Wiedźmin na smoki nie polował, może że w tej animacji

Smok czy przerośnięta wiwerna?

W sieci wylądował całkiem niezły filmik Witcher Hunting for a beast, za który odpowiada YouTube’r Vadim Isaykin.

Krótka animacja przedstawia polowanie Geralta na potwora, który wygląda na smoka, choć Wiedźmin raczej nie podjąłby się ścigania takiej bestii, przynajmniej ten książkowy, o czym mogliśmy przeczytać w Mieczu przeznaczenia Andrzeja Sapkowskiego (fragment poniżej). Inaczej z grami, gdzie mieliśmy np. misję Wejście smoka w Wiedźminie 2. Mimo wszystko, może gad z poniższego materiału to jednak nie smok, a jakieś inne paskudztwo wyglądem zbliżone? Jakby nie było, animację warto zobaczyć i tyle (drugi miecz pewnie został przy ognisku).

Powiedziałeś, że jeśli zapłata jest jest godziwa, popędzisz na koniec świata i ukatrupisz stwora, którego ci wskażą. Dajmy na to, srogi smok pustoszy…
– Zły przykład – przerwał Geralt. – Widzisz, od razu kiełbasi ci się z tym Chaosem i z tym Porządkiem. Bo smoków, które bez wątpienia reprezentują Chaos, nie zabijam.
– Jakże to? – Trzy Kawki oblizał palce. – A to dopiero! Przecież wśród wszystkich potworów smok jest chyba najwredniejszy, najokrutniejszy i najbardziej zajadły. Najbardziej wstrętny gad. Napada na ludzi, ogniem zieje i porywa te, no, dziewice. Mało to opowieści się słyszało? Nie może to być, żebyś ty, wiedźmin, nie miał paru smoków na rozkładzie.
– Nie poluję na smoki – rzekł Geralt sucho. – Na widłogony, owszem. Na oszluzgi. Na latawce. Ale nie na smoki właściwe, zielone, czarne i czerwone. Przyjmij to do wiadomości, po prostu.
– Zaskoczyłeś mnie – powiedział Trzy Kawki. – No, dobra, przyjąłem do wiadomości. Dość zresztą na razie o smokach, widzę na horyzoncie coś czerwonego, niechybnie są to nasze raki. Napijmy się! 

Darek Madejski

Darek Madejski

Wychowany na Amidze i pierwszej odsłonie PlayStation. Do dziś często sięga po hity z lat 90.