Nowy rekord świata w długości grania. A jaki jest Wasz?

Nie od dziś wiadomo, że rekord świata można ustanowić w praktycznie każdej dziedzinie. Streamer Andrew “GiantWaffle” Bodine postanowił zasiąść przed ekranem i… po prostu długo grać.

Andrew Bodine pobił w listopadzie rekord długości grania: w ciągu całego miesiąca spędził na tej czynności ponad 570 godzin. Zgodnie z zasadami, bicie rekordu ma nie zagrażać życiu śmiałka, dlatego powinien on pamiętać m.in. o odpoczynku. Dlatego GiantWaffle rozbił swój cel na 19-godzinne codzienne transmisje, co w listopadzie dało mu łączny wynik 572 godzin streamingu.

Poprzednim rekordzistą w tej dziedzinie był JayBigs z wynikiem 569 godzin.

Jeśli jesteście ciekawi, w co grał Andrew Bodine, to były to Red Dead Redemption 2, Luigi’s Mansion 3, Escape From Trakov, Rocket League, Factorio, Rainbow Six Siege i Death Stranding. Ukończenie tego ostatniego zajęło mu ponad 30 godzin.

Jeśli ktoś z Waszej rodziny narzeka, że gracie za długo, możecie powołać się na GiantWaffle’a. Podobno hardkorowy gracz przed pobiciem rekordu sumiennie trenował, by zaprawić się w boju – a samo bicie rekordu nie było łatwe. Bodine zaznaczył, że zdaje sobie sprawę, że siedzenie przy grach przez tak długi czas jest szkodliwe dla zdrowia. Ciekawe, czy w naszym kraju jest ktokolwiek, kto byłby w stanie zmierzyć się z rekordzistą. Są jacyś chętni?