Zapomniany sci-fi horror powraca i powoli zmierza do Xbox Game Pass. Cisza trwała trzy lata
Po okrągłych trzech latach studio Lunar Software postanowiło przerwać milczenie. Routine, nadchodzący sci-fi horror, wciąż żyje.
Tego typu sytuacje zdarzają się dość rzadko, ale jednak, jak widać, się zdarzają. Pierwszoosobowy horror science fiction pod tytułem Routine został pierwotnie zapowiedziany jeszcze w 2012 roku. Po wielu problemach deweloperskich zawieszono ją na niemal dekadę. Następnie, dopiero w 2022 roku pojawiła się na Summer Game Fest, kiedy to ogłoszono, że produkcja trafi do abonamentu Xbox Game Pass.
Routine jednak żyje! Horror nadal zmierza do Xbox Game Pass
Teraz, po trzech kolejnych latach ciszy, deweloperzy ponownie przerwali milczenie i tym razem poinformowali, że projekt zbliża się już do końca produkcji. Na razie nie podano jednak daty premiery, ani chociażby przybliżonego terminu. W nowym wpisie Heartbeat twórcy zaznaczyli, że Mick Gordon, znany z muzyki do DOOM (2016), zakończył współpracę z zespołem. Jego skomponowane wcześniej utwory pojawią się jednak w finalnej wersji produkcji, gdyż uzyskano na to potrzebną zgodę.
Tym samym wiemy już, że Routine wciąż powstaje z myślą o komputerach osobistych oraz konsolach Xbox Series X/S. Mimo iż nie ogłoszono na razie wersji na konsolę PlayStation 5, nie można jej raczej całkowicie wykluczyć. Przynajmniej nie na tym etapie. Możliwe, że gra pokaże się ponownie podczas pokazów, które odbędą się do końca tego roku. Możemy otrzymać coś chociażby z okazji zbliżającego się Gamescomu.
Gra ma wyróżniać się atmosferą rodem z klasycznych filmów science fiction, silnym klimatem retrofuturyzmu i immersyjną rozgrywką. Lunar Software zapowiada doświadczenie, które ma zaniepokoić gracza nie tylko samym strachem, ale też poczuciem osamotnienia oraz kompletnego zagubienia.
Źródło: GameRant