CD Projekt Red CEO Admits Studio May Never Regain All Lost Trust

Witcher medallion on desk representing CD Projekt Red's journey to rebuild trust
Newsy

Michał Nowakowski, joint CEO CD Projekt Red, powiedział w wywiadzie dla Edge wprost: „Nie jestem w 100 procentach przekonany, że przeszliśmy przez pełny łuk odkupienia” – i stawia na The Witcher 4 jako kolejny krok w odbudowie reputacji studia, którą sam nazywa „największym aktywem” firmy.

  • NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE W SKRÓCIE:
  • Źródło: wywiad Nowakowskiego dla Edge, za GamesRadar
  • Kluczowy cytat: CEO przyznaje, że część graczy straciła zaufanie do CDPR bezpowrotnie – i uważa to za uzasadnione
  • Plan wydawniczy: trzy gry z serii Wiedźmin w ciągu sześciu lat, bez ambicji na coroczne premiery
  • The Witcher 4: w pełnej produkcji, najwcześniejsza realistyczna data to 2027 – CDPR wykluczyło 2026
  • Protagonistka: Ciri, potwierdzone przez demo na Unreal Engine 5 pokazane na State of Unreal 2025

Nowakowski nie owijał w bawełnę

Premiera Cyberpunka 2077 w 2020 roku była według Nowakowskiego „druzgocąca” dla całego studia. Gra z czasem się obroniła – zarówno komercyjnie, jak i artystycznie, zwłaszcza po rozszerzeniu Phantom Liberty – ale CEO jest ostrożny w ocenie, na ile ta odbudowa dotknęła tych, którzy odeszli najwcześniej.

„Jestem przekonany, że na zawsze straciliśmy wiarę niektórych graczy – i to jest uczciwe” – stwierdził Nowakowski. Jednocześnie zaznaczył, że liczy na The Witcher 4, a jeśli nie on, to kolejna produkcja studia ma szansę odwrócić ten bilans. To rzadka chwila instytucjonalnej szczerości ze strony kogoś na poziomie C-suite – bez korporacyjnego retuszu.

Kontekst jest istotny: The Witcher 4 jest już w pełnej produkcji, zespół rozrósł się do niemal 500 deweloperów, a CDPR publicznie pokazało pipeline technologiczny na silniku Unreal Engine 5. To świadome sygnalizowanie gotowości – studio wie, że tym razem nie może pozwolić sobie na marketingowy overreach przed premierą.

Co strategia wydawnicza mówi o priorytetach studia

Wzorzec jest czytelny: CDPR chce zwiększyć tempo wydawania gier, ale nie kosztem jakości ani rozpoznawalności marki. Trzy tytuły z serii Wiedźmin w sześć lat to ambitny harmonogram jak na to studio, lecz Nowakowski zastrzega, że „zalewanie rynku grami CDPR” nie jest celem – jest nim robienie „naprawdę fajnych gier”.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  PS Plus Essential July 2026: Sony Announces Games on 1 July

Równolegle studio pracuje nad sequelem Cyberpunkaprojektem Orion – oraz nowym IP o kryptonimie Project Hadar. To dywersyfikacja portfela, która ma zapobiec sytuacji, w której jedna nieudana premiera znowu zachwieje całą firmą. Paradoksalnie więc lekcja z Cyberpunka działa tu na kilku poziomach jednocześnie.

Osobnym sygnałem jest zapowiedź nowego rozszerzenia do The Witcher 3 – ponad dekadę po Blood and Wine. To nie jest nostalgia dla nostalgii; to sposób na podtrzymanie zaangażowania bazy graczy w momencie, gdy Wiedźmin 4 jest jeszcze daleko od półek.

Najbliższy punkt orientacyjny

Następny konkretny sygnał to kolejne wyniki kwartalne CDPR i ewentualna aktualizacja dotycząca milestone’ów produkcyjnych Wiedźmina 4. Studio potwierdziło, że 2026 odpada jako data premiery – więc każda komunikacja w drugiej połowie roku będzie testować, czy „2027″ staje się oficjalnym oknem, czy kolejnym przesunięciem. Technologiczne prezentacje na UE5 to dobry PR, ale gracze będą czekać na gameplay – i to będzie prawdziwy sprawdzian gotowości CDPR do zamknięcia tego łuku.

Bartosz Niemiec
O autorze

Bartosz Niemiec

Redaktor
Na Planecie Gracza pisze przede wszystkim o grach fabularnych, recenzuje nowości gatunku i od czasu do czasu wyciąga z szafy klasyki, które warto przypomnieć młodszym graczom. Nie boi się bronić niepopularnych opinii i przyznawać, że głośny tytuł po prostu go nie wciągnął. Uważa, że uczciwa recenzja jest ważniejsza niż clickbaitowy nagłówek.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie