Mecenas She-Hulk w pierwszych recenzjach. Powitajmy nową superbohaterkę

Mecenas She-Hulk w pierwszych recenzjach. Klapa czy udany serial?
Baza seriali Filmy i seriale Newsy Newsy Recenzje Seriale Uniwersum

Mecenas She-Hulk zadebiutuje na platformie Disney+ już jutro, a to oznacza, że możemy przyjrzeć się pierwszym recenzjom serialu.

Recenzenci otrzymali do wglądu cztery z dziewięciu odcinków pierwszego sezonu. Wygląda na to, że Marvelowi po raz kolejny się udało; podczas gdy zainteresowanie filmami z ich stajni lekko ostatnio spadło, seriale w znacznej części cieszą się stałym powodzeniem. Świetnie przyjęty Hawkeye, popularny Loki czy odkrywająca nowe grunty Ms Marvel stanowili więc swoistą przygrywkę dla nowej zielonej bohaterki – Jennifer Walters.

Komedia ze świetną obsadą

„W przeciwieństwie do innych seriali Marvela, które często przypominają ośmiogodzinne filmy podzielone na odcinki podczas przerw w akcji, She-Hulk to porządny serial komediowy. Po omówieniu jej historii serial bardzo ładnie układa się w odcinki, które napędzają całą fabułę, ale zawierają też cotygodniowe wątki, we wszystkim pozostawiając miejsce dla rozwoju postaci Jen Walters. Teoretycznie bardzo łatwo mogłaby popaść w stereotyp pracoholiczki po trzydziestce, która myli przynoszenie pracy do domu z aktywnym życiem towarzyskim. Chociaż niektórzy tak to pewnie odbiorą, występ Maslany w połączeniu ze scenariuszem i reżyserią showrunnerki Jessiki Gao oraz reżyserią Kat Coiro chroni całość przed wpadnięciem w parodię lub beztroskę”.

– recenzuje Arezou Amin w portalu Collider.

W główną rolę w produkcji wciela się wspomniana już w recenzji Tatiana Maslany, która zresztą w wielu recenzjach zbiera świetne opinie. Choć po prezentacji zwiastunów mało kto był entuzjastycznie nastawiony do jej bohaterki (trudno zresztą powiedzieć, by ona sama była entuzjastycznie nastawiona do własnej przemiany), okazuje się, że aktorka doskonale poradziła sobie z rolą i nadała jej swoistą lekkość. To zdecydowanie nie jest sztywny serial z rzucanymi machinalnie suchymi żartami; Mecenas She-Hulk zanosi się na autentycznie lekką komedię, w której przy okazji znajdziemy też trochę akcji i kilka znanych postaci z superbohaterskiego uniwersum:

„Obsada z Maslany na czele potrafi zaczarować. Naturalnie pasuje do każdego członka obsady, zwłaszcza Ruffalo, radząc sobie ze wszystkim: od słodkiej bezczelności Jen po jej działania na sali sądowej. Jen i Bruce drażnią się ze sobą jak rodzeństwo i chociaż Hulk szybko znika z ekranu, ich relacja jest osią pierwszego odcinka. Benedict Wong nadal kradnie każdą scenę jako Wong, który teraz pojawia się w różnych produkcjach jako sprawdzony element komediowy, co jednak nie podważa jego mocy, umiejętności ani statusu”.

– Proma Khosla, IndieWire.

Kim jest mecenas She-Hulk?

Jennifer Walters to stereotypowo-typowa trzydziestoletnia kobieta sukcesu. Prowadzi działalność jako prawniczka, spotyka się z przyjaciółmi, stara się umawiać na randki, choć przy jej trybie życia to akurat nie należy do najłatwiejszych rzeczy. Dodatkowe utrudnienie przychodzi z czasem; Jen przechodzi przemianę, gdy przypadkowo styka się z krwią swojego kuzyna, dr. Bruce’a Bannera. W wyniku tego staje się tytułową She-Hulk – a jej życie komplikuje się jeszcze bardziej.

Premiera pierwszego odcinka odbędzie się jutro. Kolejne epizody będą pojawiać się w tygodniowych odstępach na Disney+.

Udostępnij:

Prawdziwy Gracz poleca się do polubienia

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie