Silent Hill – domena na sprzedaż, a Kojima ponoć rozmawia z Konami o nowej grze

Dzisiaj sieć obiegły dwie sprzeczne informacje dotyczące serii Silent Hill. Pierwsza (i niestety ta smutna) to fakt, druga (ta pozytywna i dająca nadzieję), to zwykła pogłoska. 

Seria Silent Hill jest w ostatnich latach zapomniana przez Konami, a gracze wciąż nie mają potwierdzenia, że coś nowego w temacie się szykuje. Wielkim powrotem miała być skasowana gra Silent Hills, nad którą miał pracować Hideo Kojima, lecz jak wiemy, na zapowiedzi i przedstawieniu dema P.T. sprawa się skończyła. Czy to definitywny koniec, czy tylko dłuższa przerwa w koszmarze?

Silent Hill bez oficjalnej domeny

To pierwsza z dzisiejszych wieści. Konami postanowiło nie przedłużać abonamentu na posiadanie witryny „SilentHill.com”, która do ponad 10 lat była wizytówką serii. Teraz możecie sobie kupić domenę, jeśli wyłożycie na stół 9835 dolarów, czyli niemal 38 tys. zł.

To naprawdę zła wiadomość, ponieważ nawet, jeśli nowa odsłona miałaby inny tytuł, po co odcinać się od korzeni i pozbywać tak ważnego adresu online? Konami może nam dawać do zrozumienia, że Silent Hill odchodzi, stając się wspomnieniem. No i jak w takim świetle wygląda nowa pogłoska, że…

Silent Hill powróci, a Kojima rozmawia z Konami

Na forum Reddit pojawił się wpis od osoby (dzięki Gamerant), która twierdzi, że nie chce się bawić naszym kosztem i ma pewne info. A brzmi ono tak, że Hideo Kojima i Konami prowadzą rozmowy dotyczące nowej części Silent Hill. Ponoć Kojima Productions ma mieć wolną rękę, jeśli chodzi o stworzenie tytułu, a Konami będzie miało jedynie wpływ na wybór głównej postaci (i nie będzie to Norman Reedus).

Informator przekonuje, że rozpoczęcie rozmów pomiędzy Kojima Productions a Konami jest przyczyną niedawnej straty tej pierwszej firmy. Przypominamy, że zespół deweloperski Kojimy opuścił jeden z głównych pracowników, Kenichiro Imaizumi. Informator uważa, że nie zgadzał się on na współpracę z Konami, nawet jeśli miałaby to być współpraca dająca Kojima Productions dużo swobody. Inaczej ma być z Kojimą, który naprawdę chce ukończyć Silent Hills „P.T.” i sądzi, że jego fani na to zasługują, nawet jeśli musi schować swoją dumę do kieszeni. Informator dodaje, że Silent Hills nie było przyczyną zerwania kontaktów Kojimy z Konami i wszystko rozbiło się o sprzeczkę przy serii Metal Gear.

Pomysł na niby mającą powstać grę ma być taki sam jak przy Silent Hills, lecz zamiast Reedusa zobaczymy inną znaną twarz. W całym projekcie ma się roić od dużych nazwisk. Choć P.T. prezentowało rozgrywkę pierwszoosobową, ostatecznie mamy zobaczyć w rzekomym projekcie kamerę zza pleców postaci.

No oczywiście chcemy, by była to prawda, lecz domena wystawiona na sprzedaż trochę podcina cały entuzjazm…

Darek Madejski

Darek Madejski

Wychowany na Amidze i pierwszej odsłonie PlayStation. Do dziś często sięga po hity z lat 90.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chronimy się przed spamem, dlatego prosimy, rozwiąż captcha zanim klikniesz WYŚLIJ: