PS6 może kosztować majątek. Gracze już teraz łapią się za portfele

PS6 bez napędu? Były szef PlayStation rozwiewa wątpliwości
Newsy PS6

Jeszcze kilka lat temu nowa konsola oznaczała ekscytację, odliczanie dni do premiery i gorączkowe dyskusje o tym, w co zagramy jako pierwsi. Dziś? Coraz częściej oznacza… stres przed ceną. A jeśli najnowsze doniesienia się potwierdzą, PS6 może być najdroższą konsolą w historii marki – i to w czasach, gdy wielu graczy ledwo dopina budżet na miesiąc.

Cena PS6 może nas nieźle zaskoczyć

Nintendo, Microsoft, a teraz – według raportu Polygon – także Sony szykuje kolejne podwyżki cen sprzętu i gier. I nie chodzi tylko o obecne modele. Wszystko wskazuje na to, że nowa generacja konsol może wejść na rynek z cenami, które jeszcze niedawno uznalibyśmy za nie do zaakceptowania. Gracze są zaniepokojeni – i trudno im się dziwić. PS5 Pro debiutuje z ceną 699,99 funtów, a spekulacje na forach przewidują, że PS6 Pro może kosztować nawet 1000 dolarów. „To już nie jest zabawa, to inwestycja na raty” – pisze jeden z użytkowników Reddita.

Oficjalne tłumaczenie gigantów? „Trudna sytuacja gospodarcza”, inflacja, wzrost kosztów produkcji. W USA winę zrzuca się także na stare jeszcze z czasów Trumpa cła, które rzeczywiście uderzyły w elektronikę. Problem w tym, że ceny rosną również w Europie, gdzie takich ceł nie ma. – „Dlaczego mamy płacić więcej, skoro to nie nasz rynek nakłada dodatkowe opłaty?” – pyta No_Zombie2021 na Reddicie. – „Kiedyś kupowało się premierowy model, a potem wychodziła tańsza wersja Slim. Teraz wszystko drożeje – nawet pady” – dodaje MobiusOne_FoxTwo.

Wzrosty cen nie dotyczą już tylko sprzętu. Nowe gry, zwłaszcza na Switcha 2, mają kosztować nawet 75 funtów. A to nie koniec! Sony także rozważa kolejne podwyżki na własnych tytułach i akcesoriach.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Luto i Echo Generation za darmo w Epic Games Store do 23 lipca

Zobacz też: Polskie gry z lat 90. Kolejna porcja klasyków, które musisz poznać

W czasie gdy Nintendo, Microsoft i Sony notują miliardowe zyski, gracze mają coraz większe poczucie, że branża odkleja się od rzeczywistości. A to budzi pytania o kierunek, w którym zmierza cały rynek. Czy za kilka lat kupno konsoli nie będzie już marzeniem każdego gracza, ale przywilejem dla nielicznych? Jedno jest pewne: jeśli PS6 naprawdę zadebiutuje z zaskakująco wysoką ceną, wiele osób nie będzie ustawiać się po nią w kolejce. Tylko zaciśnie pasa, odkurzy backlog i postawi pytanie: czy naprawdę tego teraz potrzebuję?

Źródło: gamingbible.com

Dawid Szafraniak
O autorze

Dawid Szafraniak

Redaktor
Pierwsze growe szlify zbierał jeszcze w erze PS1, aby później zapoznawać się z kolejnymi wcieleniami japońskiej konsoli, skosztować Xboksa i Switcha. Ostatecznie najbardziej lubi PC, a ostatnio nawet i granie w chmurze. Królują u niego FPS-y, gry akcji nieczęsto górujące nad filmami i tytuły wyścigowe, które podobno #nikogo. Święta Trójca gamingu? Pierwsze Modern Warfare, seria Mass Effect i Uncharted. Bez tego nic nie miałoby sensu. Poza grami lubi planować kolejne podróże i chwytać za aparat fotograficzny podczas meczów piłki nożnej.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie