Nowy polski horror wykorzysta technologię fotogrametrii

Polski deweloper przekonuje, że w jego nowej grze granica pomiędzy światem realnym a opowiedzianym zostanie zatarta. The Beast Inside zapowiada się na mroczny kawałek kodu.

Wczoraj mogliśmy poznać sporo szczegółów odnośnie horroru The Beast Inside powstającego pod skrzydłami polskiego studia Illusion Ray. Prezentowaliśmy nawet gameplay z demo oraz minimalne wymagania sprzętowe. Illusion Ray to zespół twórców, którzy doświadczenie zdobywali m.in. w Farm 51, Platige Image i Fuero Games.

Dzisiaj Łukasz Smaga, założyciel Illusion Ray, zaznacza, że The Beast Inside ma nas zaskoczyć nie tylko fabułą, lecz również zachwycić oprawą.

– Głównym celem jest wykreowanie historii nieustannie trzymającej gracza w napięciu, co nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę, że naszą główną inspiracją są filmy takie jak Wyspa Tajemnic Martina  Scorsese czy gry pokroju Silent Hill, Amnesia i ResidentEvil 7 ­– mówi Łukasz Smaga, założyciel Illusion Ray.– Zależy nam na klimacie i na najwyższej jakości. Wykorzystanie fotogrametrii, umożliwiającej wiarygodne odwzorowanie rzeczywistości, było więc oczywistym wyborem, chcemy zatrzeć granice pomiędzy światem realnym, a historią The Beast Inside, jeśli taka granica w ogóle istnieje…

Odpalając The Beast Inside wcielimy się naprzemiennie w dwóch bohaterów – kryptoanalityka Adama i tajemniczego Nicolasa. Gracz zmierzy się z mroczną zagadką morderstwa, która od 100 lat pozostaje niewyjaśniona. Strach, paranoja i wojenne realia dwóch odległych epok to elementy, które stanowić mają o mrocznym charakterze gry.

Darek Madejski

Darek Madejski

Wychowany na Amidze i pierwszej odsłonie PlayStation. Do dziś często sięga po hity z lat 90.