniku, jaki wypracowało GTA Online w omawianym kwartale, lecz ogólny wynik finansowy – dla wszystkich tytułów wydawcy – prezentuje się następująco: sprzedaż cyfrowa skoczyła o 47 proc. w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku i osiągnęła poziom 281 mln dolarów. Przychody z transakcji cyfrowych dokonywanych w grach oraz z DLC stanowią 63 proc. wspomnianej kwoty, co oznacza wzrost aż o 72 proc. w porównaniu z analogicznym kwartałem 2016 roku.

I jak tutaj wydawać GTA VI?

Prace nad GTA VI naprawdę trwają? „Ktoś mnie trolluje”

Kilkanaście godzin temu świat obiegła niepotwierdzona informacja o powstającym rzekomo Grand Theft Auto VI. Jak się jednak okazuje, to zwykły fake.

Przypominamy, że GTA VI pojawiło się w CV aktora Tima Neffa, który miał do czynienia z obecną, piątą odsłoną gry. W jego życiorysie pojawiła się wzmianka, że brał udział w sesjach motion capture do gier Red Dead Redemption 2 oraz właśnie do Grand Theft Auto VI. Tyle, że życiorys został perfidnie podrobiony!

Serwis PCGamesN podpytał aktora o całą sprawę, na co ten odpowiada: To nie jest moja strona, konto ani życiorys. Nawet nie znam tej strony. Dawno temu pracowałem przy GTA V i tyle. Przepraszam za zamieszanie. Wygląda na to, że ktoś mnie po prostu trolluje.

Jak zatem widzicie, Tim Neff nie ma nic wspólnego z GTA VI, co oczywiście nie znaczy, że tytuł po cichutku nie powstaje. Jeśli jednak, pewnie jest to bardzo wczesna faza koncepcyjna. Rockstar skupia się bowiem mocno na wsparciu GTA Online i ma przecież na głowie Red Dead Redemption 2. Później – według niepotwierdzonych informacji – deweloper ma wziąć się porządnie za Bully 2.

Tego oczekujecie? Zamiast GTA VI Rockstar ma zająć się wskrzeszeniem starej marki

Obecnie słynne studio zmaga się z kolejną grą z rewolwerowcami w roli głównej, która jeszcze w tym roku ma wylądować na konsolach PlayStation 4 i Xbox One. Czy po premierze Red Dead Redemption 2 deweloperzy zaczną kreślić plany dotyczące GTA VI? Chyba nie ma co liczyć na taki scenariusz.

Według administratora GTA Forum, który posługuje się pseudonimem Yan 2295, Rockstar ma zająć się po premierze RDR2 czymś zupełnie innym. – Bully 2 jest rzeczywiście w fazie rozwoju i ma być następną grą po RDR2 – twierdzi admin wspomnianej strony. Oczywiście nie bierzemy tej wypowiedzi jako pewniak, lecz owa persona udowodniła w przeszłości, że ma kontakty, m.in. ujawniając wcześniej zawartość dodatków do GTA Online.

Zatem nie GTA VI, a Bully 2? To bardzo możliwe biorąc pod uwagę fakt, że obecna odsłona z gangsterami z Los Santos nadal cieszy się sporą popularnością, a GTA Online przynosi dochody. Pierwsza część Bully może być jednak czymś podobnym do serii GTA – kto wie, jak Rockstar rozwinie historię urwisa, który nie dawał żyć swoim nauczycielom. Może zobaczymy dorosłego Jimmiego, który porzuci szkolny mundurek i zajmie się bardziej dorosłym rozrabianiem…

Darek Madejski

Darek Madejski

Wychowany na Amidze i pierwszej odsłonie PlayStation. Do dziś często sięga po hity z lat 90.