Legendarne MMO debiutuje na Steam za darmo. Gracze są zdruzgotani
DarkOrbit Reloaded wylądowało na Steam, ale pierwsze recenzje są tak ostre, że mogłyby przeciąć kadłub statku kosmicznego.
- NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE:
- Legendarne MMO DarkOrbit Reloaded po prawie 20 latach debiutuje na Steam
- Gracze narzekają głównie na P2W, boty i błędy
- Ocena SteamDB to zaledwie 37,9 proc.
- Tylko 2 z 8 recenzji są pozytywne
- Debiut miał być nowym startem, a wyszedł zimny prysznic
Pierwszy dzień premiery DarkOrbit Reloaded na Steam miał być świętem dla fanów starego, kosmicznego MMO. W końcu mówimy o tytule, który przez lata przewinął się przez przeglądarki milionów graczy. Jednak rzeczywistość dość brutalnie zderzyła się z oczekiwaniami i nie trzeba długo szukać, by zobaczyć, jak bardzo rozjechały się oczekiwania społeczności. Choć to gra za darmo, to nawet za free po prostu rozczarowuje.
Premiera DarkOrbit Reloaded na Steam z hukiem, ale nie takim, jak oczekiwano
Chociaż studio Bigpoint zapowiadało, że wreszcie nadeszła idealna chwila na powrót do galaktycznych walk, gracze szybko zaczęli zgłaszać problemy, które wielu z nich zna aż za dobrze. Już w pierwszych godzinach od premiery pojawiły się recenzje na Steam i większość z nich to surowe, mocne odradzania gry. Najczęściej powtarza się fraza P2W, a zaraz obok niej boty, cheaty i nierozwiązane od lat bolączki.
- DarkOrbit Reloaded – pobierz grę za darmo na Steam
Zaledwie 8 recenzji wystarczyło, by obraz stał się jasny. Tylko dwie osoby pochwaliły grę, głównie za potencjał i nadzieję, że Steamowa premiera zmusi twórców do walki z oszustami. Reszta – i to bardzo emocjonalnie – wskazuje na fatalny balans, masę błędów oraz fakt, że bez inwestowania prawdziwej gotówki zabawa praktycznie nie istnieje. Weterani wręcz piszą, że to „coś innego niż ta gra sprzed lat”.
Co gorsza, pojawiły się też problemy techniczne, jak lagujące mapy czy brak możliwości połączenia istniejącego konta z wersją Steam. Widać więc, że nawet jeśli kosmiczne bitwy DarkOrbit wciąż mogą przyciągać, to jakość startu wyraźnie odbiera chęć do podboju galaktyki. Miało być symboliczne nowe otwarcie, a wyszedł kolejny dowód, że nie wszystko da się wyczyścić nową platformą.
Na koniec zostaje pytanie: czy Bigpoint zareaguje szybko i faktycznie wygra tę walkę o opinię społeczności, czy też Steam stanie się kolejnym polem, na którym DarkOrbit przegra z własną historią?
Źródło: Steam