„Podejrzana sprawa”. Coś jest nie tak z recenzjami Call of Duty: Modern Warfare II na Google

Call of Duty: Modern Warfare II z
Newsy PC PS4 PS5 Xbox Series XOne

Call of Duty: Modern Warfare II debiutuje już dziś, a pierwsze opinie graczy pojawiły się m.in. na Google. Tyle że spora ich część to ctrl+c i ctrl+v.

„Kupione” recenzje nie dziś żadnym szczególnym zjawiskiem i dotyczą także i branży gier wideo. Nie chodzi mi jednak o powszechne zarzuty w stylu „jak mogliście dać grze X tak wysoką ocenę? Ciekawe, ile Wam zapłacili…”. Mowa bardziej o opiniach konsumentów, które pojawiają się w różnych miejscach w internecie. Także, rzecz jasna, na Google.

Dziś pełen debiut Call of Duty: Modern Warfare II, czyli gry, która ma zmienić cykl Call of Duty. Kolejny raz. O tym, czy się udało, przekonacie się już niedługo. Zanim jednak branżowi recenzenci zaczną oceniać grę, pierwsze opinie już pojawiły się chociażby w Google. Tyle że te wzbudzają dość spore zamieszanie. Dość powiedzieć, że ktoś tu się nie postarał i ctrl+c oraz ctrl+v klikane były częściej niż jakiekolwiek inne klawisze na klawiaturze. O ciekawym znalezisku donosi m.in. gracz na Reddicie.

Ustawione recenzje Call of Duty: Modern Warfare II?

No jasne – każda opinia pisana z innego profilu, a wszystkie skopiowane od siebie. Jakimś dziwnym „przypadkiem” są one oczywiście pozytywne. Gracze zaczęli się oburzać, bo jednak taka praktyka nie jest oczekiwana. W końcu konsumenci są wprowadzani w błąd, jeżeli chcą zasięgnąć opinii internetu. Do tego średnia ocena danego produktu jest sztucznie podnoszona, a wokół niej robi się nieco większy szum. Tym razem niezbyt pozytywny.

Część graczy jest mocno zaskoczona takimi opiniami, a część nie do końca może uwierzyć, że to faktycznie sprawka Activision lub agencji przez nich zatrudnionej.

Po prostu trudno mi uwierzyć, że to jest to. Jeśli firma zamierza zaryzykować swoją reputację, aby sfałszować recenzje, to tak łatwo jest napisać takie, które nie są dokładnymi duplikatami. Nie wydaje mi się, żeby tak duża firma jak Activision brała pod uwagę potencjalny cios w postaci fałszywych recenzji. Dziwniejsze rzeczy się zdarzały.

– twierdzi jeden internauta komentujący wpis

Jest w tym sporo racji, ale z drugiej strony… taka praktyka nie jest dziś niczym zaskakującym. Podobne rzeczy zdarzały się przy okazji niedawnej premiery filmu Black Adam. Jeden z internautów postanowił szerzej opowiedzieć o całej sprawie.

Szczerze mówiąc, byłoby dziwne, gdyby to nie miało miejsca. Pracowałem dla kilku firm medialnych i jest to dość standardowy sposób przez ostatnie 6-7 lat, dla WSZYSTKIEGO. Konserwy, środki czyszczące produkty, restauracje. Jeśli nie płacisz za recenzje, nie dasz rady. To ssie, ale to szczerze sposób, na który jakieś 95% sprzedaży każdego produktu lub usługi jest prowadzona obecnie.

– twierdzi inny internauta

Oczywiście cała sprawa może mieć drugie dno. Faktycznie dość ciężko uwierzyć, że Activision zapłaciłoby za wielokrotne ctrl+c i ctrl+v. Z drugiej jednak strony – jak piszą także i internauci – dziś jest to dość powszechny zabieg. Może to skutek chęci poślubienia nowej postaci w grze? Albo kwestia rychłego debiutu znanych piłkarzy.

Udostępnij:

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie