Szalona gra za darmo do odebrania. Baran kontra roboty

Battle Ram – szalona „gra za darmo” do odebrania na IndieGala
Gry za darmo Gry za darmo na PC

Na IndieGala dostępna jest nowa gra za darmo. Battle Ram – zwariowany tytuł o baranie walczącym z robotami.

Wielu graczy lubi, gdy produkcja nie bierze siebie zbyt poważnie. Battle Ram doskonale wpisuje się w ten klimat, łącząc humor, chaos i zręcznościową rozgrywkę. To gra, która nie potrzebuje skomplikowanej fabuły, aby przyciągnąć uwagę – wystarczy pomysłowy absurd oraz odpowiednio szybkie tempo.

Gra za darmo do odebrania w IndieGala

Gracz kontroluje tutaj… bojowego barana. W dodatku stworzonego w sekretnym laboratorium. Efekt eksperymentów wymknął się spod kontroli, a teraz baran musi sprawdzić swoje możliwości na poligonie pełnym robotów. Bohaterem sterujemy wyłącznie za pomocą myszki, a jego jedyną bronią jest potężne zderzenie – bo przecież właśnie po to ma się rogi. W praktyce oznacza to, że cała walka polega na umiejętnym wymijaniu pocisków i uderzaniu przeciwników z odpowiednim impetem.

Gra oferuje osiem wyzwań o rosnącym poziomie trudności. Każdy etap wprowadza nowe przeszkody – od kul i rakiet, przez lasery, aż po starcia z licznymi robotami w finałowej „rzezi”. Każda porażka oznacza natomiast powrót na sam początek. Pomimo prostoty, Battle Ram potrafi dostarczyć sporo emocji i satysfakcji po udanym starciu.

Obecnie tytuł można odebrać całkowicie za darmo na IndieGala i zachować na stałe w swojej bibliotece. To lekka, absurdalna gra idealna na krótkie sesje – zwłaszcza dla tych, którzy nie mają zbytnio czasu na angażowanie się w wyjątkowo skomplikowane produkcje.

Źródło: Reddit

Wincenty Wawrzyniak
O autorze

Wincenty Wawrzyniak

Redaktor
Specjalista od Groznawstwa, który nie stroni od swoich ulubionych tytułów. Ostatnio padł ofiarą Factorio. Rzadko się do tego przyznaje, ale ma też prawie 2000 godzin na liczniku w Path of Exile. Pozostałe dwa tytuły w jego świętej trójcy to Assassin’s Creed: Origins oraz Final Fantasy XV. Miłośnik RPG i hack’n’slash, dla którego najważniejsza jest dobra historia, a ściany tekstu są plusem. Po godzinach pisze do szuflady, pije niepokojąco duże ilości kawy i często wraca do swoich ulubionych seriali (o Hannibalu prawdopodobnie gadałby nawet w trumnie).

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie